#faBLF

Kilka lat temu podjęłam pracę jako niania. Moimi podopiecznymi byli dwaj uroczy chłopcy, bliźniacy. Praca od 7 do 16. Początkowo wszystko było super. Mili rodzice, pieniądze na czas - to trwało kilka miesięcy.

Po tym czasie zaczęłam być wykorzystywana. Zaczęło się niewinnie, od pytań, czy zostanę trochę dłużej, bo w pracy coś tam się przedłużyło, nie miałam problemu. Problem się zaczął, jak dostawałam przelew i brakowało zapłaty za te nadgodziny. Głupia byłam, bo się nabierałam, że przyślą razem z kolejną wypłatą. W międzyczasie rodzice pozwalali sobie na coraz więcej. Często pojawiali się dopiero o 18-19, przestali dzwonić, że się spóźnia, telefony odrzucali. Jak się pojawili, to przepraszali, kłamali, obiecali, że będą mnie odwozić do domu w takich przypadkach. Byłam wściekła, ale potrzebowałam kasy i lubiłam ich dzieci. Z domu wychodziłam o 5:30 i wracałam o 20:00.

W kolejnym miesiącu dostałam mniej wypłaty i bez zaległych nadgodzin. Postanowiłam się zwolnić na następny dzień. Matka na mnie naskoczyła, że kogo ona teraz znajdzie, tak się nie robi itd. Umówiliśmy się, że zostanę dopóki nie znajdą nowej osoby. Okazało się, że nikogo nie szukają, a mnie zaszantażowali i oskarżali o kradzież. Za tydzień miała przyjechać babcia dzieci, żeby się nimi zająć. Powiedziałam, że chcę mieć za każdy dzień płacone z góry - gotówka plus zaległe pieniądze. Wyśmiali mnie, gotówkę płacili, ale powiedzieli, że o tamtej kasie mogę zapomnieć.

Skoro tak pogrywali, to postanowiłam, że ostatnie 5 dni mojej pracy od 7 rano będzie wyglądało tak, że w każdym kranie, zlewie i wannie puszczałam wodę, która leciała przez kilkanaście godzin. Tak do ostatniego dnia. Pożegnaliśmy się w niemiłej atmosferze, płakałam tylko za dziećmi. Kasy nie odzyskałam, ale mam pewną satysfakcję, jak pomyślę o ich rachunku.
Suszepranie Odpowiedz

Szkoda mi ciebie, tych dzieci (bo mają rodziców- „januszy”) i tej zmarnowanej wody.

Dzięki. Od czasu tej historii się zastanawiam ile tej wody mogło pójść i ile może wynieść taki rachunek...

bazienka

moj wspollokator lejewode 40 minut przy kazdym prysznicu, co daje jakies 200 litrow, policz sobie ;)

PiwniczakPospolity

200 litrów to będzie jakieś 2 zł. Chyba, że ciepła szła? :)

nowyrokNOWAJA

Woda jest " tania", dużo więcej kosztują ścieki.

Solpadeina

Jeśli przez 40 minut wychodzi średnio 200 litrów, to przez godzinę poleci około 300. 300 po średnio pi przez drzwi po 12 godzin od 7 do 19 dziennie daje 3.600 litrów na dzień. Razy 5 dni to 18.000 litrów wody. To jest 18 metrów sześciennych. Według rankingu cen wody na rok 2020 w zależności od lokalizacji minimalnie taka przyjemność kosztuje 6,77zł za kubik do maksymalnie 33,13 (Szklarska Poręba szaleje). Za to według średnich wojewódzkich za litr płaci się na luźne oko dyszki za metr sześcienny. Dobiłaś im jakieś 180zł do rachunku.
Niech mi ktoś obliczenia sprawdzi.

nowyrokNOWAJA

Solpadeina, ale za ścieki dojdzie do tysiąca.

zurawinka

@nowyrokNOWAJA a skąd wiesz ze nie są podłączeni do kanalizacji miejskiej?

Vito857 Odpowiedz

A mogłaś nagrać, notować spóźnienia i odzyskać kasę...

Anomaliatalia

Bo tak latwo wszystko nagrywac Bez zostania przylapanym! A potem, jesli sie jednak jakos to uda, isc do sadu I sie sadzic o te pare groszy...

Vito857

@Anomaliatalia nie no, wiadomo, że najłatwiej położyć po sobie uszy i darować sobie resztę kasy. Doceńmy w takim razie chociaż to, że Autorka nabiła byłym pracodawcom wysoki rachunek za wodę.

BozenaPower

W tym kraju to by jeszcze dostała po uszach, że podatku nie odprowadzała od tego (jeśli oczywiście robiła to na czarno, a po treści wyznania można tak spokojnie wnioskować)...

Mapsi

Z tego, co rozumiem wyznanie, to rodzice dobrze zdawali sobie sprawę, że się spóźniają i kiedy, więc nawet nagranie nie ma sensu. Kwestia rozchodzi się o to, że tak czy siak nie chcieli zapłacić.

