#fQprV
Mój ojciec zmarł, gdy byłam dzieckiem. Mama żyje ze skromnej emeryturki. Nam też się nie przelewa.
Krótko po naszym ślubie w 2009 r mama zachorowała na raka. Moje rodzeństwo, brzydko mówiąc, umyło ręce. Ty z mamą mieszkasz, to ty się nią opiekuj.
Badania, wizyty prywatne, leki kosztowały majątek. Dla mojego męża było oczywiste zrezygnować z planów, marzeń, inwestycji na kilka lat, biorąc duży kredyt na leczenie mamy. "Bo mamę masz jedną"...
W tej chwili mama żyje. Jak może, to nam pomaga w opiece nad brzdącem.
Dla mojego męża jest jak własna matka, nie teściowa. I nie zawahałby się postąpić tak raz jeszcze :)
Taki mężczyzna to skarb :)
Święta prawda...
Życzę Wam dużo siły w dalszej walce :) A Twoje rodzeństwo... Szkoda gadać.
Dobry z niego człowiek niestety w przeciwieństwie do rodzeństwa.
Masz cudownego męża :) Dużo zdrówka dla mamy
U mnie to dziadek zachorował na raka, choroba została odkryta w terminalnym stadium. Brat mojej mamy pracuje za granica, ale jego żona przejeżdża codziennie obok domu dziadków i ani razu nie wystąpi do nich. Jedna z moich ciotek mieszka w tej samej miejscowości i przychodzi do nich naz na dwa tygodnie. Druga z moich ciotek zawsze ma lekarza. Jak miała go zawieść i odebrać z radioterapii to powiedziała wszystkim, że ma wizyte u lekarza, a tak naprawdę była u fryzjera. Ja z mamą mieszkamy ponad 20 km od dziadków i sprzatamy im, przynosimy opał, nawet tam ogród zrobilysmy. Rodzeństwo mojej mamy mówi, że mamy na to czas. Moja mama pracuje prawie codziennie, ja studiuje dwie specjalizacje. Moja doba ma ze 40 godzin w takim razie ^^ Pozdrawiam wszystkich anonimowych :)
Na miejscu twojego rodzeństwa byłoby mi wstyd że prawie obcy mężczyzna lepiej się zajął moją matką niż ja..
Masz cudownego męża i niewdzięczne rodzeństwo :)
" Moje rodzeństwo, brzydko mówiąc umyło ręce". Brzydko mówiąc to słów z gwiazdkami by brakło.
Wszysiego najlepszego. Marzę, zeby i moj mąż taki byl. Obawiam się, że to nie koniec historii. Życzę aby mama żyła 200 lat. Kiedyś jak na kazdego, nadejdzie jej czas i wtedy rodzeństwo zgłosi się po fanty :(
co za dzieci.... Współczuję Twojej mamie Twojego rodzeństwa. A Wam gratulację siły i powodzenia ;)