#fX4B8
Wchodzi 10-, 11-letni chłopczyk z panem (jak myślałam, że z kimś z rodziny). Okej, chłopczyka mam ostrzyc i nic więcej. W trakcie roboty pan zapytał, czy może skoczyć do bankomatu, zgodziłam się, bo jest dosłownie parę metrów dalej. Czekam, czekam i nic. Robotę skończyłam i zaczęłam się już stresować (panu mogło się coś stać). Zaczęłam wypytywać chłopczyka, a ten trochę kręcił, wyglądał na rozbawionego i mówi, że to nie był jego tatuś, tylko obcy pan zaproponował strzyżenie za darmo. Ja w szoku, nie wiem, co powiedzieć... W końcu wydarłam od niego numer do rodziców, na szczęście odebrali telefon, przyjechali po niego i zapłacili, przepraszając.
Po jakimś tygodniu przyszedł ten pan z kwiatami i przeprosił. Okazało się, że wyczytał to gdzieś w Internecie i razem z chłopczykiem (który był jego siostrzeńca) postanowili zrobić taką akcję... Domyślam się, że moja mina była bezcenna.
Trzeba było dzwonić po policję, że dziecko zostało porzucone. Odechciałoby się glupich kawałów.
Dzwoń do prokuratury!! W te pędy...
...nie wiem czy dobrze rozumiem. Dorosły chłop zostawił siostrzeńca w salonie fryzjerskim, bo to było taaakie śmieszne, że aż internet mu polecił?
Czy my żyjemy w symulacji?
Dobrze że się zreflektował i przeprosił, no ale jednak debil. Ani w tym nic śmiesznego, ani żadnego - zwykła próba wyłudzenia usługi.
I to jest niby ta "racjonalna płeć, która nie robi niczego pod wpływem jakichś debilnych influencerów". Gdzieś tu było wyznanie, że kobiety w tych czasach niby nie nadają się do randek, bo jesteśmy "ogłupione" Instagramem. Może niech autor sobie to przeczyta i zastanowi się nad sobą
A nad czym ma się autorka zastanawiać?
Nie chodzi mi o autorkę tego wyznania, tylko inną historię. Prawdopodobnie twoją
Aha. Już zadzwoniłem po lekarza, tego co z kaftanie przyjeżdża. Zaraz dostaniesz leki i wszystko będzie dobrze.
Ee, on te leki chyba chowa pod język i później wyrzuca albo chowa pod materac.🤣
Pod językiem to by się rozpuściły, musi od razu pod materac, tam te mszyce łonowe je jedzą. Bolec to taki ich diler, uzależnił je od leków. Albo może to czopki a on pod językiem trzyma, to mogą nie działać jak trzeba.
#U93cM o tym wyznaniu mówiłam. Wpisuje się w twoją (waszą?) narrację, że faceci nigdy nie robią nic głupiego, za to my tylko oglądamy shortsy i nie nadajemy się do randek. W rzeczywistości znacznie więcej jest odwrotnych sytuacji
Wyzwolonyy, nie czytałeś komentarzy pod tym wyznaniem? Ja tam napisałam, że to wyszło spod pióra gargala, inni użytkownicy też zauważyli, że to pisał jakiś troll.
Niektórzy zauważyli, ale większość zgadzała się z autorem. Zresztą i tak wiadomo, że to ty pisałeś (masz bardzo charakterystyczny styl 😁)
"razem z chłopczykiem (który był jego siostrzeńca)" - polska język trudna, urwał nać
z pewnością wszyscy wierzymy, że tak było 😁
Jak z kawalu? Troche kiepski ten zart. Taki niesmieszny.