Anomaliatalia

Vito857 jasne, ze nie mozna sobie pozwalac na takie traktowanie. Lepiej szybciej odejsc, jak robia w balona. Ja tez bylabym nieziemsko wkur*Iona na takie zachowanie I nieplacenie. Dlatego dobrze zrobila, mi sie spodobalo:) Bo tak naprawde, co by jej przyszlo z tych nagran.

bazienka

Anomalia o wlasnie dlatego janusze sobie tak pozwalaja, ze znajduja sie takie Anomalie i odpuszczaja...

bazienka

na upartego mogla tez zadzwonic na policje ze panie ja jestem u mowiona na 8 godzin, musze wyjsc bo nie wiem, lekarz druga praca cokolwiek, rodzice nie odbieraja telefonu a nie mam gdzie dzieci zostawic

Anomaliatalia

Bazienka, mogla I tak zrobic, ale czy Wam ludzie zawsze takie najlepsze pomysly przychodza do glowy I radzicie sobie swietnie w kazdej sytuacji zyciowej? Czy to raczej przychodzi do glowy jedynie czytajac cudza historie w internecie? Zrobila, co jej przyszlo do glowy I dobrze, ze chociaz tyle.
A pracujac jako opiekunka do dzieci raczej nie byla zarejestrowana, wiec wiele droga legalna zdzialac nie mogla.

bazienka

ja niestety juz mam takie doswiadczenie w ujowych sytuacjach, ze takie wredne zagrania pojawiaja mi sie w glowie automatycznie, ale to kwestia doswiadczen
ale jak bylam mlodsza i bardziej naiwna, to masz racje, madrosc przychodzila poniewczasie :)
teraz to raczej opcja 'na pohybek sqrwysynom", mam tez bardzo dyzu dyskomfort jak ktos mi narusza poczucie sprawiedliwosci spolecznej- co tez moze byc cecha osobnicza, niekoniecznie wszyscy musza tak miec :)

Gro9 Odpowiedz

Fajnie by było gdyby było więcej historii niań. Mam znajomą która pracuje jako niania za granicą. W renomowanej agencji wysokiej klasy - zlecenia ma dla rodzin dyrektorów banków, arystokracji itp. Historie jakie nam opowiadała to był czad. Jakie odpały potrafili odwalać ludzie bogaci, z tytułami, wydawałoby się że inteligentni i obyci (np. jedna z doradczyń Obamy). A okazuje się że w domu potrafią być debilami większymi niż nasz przysłowiowy Janusz i Grażyna...

Jako niania mam jeszcze jedna piekielna historie, ale to raczej na ”piekielnych”, bo ja nic im nie zrobiłam, a i mi zapłacili za wszystko:-) Generalnie rodzinka bogata, pani z radia, pan dyrektor, dzieci chowane pod kloszem, jedzące papki ze słoiczków Bobovita ( chłopiec 7 lat, drugi 12). Zmuszani do ciągłej nauki, starszy synek w pewnym momencie mnie szantażował, wszędzie były kamery, czułam się nieswojo, nawet kiedyś pani mama mi powiedziała, ze zauważyła, ze nie myje rąk zą często( wtf?!) :-D Kurde, myłam po wejściu do domu, po skorzystaniu z wc, także byłam w szoku jak mnie obserwują. Szczytem było, jak zostawiła mi stertę prania do prasowania i przykazała prasować bokserki pana taty, po czym dokładnie sprawdzali jak złożyłam pranie w szafkach. Byłam umówiona na drobne prace domowe extra płatne, także czasem coś się zdarzało. Kiedy już myślałam o zwolnieniu się, to sami mnie wyręczyli, w połowie miesiąca zostawili pieniądze w kuchni, wiec czułam, ze to mój ostatni dzień. Dowiedziałam się, ze nie spełniam ich oczekiwań, źle prasuje, a ich kolega- sąsiad uważa, ze jestem dziwna i powinni mnie zwolnić;-) Sąsiad mnie podrywał, a ja powiedzialam, ze jak jeszcze raz mnie przypadkowo dotknie to zawołam jego żonę. Jezu, ja to miałam przygody...

GeddyLee Odpowiedz

już lepiej było ich okradać, przynajmniej byś odzyskała co twoje

GoMiNam

No chyba niekoniecznie. Doskonale by wiedzieli, że to Autorka i bez problemu mogliby ją oskarżyć o kradzież. Co by dziewczyna miała na swoją obronę? Szanowni państwo nie płacili za nadgodziny, nie informowali, że się spóźnią, ignorowali telefony?

nacomi7 Odpowiedz

jak dla mnie im na to pozwalałaś stopniowo.Od razu trzeba było zapisywać i odejsc w pierwszym miesiącu ich spoznień

Wiem, teraz wiem. Byłam bardzo zżyta z dziecmi co już podkreśliłam, a na początku współpraca naprawdę szła dobrze, to było prawie pol roku bez problemu, jak się zaczęły akcje to nawet pomyślałam, ze maja problemy finansowe... Jak człowiek się zzyje to nie zostawia tak nagle pracy. Kocham dzieci i moje dobre serce mnie zgubiło.

Bernadetka

Hah, a może to oni ją do tego stopniowo przyzwyczaili?🤔

bazienka Odpowiedz

i dobrze, nalezalo sie gnojom
zglos ich jeszcze do urzedu skarbowego

rocanon Odpowiedz

Już po pierwszej wypłacie bez naliczonych nadgodzin powinnaś się upomnieć o te pieniądze, a w przypadku odmowy zagrozić zwolnieniem.

supermasywnadziura Odpowiedz

Straszna sytuacja - brak szacunku dla pracownika. Dobrze zrobiłaś

Dragomir Odpowiedz

A ja trochę poza tematem, nawet bardzo poza. Co się stało z @Etanolansodu? Czy moze pod innym nickiem się ukrywa tutaj? Ktoś coś wie?

Kari11 Odpowiedz

Ja bym punkt 16 napisała smsa, że dzieci zostaną same w domu. Szybko by się zjawili.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie