Wyjmowałam kleszcza z pochwy mojej przyjaciółki, bo wstydziła się iść do lekarza lub powiedzieć swojej rodzinie. Zrobiłam to odpowiednimi szczypczykami kupionymi w aptece, na swoim łóżku, kiedy moi rodzice byli w pokojach obok (mieszkanie dwupokojowe).
Obie miałyśmy po 16 lat. Nikt nas nie przyłapał.
Teraz mam 22 lata i nie zapomniałam widoku, jaki wtedy moje oczy mogły podziwiać. Od tamtego czasu po dziś, dochodząc, wyobrażam sobie tę sytuację po raz kolejny. Jednak już bez kleszcza.
Dodaj anonimowe wyznanie
Był taki jeden odcinek dr. House'a...
Pamiętam! Doktorek zatrzymał windę i wyciągał kleszcza między piętrami. 😁
Etanol no nie do końca. Poza kleszczem w pochwie, wszystko jest inne. A takie rzeczy się zdarzają. I to wcale nie tak rzadko.
@Riczkid dołączam się do pytania
Pamiętam! I wtedy drzwi windy się rozsunely, a ojciec pacjentki na widok House'a między udami swojej córki rzucił się na nią z pięściami 😂
Ale kleszcz przynajmniej został wciągnięty 😀
*na House'a, nie na córkę xD
Głupia autokorekta
O borze etanol wrócił? Cześć.
Po co to sobie wyobrażasz..? Bleh.
Bo ją podnieca wagina jej przyjaciółki?
Współczuję tej przyjaciółce, ale tak to się niestety kończy jak zamiast iść z takim problemem do lekarza szukasz pomocy u kogoś, kto nim nie jest i kto potem ma takie obrzydliwe wyobrażenia.
jezu wszedzie sie musiscie wbijac z homohejterska propaganda?
a potem jechanie na mnie, bo mi sie nie podoba puszczalstwo mimo ze nikogo nie obrazam, a nazywam sprawe po imieniu
ale jak ktos napisze, ze kontakt z intymnymi czesciami ciala drugiego czlowieka jest "bleh" lub ze "to obrzydliwe", to to juz jest cacy... taaaa
Jaka znowu propaganda? Przecież malasarenka ma rację - z takim czymś się idzie do lekarza, a nie. Wątpię, żeby tej przyjaciółce spodobało się to co opisała w wyznaniu. Niech się ogarnie.
@Wiaderny Mnie też podniecają waginy, ale po tego typu akcji prędzej miałbym na wspomnienie odruch wymiotny niż przeciwną reakcję. Generalnie jakoś nie bardzo wierzę, żeby przy takim wyborze wagin do wyboru do koloru na pewnego rodzaju stronach autorka robiła sobie dobrze do tej konkretnej, w której tkwił kleszcz. Chyba trzeba mieć jakiś nietypowy i wyjątkowo obrzydliwy fetysz :)
lepiej kleszcz niz owsiki jak w jednym wyznaniu...
no przeciez nie wyobraza sobie kleszcza, tylko cipke, normalna czesc ciala
@Inni wiesz co? Nie wiem, mój były miał kiedyś kleszcza pod napletkiem i nie obrzydziło mnie to szczególnie. Kiedyś z koleżanką jak byłyśmy małe bawiłyśmy się w doktora, dalej pamiętam jej cipkę i też mnie to nie obrzydza. Fakt nie podnieca również, ale nie obrzydza
Nie obrzydza was? Spoko, ale ktoś może mieć inne odczucia. Fajnie jest móc wyrazić swoją opinię.
Ale lekarka też może robić sobie dobrze do wspomnienia o waginie pacjentki. Nie ma reguły.
No może, w sumie czemu nie. Ale jednak po lekarzu zazwyczaj człowiek spodziewa się jakiegoś profesjonalizmu ;)
No faktycznie jest co podziwiać. Obrzydliwe.
Nie przesadzaj. Na pewno się wcześniej umyła.
