#fllk0

Umówiłam się z facetem poznanym przez internet. Mam prawie ośmioletnią córkę, którą sama wychowuję, mój były i jego rodzina nie życzą sobie mieć z nami cokolwiek wspólnego. Od razu uczciwie postawiłam sprawę, Mirek nie miał z tym problemu. Naprawdę dobrze nam się pisało, więc pewnej soboty umówiliśmy się w restauracji.

Ku mojemu zaskoczeniu Mirek przyszedł w towarzystwie dziewczyny z zespołem Downa. Okazało się, że Pola to jego młodsza siostra, opiekuje się nią na czas choroby matki (ich ojciec niestety nie żyje). Niezbyt mi to odpowiadało na pierwszym spotkaniu, zwłaszcza że Mirek mnie nie uprzedził. Mimo to postanowiłam nie obrażać się i być wyrozumiałą.

Poli nie zamykała się buzia, najpierw zdenerwowała się, że w menu nie ma zupy, ale Mirek ułagodził ją lodami. Co chwilę mówiła mu coś na ucho, odwracała jego uwagę, a on w zasadzie koncentrował się tylko na Poli. Okej, rozumiem, dziewczyna jest chora.
Niedługo później Pola zaczęła opowiadać, że jak ożenię się z Mirkiem, to będę jej pomagać, przepytywała mnie jakie zupy i naleśniki umiem zrobić, bo to jej ulubione dania. To już było dla mnie dużą przesadą, na co zwróciłam Mirkowi uwagę. Wtedy przyznał, że jego mamie już brakło sił do opieki nad Polą, więc szuka kobiety, która pokocha ich wszystkich i pomoże w opiece. Liczył, że skoro sama mam córkę i jestem taka sympatyczna, wreszcie mu się udało. Delikatnie mu wyjaśniłam, że dla mnie jest spora różnica między zdrową ośmiolatką, która pewnego dnia się usamodzielni, a Polą, która zawsze będzie potrzebowała opieki. Powiedziałam, że takie coś nie jest dla mnie, życzyłam im powodzenia i się pożegnałam.

Szkoda, bo Mirek jest bardzo fajnym facetem i chętnie poznałabym go bliżej, ale nie wejdę w związek z opieką nad upośledzoną dziewczyną.

I na tym by się sprawa skończyła, gdyby nie fakt, że matka Mirka jest koleżanką moich moherowych sąsiadek. Obsmarowała mnie przed nimi, jaką to hipokrytką jestem, że sama mam dziecko, a Pola mi przeszkadza. Moherki od dawna mają mnie za jawnogrzesznicę (samotna matka, do kościoła dziecka nie zabieram), więc zwisa mi i powiewa ich gadanina.
Mirek dzwonił do mnie i przeprosił za matkę, ale niesmak pozostał.
Italiano Odpowiedz

Czyli szuka darmowej opiekunki. Przykre.

Jessepinkman Odpowiedz

Dobra, dawać tu naszego anonimowego Hitlera od zrzucania upośledów hyc ze skały. Jest potrzebna.

Eureenergie

Jedyny upośled, jakiego tu widzę to Mirek xd

Feniks06

Eee to chyba o Bazienke chodziło

WujekAdolf

Melduję się.

TylkoRaz

Bazieeenkaaaa!

KoalaSzara

A no ta, nasz doświadczony psycholog. Bazienka, cip cip!

bazienka

koala jestes chamska
a moje poglady pozostaja bez zmian, takie wyznania tylko mnie w tym utwierdzaja
zespol Downa mozna rozpoznac prenatalnie i mu zapobiec
mua moi "fani" :* #przytulhejtera

bazienka

ze koronawirus? zlego diabli nie biora ;)
ale serio macie tu piekny przyklad, ze tacy ludzie sa glownie ciezarem
dla matki wykonczonej psychicznie latami opieki nad uposledzona corka
dla brata, ktory ma wybor tragiczny- albo olac siostre i matke albo potencjalnie nigdy nie znalezc partnerki, ktora podjelaby sie opieki nad cudzym uposledzonym wiecznym dzieckiem
no same sukcesy :)

MorskaFala8

Bardziej to Hitlerzycę 😁

Rebelious

Zapobiec? Ciekawe jak? Chyba, że chodzi Ci o aborcję.

bazienka

wyrazilam swoje poglady wystarczajaco jasno i kilku uzytkownikow celujacych w wyzwiskach nie moze tego przezyc
serio nie chce mi sie powtarzac, bo nic to nie zmieni

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
livanir Odpowiedz

Serio? Facet mówi wprost, że chce cię wrobić w opiekę nad siostrą? Ja bym się obawiała, czy on naprawdę mnie pokochał, czy z braku laku...

KoalaSzara

Dla mnie to brzmi, jakby wątpliwości nie było i kierował się przede wszystkim możliwością odciążenia go od opieki nad Polą.

PiratTomi

Pewnie uznał, że skoro sympatyczna to i nieasertywna, a może nawet i naiwna. Przykre.
Wyrachowany i leniwy maminsynek.

bazienka

hahah, moze ona jedna (dotad) nie uciekla ?
moze wszytkie, kt powiedzial wczesniej o siostrze i swoich planach nawet sie nie spotkaly, tylko zwinely od razu?
serio mam nadzieje, ze nie znajdzie naiwnej, ktora da sie obarczyc takim ciezarem, szkoda dziewczyny
aczkolwiek podziwiam jego cierpliwosc do zycia z kims uposledzonym

DownZpiekla Odpowiedz

Jezu. Co ci ludzie sobie myślą. Nie wiem kto normalny zdecydowałby się być darmową opiekunką dla nie swojego, w dodatku upośledzonego dzieciaka.

