#Mk13h
Jestem starym człowiekiem, mam ponad 65 lat. Całe życie prowadziłem własną firmę, nie było to imperium, ale pozwoliło mi spędzić sporo czasu na podróżowaniu... Podróżowaniu po Kanadzie, zdarzały się wyjazdy do USA czy w niektóre rejony Azji.
Problem w tym wszystkim jest taki, że... wcale nie jestem starym człowiekiem. Mam 25 lat.
Pojechałem do Kanady w wieku 22 lat. Pojechałem do miejsca, które pamiętałem... Oglądałem miejsca, które już widziałem. Wyobraź sobie, że masz deja vu, a teraz, że trwa nieprzerwanie przez tydzień. Tak się czułem.
Mieszkam w Polsce, mam tu całe swoje życie. Ale mam cały czas wrażenie (głównie, gdy żałuję jakiejś decyzji), że „hej, następnym razem będzie lepiej”. I nie wiem, czy najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że mogę mieć rację, czy może właśnie to, że mogę jej nie mieć. Następny raz? A może tym razem już ostatni? Chyba pora na wizytę u kogoś, kto mi powie, czy mój mózg jest normalny.
Mam nadzieję, że reinkarnacja rzeczywiście ma miejsce. Kiedy popełniam błąd albo wybieram coś nie tak, zawsze potem myślę "następnym razem wybiorę co innego". Jakbym podświadomie czuła że ta reinkarnacja w moim przypadku również będzie miała miejsce. Mam nadzieję i czekam 😃👍
To w końcu kim jesteś? Przez tyle żyć mógłbyś się chociaż nauczyć pisać żeby było wiadomo.
Moja Astrolożka mi powiedziała, że miałam 69 wcieleń i w każdym z nich byłam kobietą, przedsiębiorczynią i feministką jak teraz
Ciekawa ta liczba 69😆
Jest wiele osób, które mają podobne odczucia. W moim odczuciu zbyt wiele, by ignorować możliwość, że reinkarnacja zachodzi.
Reinkarnacja jest faktem, tak wiele przesłanek za tym przemawia, od siebie rzucę jeden przykład: Santi Dewi
Gdzie niby przebywa świadomość ludzka po śmierci? Czeka sobie gdzieś na nowe życie i "okrada" jakieś ciało, które służy tylko jako naczynie dla innej osoby przejmujące ciało?
Dla mnie kompletna bzdura. Martwy mózg, to śmierć umysłu, śmierć ostateczna.
Drogie dzieci, dziś lekcja logiki.
Pkt. 1. Fakty nie mają przesłanek. Możesz napisać, że teoria ma wiele przesłanek, fakt jest zmierzony i dowiedziony.
Pkt. 2. Wiele dowodów anegdotycznych nie zwiększa prawdziwości tezy. ( To też do was antyszczepy😄)
HansVanDanz Zakładasz, że świadomość musi mieć fizyczną lokalizację w ciele albo zniknąć wraz z jego zniszczeniem, co jest czystym materialistycznym dogmatem. Spójrz na fizykę: energia i informacje we wszechświecie nie giną, a jedynie zmieniają swoją formę (zgodnie z zasadą zachowania energii). Co więcej, w fizyce kwantowej i filozofii nauki coraz poważniej traktuje się koncepcje, w których informacja lub sama świadomość nie są produktem materii, lecz jej fundamentalnym budulcem (tzw. panpsychizm czy hipoteza wszechświata jako informacji). Zakładanie, że 'martwy mózg = koniec istnienia', to tylko jedna z interpretacji, a nie twardy dowód – dokładnie tak samo jak zakładanie, że zepsuty odbiornik radiowy oznacza zniszczenie samej muzyki, która przez niego płynęła.
Karlita, jak Ty mię teraz zaimponiłaś :) serio wow 😍
Idź na sesję regresji hipnotycznej i sprawdź czy to do czego dotrzesz w stanie podświadomości wiąże się z tymi odczuciami, które przeżyłeś w czasie podróży do Kanady.