#Sd4KR

To zdarzenie miało miejsce w tamtym roku. Planowałam kupić sobie nowy, lepszy telefon, udałam się więc do mojego banku, by dowiedzieć się czy mogę wziąć jakaś małą pożyczkę na ten cel. Na moje konto regularnie wpływają pieniądze, bo dostaję stypendium i dodatkowo moi współlokatorzy wpłacają mi czynsz za stancję, a ja pełną kwotę przesyłam właścicielowi. Myślałam więc, że może te stałe comiesięczne wpływy zaważą pozytywnie na decyzji.

Podeszłam więc do babeczki i pytam, czy mam jakąś możliwość wzięcia pożyczki. Pani poprosiła mnie o dowód, sprawdziła coś w komputerku i wywiązał się dialog:
- Pracuje pani?
Wtedy nie miałam umowy pracę, dorabiałam sobie na ulotkach i zawsze jakieś pieniądze mi na konto wpływały.
- Wie pani, nie mam stałej pracy, dorabiam sobie, co miesiąc wpływają mi pieniądze na konto.
Babeczka spojrzała na mnie jakoś tak krzywo...
- Czyli nie pracuje pani?
Sobie myślę, no pracuję, co prawda nie na stałe ale praca jest.
- Pracuję dorywczo, raz dostaję więcej, raz mniej ale stypendium dostaję zawsze tyle samo.
- Rozumiem, ale musi pani dostawać przelewy tytułem "wynagrodzenie", stypendium się nie wlicza.
Pomyślałam, no okej, dziwne procedury banku, trudno. Babeczka w ogóle była dla mnie jakaś taka opryskliwa. Podziękowałam i wyszłam.

Będąc już w domu postanowiłam, że skoro tak się nie da to będę odkładać na ten telefon, wpłacając co miesiąc jakąś sumkę na konto oszczędnościowe i zacznę już dziś. Zalogowałam się na konto, a to był akurat chyba 15 dzień miesiąca, więc stypendium i czynsz od współlokatorów wpłynął już na konto. Patrzę i własnym oczom nie wierzę... Moi lokatorzy różnie tytułowali przelewy i zawsze pisali coś śmiesznego, typu "za obornik", "za obieranie ziemniaków", nawet "za pranie majtek i skarpetek" ale dzisiaj to po prostu przeszli samych siebie. Przelew tytułem "za seks"... Momentalnie moja twarz zrobiła się czerwona. Co sobie musiała pomyśleć ta baba w banku...

Od tamtej pory współlokatorzy mają nakaz tytułowania przelewu "czynsz".
Tabaluga1992 Odpowiedz

Ale.. czy to nie jest tak że składasz wniosek i czekasz na odpowiedź? Taki pracownik to chyba nie jest decyzyjny. Cgyvajdcb

paella

Zależy od banku. W wielu tzw.scoring robi się na miejscu, od ręki i od razu jest odpowiedź.

paella Odpowiedz

Ja miałam przelew "za ostatnią noc" na koncie firmowym własnej działalności. Nieźle musiałam się tłumaczyć skarbówce jak mi zrobili kontrolę i papiery trzepali.

jaczylija Odpowiedz

A trzeba było poprosić żeby tytułowali "wynagrodzenie" :)

nata Odpowiedz

Trochę smutne, że musiałaś brać pożyczkę na kupno telefonu.

Dragomir Odpowiedz

Aż mi się przypomniało, jak likwidowalem konto kiedyś a miałem tam ustawiony przelew stały, i też się na mnie patrzyła dziwnie pani ale się uśmiechała. Wiem że to o to chodziło, bo sama zwróciła uwagę, że tu jest jakiś przelew stały. Dopiero po powrocie do domu uświadomiłem sobie, jaki tytuł przelewu dałem :)

Dosiaa97

No i jaki był ten tytuł?

Dodaj anonimowe wyznanie