Vito857 Odpowiedz

Cwaniak, szukał sobie opiekunki za darmo, żeby przy siostrze nie zapierdalać (odpowiednie słowo, bo to ostra jazda bez trzymanki). Tylko nie przemyślał, żeby na pierwszej randce to z takimi rzeczami nie wyskakiwać - dla ciebie lepiej, masz spokój od debila.

zurawinka Odpowiedz

Nie no, to naprawdę super facet, skoro po tylko jednym spotkaniu obsmarował Cię do swojej mamusi. Zastanawiam się skąd miał o Tobie tyle danych, że sąsiadki akurat wiedziały że Ty to Ty... Oj ludzie, ludzie.

PiratTomi

Mogło być tak, że mamusia po naradzie z psiapsi (sąsiadkami autorki) ustaliła, że autorka jest sympatyczna (i w jej moherskiej bani też nieasertywna), więc powiedziała o tym synusiowi, który namierzył na necie autorkę i tak niby przypadkiem zagadał.
Cioty pokroju Mirka nie myślą samodzielnie. Za nich myśli mamusia, więc to na pewno ona wytypowała autorkę jako cel "miłosnych" podbojów synusia.

bazienka

mogl powiedziec mamie, ze autorka odmowila, a ta sobie dospiewala cala reszte,a widzac stosunek sasiadek do autorki tylko sie nakrecala i poplynela

KrowkaMaja Odpowiedz

Dziwi mnie, że jego Matka zwala na niego opieka nad chora siostrą to nie fair, bo on nie ma szans ułozyc sobie życia.

ohlala

Mnie już nic nie zdziwi po tylu historiach o rodzicach robiących sobie kolejne dziecko, aby opiekowało się upośledzonym, które urodziło się wcześniej.

Rebelious

A kto powiedział że zwala. Może sam chce odciążyć matkę i się nią zająć.

bazienka

ohlala 100% racji
szczegolnie jesli wiedzialy, ze dziecko bedzie nieuleczalnie chore, zespol Downa jest do wykrycia w badaniach

Rebelious

Po pierwsze to nie choroba tylko zaburzenie. Po drugie, nie da się wykryć zespołu w 100 %, lekarz ci powie, że z dzieckiem wszystko w porządku, a i tak urodzi się z zespołem. Osobiście znam taki przypadek.

PiratTomi

Rebelious, ale on nie ma zamiaru się zająć Polą. On chce znaleźć kobietę, na którą zrzuci ten obowiązek, by jego matka miała lżej. Wyrachowany frajer.

PiratTomi Odpowiedz

A dlaczego to szanowny pan Mirek nie będzie zapierdalał przy siostrze? Dlaczego to kobieta ma rzucić pracę i się poświęcić, by zajmować się OBCYM upośledzonym dzieckiem?
Mamusia też zajebista. Sama się swoim bachorem zająć nie chciała, ale obcą kobietę do tego zmusza.
A szanowny pan Mirek wcale taki super nie jest. Jest wyrachowany.

Rebelious

Skąd wy to bierzecie, że nie chciała zajmować się swoim dzieckiem. Autor pisze że matka jest chora, a nie że olała córkę.

Rebelious

*autorka

PiratTomi

Jest chora => nie daje rady zająć się dzieckiem => chce w to wmanewrować Bogu ducha winną kobietę.
Myślisz, że dlaczego obsmarowala autorkę przed moherami? Oni myśleli, że znaleźli naiwną idiotkę, która będzie ich niewolnicą. Mamusia za słaba by się zająć swoim upośledzonym dzieckiem, ale na tyle zdrowa, by latać po moherach i gadać bzdury. Facet oczywiście nie ma zamiaru się zająć dziewczyną (owszem, ma takie prawo, nikt nie może go zmusić, to nie jego dziecko, tylko siostra), więc postanowił, że znajdzie kobietę, którą wrobi w opiekę nad Polą. Córka autorki też z czasem zostałaby niewolnicą Poli.

Rebelious

Myślę, że znamy tylko jedną wersję.

bazienka Odpowiedz

rozumiem, ze sasiadki to pierwsze do pomocy przy uposledzonym dziecku? :)

PiratTomi

Mohery krzyczące o zakazie aborcji, powinny się ustawić w kolejce do opieki nad wszystkimi upośledzonymi ludźmi. Skoro wymuszają na innych urodzenie chorego dziecka, to powinny być na każde zawołanie rodzica chorego dziecka. Powinny zapierdalać przy tych dzieciach i dorosłych za darmo (ups, za uśmiech bąbelka) i jeszcze wspierać te rodziny finansowo.
Skoro ktoś jest tak spierdolony, by wymuszac na obcej osobie urodzenie upośledzonego dziecka, które NIGDY nie będzie mogło samodzielnie funkcjonować, to powinien wziąć na siebie cały ciężar wychowania tego dzieciaka. Nie może być tak, że staruchy będą decydować o życiu obcych ludzi siedząc na swoim wypierdziałym fotelu, a przy tym nie poniosą żadnej konsekwencji tego pie... gadania.
Możecie uznać, że też jestem takim hitlerowcem jak Bazienka. Trudno. Poglądów nie zmienię.

paella Odpowiedz

Skoro mamie brakuje sił do opieki nad córką to niech odda do ośrodka, gdzie nikomu sił nie zabraknie a nie synowi życie marnuje a ten jeszcze szuka naiwnej co jej zrzuci na barki ten ciężar

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie