Gdy byłam niemowlakiem, bardzo często chorowałam. Być może była to wina tego, że moi rodzice jako "prawdziwi katolicy" uznawali tylko medycynę naturalną i leczenie modlitwą. Tak więc gdy dostałam wysokiej gorączki, zrobili mi - uwaga - okłady z wody święconej i zaczęli się modlić. Kilka godzin później byłam już w tak krytycznym stanie, że ostatecznie ugięli się i zabrali do szpitala.
Gdy dorosłam i dowiedziałam się o tym wydarzeniu od starszej siostry, zapytałam o to rodziców. Przecież brak reakcji mógł mnie nawet zabić. Oni stwierdzili, że przecież mnie wyleczyli, bo dzięki ich modlitwie w szpitalu doszłam do siebie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Medycyna naturalna w Kościele katolickim to tak nie za bardzo jest uznawana...
@malasarenka niekoniecznie, może po prostu rodzice autorki, jako prości ludzie, nie znali doktryny kościoła i myśleli, że konwencjonalna medycyna to grzech. Jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi.
@Vito857 Moze wlasnie dlatego okreslenie wiary rodzicow autorki jest ujete w cudzyslowie? Ja to poniekad rozumiem, ten mam w rodzinie przypadek fanatykow religijnych, ktorzy korzystaja glownie z medycyny naturalnej i uwazaja, ze to czesc ich katolickiej wiary.
Jest, bo sama uznaję pewne odłamy takiej medycyny, ale tylko wówczas, gdy są wspierane przez konwencjonalne metody.
@DownZpiekla możliwe, że masz rację. Ja to bardziej zrozumiałem jako przyjmowanie wiary za swój styl życia, bo znam kilka takich osób, ale nie wykluczam innych opcji. Najlepiej, gdyby Autor się odezwał i sam wyjaśnił sytuację.
Mala sarenka - niedawno było głośno o chrześcijańskim poradniku wychowania dzieci poprzez kary cielesne, które polecają stosować nawet na niemowlętach. Serio dziwi Cię, że są ludzie na tyle nawiedzeni, żeby w imię swojej religii łamać jej zasady?
a wsadzanie dzieciaka do pieca na 3 zdrowaski? ;)
to nie medycyna naturalna, to woda swiecona
z odpowiednimi ziolami dzieciak mialby jeszcze szanse
malasarenka nie tylko niszczyc wizerunek, ale jeszcze nawolywac do przestepstwa :/
Fakt, lepiej nie poddawać ludziom takich pomysłów, nawet w formie, która dane zachowanie potępia.
Yyy no wszystko fajnie, ale katolicyzm nie neguje użyteczności lekarzy czy medykamentów. Co najwyżej Świadkowie nie przyjmują transfuzji krwi
Transfuzji od kogoś innego*.
Są specjalne maszyny które w trakcie zabiegów odsysają krew, pompują je przez filtry i wprowadzają na nowo do krwiobiegu. Takie coś u nich przejdzie.
Dializa to nie transfuzja.
Więc tak, nie przyjmują transfuzji. Tak po prostu i bez żadnych dopowiedzeń, czy zastrzeżeń.
Myślę, że Satanismus nie ma na myśli dializy. Jest możliwość aby podczas operacji odessać wynaczynioną krew np z jamy brzusznej, przefiltrowac i żeby wróciła z powrotem do krwioobiegu. Są też takie metody, że przed zabiegiem pobiera się krew od pacjenta a niedobór płynu uzupełnia roztworem NaCl. Ale nie wiem czy takie metody przechodzą u Jehowych
Świadkowie to nie katolicyzm
swiadkowie ot chrzescijanie, ale nie katolicy
dopuszczaja podaz preparatow krwiozastepczych
Wiesz ze podaż to nie jest bardziej inteligentny synonim słowa podawanie który sprawi że mądrzej zabrzmisz tylko osobne słowo o zupełnie innym znaczeniu?
Awruki, może nie bardziej inteligentny, ale po prostu synonim więc o co chodzi?
O to ze Ty tez nie rozumiesz, przecież napisałem ze to słowo o innym znaczeniu miałeś/as przedsiębiorczość w gimnazjum? Wiesz co to popyt i podaż? Nie ma to wiele wspólnego z czynnością podawania krwi
Tak nie do końca. Jest jakiś odłam oszołomów, którzy nie korzystają w ogóle z medycyny, bo twierdzą, że tylko bóg może ich uzdrowić.
Twoi rodzice z katolicyzmem mają tyle wspólnego, co świnka morska z morzem.
Dobrze, że cię nie wsadzili do pieca na trzy zdrowaśki
To mi się kojarzy z Christian Science. Dowiedziałem się o tym ruchu, kiedy we wczesnej młodości interesowałem się Metalliką.
Przerażające podejście, a słowa rodziców autora raczej sprzeczne z religią katolicką. Wydaje mi się, że w katolicyzmie modlitwa nie ma działać jak magia ("dzięki naszej modlitwie wyzdrowiałaś").
A potem przez takich ludzi jest nagonka na Kościół jaka to zacofana i średniowieczna organizacja
Dokładnie sie nie znam, ale wydaje mi sie, ze to co zrobili Twoi rodzice to zgodnie z wiarą katolicką jest grzech. Bóg dał nam rozum i mamy z niego korzystać. Medycyna rozwija się dzięki rozumowi. Zdobycze współczesnej medycyny wywodzą się przecież pośrednio z badań prowadzonych przez księży i zakonników, czyli to nie żadne szarlataństwa. Nie szczepienie dzieci to też przynajmniej moim zdaniem poniekąd grzech, bo skoro mamy możliwość chronić życie to musimy to robić.
A co ma piernik do wiatraka. akurat katolicyzm nie ingeruje w leczenie.
Za.to świadkowie Jehowych...poruszanie temat przetaczania krwi:)
taaa tak umarla moja ciocia w wieku dzieciecym, przez te wszystkie modlitwy i zabobony zbyt pozno trafila do lekarza z zapaleniem ucha
wujek podobnie
nie czepiaj się rodziców - jak widzisz żyjesz więc udało się XD