Wrath ma rację, fuuj.
taaa kobieca pochwa jest obrzydliwa... puknijcie wy sie w leb
Nie pochwa, tylko to co autorka robi.
wyciaga kleszcza kolezance?
chociaz wolalabym jednak u lekarza upewnic sie, czy nic tam nie zostalo, ot ze wzgledow zdrowotnych, czasem mozna zostawic jakas nozke czy szczekoczulke czy cos tam
No i tak by było najlepiej. A te fantazje są chamskie, bo dziewczyna była pewnie zdesperowana, szukała pomocy na szybko i „przyjaciółka” w sprytny sposób wykorzystała sposobność. Tzn ja nie mówię, mogła mieć nawet potrzebę, żeby pomóc, ale wiadomo o co chodzi. Do faceta dziewczyna by się raczej nie zwróciła z takim czymś, wiedząc co potem może z tego wyniknąć. Tu była nieświadoma, ufała i co.
nie idzmy w skrajnosci, nie wiem, czemu fantazje sa takie "chamskie" niby?
przeciez nikomu tym krzywdy nie robi a juz na pewno nie kolezance
nie wiem, nie molestuje jej czy cos ( mam nadzieje)
tylko sobie przypomina
sa ludzie, ktorzy masturbuja sie do wyobrazenia kolezanku w bluzce z dekoltem i co zrobisz, nic nie zrobisz
bazienka nie o to chodzi. Jakby wbił Ci się w takim miejscu kleszcz i miałabyś do wyboru faceta i babkę do wyjęcia, to kogo byś wybrała? Biorąc pod uwagę, że nie masz pod ręką lekarza. No raczej babkę. Bo facet raczej z dużym prawdopodobieństwem będzie Ci po czymś takim jechał na ręcznym i niezręcznie tak. Babki to nie obejdzie, wyjmie i już, pipka raczej nie zrobi na niej wrażenia, więc masz większy komfort.
Ja tam jednak wolałabym poprosić o pomoc partnera niż np. koleżankę czy siostrę.
Zresztą mężczyzna, co najwyżej zrobi sobie dobrze do wspomnienia, a dziewczyna - najpierw zrobi porównanie czy ma lepiej wyglądającą waginę, i jak widać po tym wyzwaniu, też może sobie zrobić dobrze do wspomnienia o tym widoku.
Najlepiej udać się z tego typu problemem do lekarza i oprócz niego nie wciągać w to osób trzecich. Swoją drogą niesmaczna ta konwersacja, zresztą podobnie jak całe wyznanie. Chociaż z tego co widzę z najbardziej plusowanych komentarzy mogło ono zostać napisane przez kogoś, kto zainspirował się znanym serialem.
Ale jak to bez kleszcza :( Przecież to dzięki niemu to wszystko, niewdzięcznico.
A tak na poważnie, to dobra z Ciebie przyjaciółka, ale na przyszłość serio lepiej z takimi sprawami do lekarza. Oni nie takie rzeczy widzieli
Tak jakos przypomnialo mi sie zdjecie przerazonego kotka i podpis pod nim: Co sie raz zobaczylo to sie juz nie odzobaczy.
Z dwojga złego wolałbym pokazać intymne miejsce lekarzowi niż kumplowi, no ale może laski mają inaczej.
Większość raczej myśli dokładnie jak Ty ;)
Też by wolała pokazać lekarzowi a nie koleżance/kumplowi.
Czym się różni dziewczyna z miasta od dziewczyny ze wsi? Dziewczyna z miasta ma w cipce kolczyk, dziewczyna ze wsi ma tam kleszcza ;)
Wyciąganie kleszcza samemu jest niebezpieczne, lepiej pójść z tym do lekarza.
A jak ten kleszczu wędrowniczek aż do pochwy trafił i w kwaśnym środowisku pH 5,5 ducha nie wyzionął? Raczej wśród bujnego owlosienia łonowego drogę zgubił i w watdze sromowej przystań znalazł. Ale to koleżanka mogła go usunąć sama. Być może sprawdzała czy może wolisz kobiety.
Mógł być płytko w pochwie przy samym wejściu
Ja piernicze, do lekarza ... [Komentarze na anonimowe] Masz problem "z sobą" - marsz do psychologa, masz kleszcza - marsz do lekarza 😂😂😂
Gdyby każdy z kleszczem miał iść do lekarza to trzeb by otworzyć specjalne działy tylko do tego. Klesz to nie choroba, a do wyciągnięcia najlepiej kupić specjalne narzędzie w aptece i postępować zgodnie z instrukcją. Przydatna jest do tego drugą osoba, szczególnie gdy siedź w trudno dostępnym miejscu ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