#Srhh0
Niestety sprawa się przeciągała. Najpierw po wyznaczonym na początku czasie nie dostała wypłaty. Jestem wyrozumiała, ale gdyby nie mąż i rodzina, pozbyłabym się jej już wtedy, ponieważ mimo naszych relacji nie miałam zamiaru jej utrzymywać. Jakimś cudem znalazła pieniądze na jedzenie i kosmetyki, więc przymknęłam na to oko.
Wszystko się przeciągało i zawsze miała nowe wymówki.
Jakiś czas temu wróciłam do mieszkania i zastałam spakowane torby niedaleko wyjścia. Pomyślałam, że się wyprowadza i nie myliłam się. Tylko że wyprowadza się z moim narzeczonym. Stwierdził, że zakochał się i nie miał odwagi mi tego wcześniej wyznać.
Teraz siedzę na kanapie z psem i nucę piosenkę Krzysztofa Krawczyka. Gdyby zmienić żonę na narzeczonego, pasuje idealnie.
Śmieci same się wyniosły! ja bym odpalała szampana.
Takie gadanie zawsze mnie śmieszy. Odpalać szampana bo straciło się dwie najbliższe osoby, które się mocno kochało? Taak, na pewno każdy wtedy świętuje..
Teraz boli, ale po czasie zrozumie, że lepiej tak, niż żyć ze żmijami.
No tak, ale nadal nie widzę powodów do świętowania w takiej sytuacji, bo to po prostu przykre i trzeba się z tym zmierzyć, przetrawić.
Nie uważam, że ktoś kogo zostawiła osoba, którą się kochało, mówi sobie "phi ale super, że tak się stało". Wtedy się cierpi, a dopiero po czasie można dojść do wniosku, czy to dało nam plusy, czy minusy
@Mikser Ty nie widzisz, a ktoś inny widzi.
Mikser, jak najbardziej popieram. Po czasie to widac ale zaraz po stracie kogos bliskiego, osobom, ktore mowia, ze dobrze sie stalo mam ochote przydzwonic w zeby.
JodiPicoult. No ja się nie dziwię, trudno słuchać, że dobrze się stało, mając poczucie, że oberwaliśmy w łeb walącym się na nas światem. To takie pocieszanie na siłę, które często daje odwrotny efekt
Z jednej strony szkoda, że tak wyszło, ale z drugiej lepiej, żeby narzeczony znalazł sobie nową miłość i wyprowadził się teraz, niż za kilka lat, gdybyście mogli mieć już dzieci. Poza tym za jednym zamachem pozbyłaś się zdrajcy i darmozjada.
Miesiąc i tydzień temu miałeś trzylecie swojej obecności na tej stronie, więc składam spóźnione gratulację, że tyle tu wytrzymałeś i nie zwariowałeś ;)
@witciu1 bardzo dziękuję i to podwójnie, bo odejmując od 19.04 jeden z dwóch pierwszych określeń na ilość dni, które podałeś trafisz idealnie w moje urodziny ;).
Poza tym napisz kilka komentarzy 2.02 w przyszłym roku, a postaram ci się odwdzięczyć :).
Prawda jest też taka, że do życia nie wpuszcza się trzeciej osoby nawet jeśli to rodzina, czy siostra lub brat w zależności od płci partnera.
Wspólne życie, bliskość rodzi pokusę. Uczucie mogłoby się nie rozwinąć w innych warunkach. Tak to miał ciągłe porównanie, w którym widocznie w warunkach domowych, kuzynka wypadła lepiej.
raczej jest zaradniejsza od autorki:)))
jak ktos bedzie chcial zdradzic, to zrobi to
w domu, na miescie, na wyjezdzie, chcacy znajdzie sposob
Najważniejsze, że masz pieska.
super, jeszcze kot i czerwonw wino:))
To w końcu mąż czy narzeczony?
Chyba chodziło jej o przyszłą żonę. Może po oświadczybach tak o sobie myślała.
Nie ma najważniejszego — którą piosenkę?
"Mój przyjacielu"
No i super, przynajmniej był szczery i nie zawracał Ci więcej głowy. Poza tym popatrz - nie ma nic przyjemniejszego, niż kiedy porządki robią się same :)
Okropieństwo
Wy tak siadacie na tego narzeczonego, a przecież serce nie sługa
Dobrze że teraz a nie za 10 lat jakbyś się zdążyła przyzwyczaić