#fCsKy

Mam w dalszej rodzinie wujka, który jest wręcz podręcznikowym przykładem cwaniactwa.

Wujek ma 75 lat i od urodzenia mieszka w Warszawie, jego rodzice byli partyjniakami więc dzieciństwo miał jak na tamte czasy całkiem przyjemne. Jako nastolatek zaczął pić, wagarować, kilka razy był aresztowany za bójki, wskutek czego nie ukończył technikum (miał tak słabe oceny że nawet protekcja nie pomogła). Nie przejął się tym jednak - po wojsku poszedł prosto do milicji i mimo wykształcenia podstawowego oraz problemów z prawem po znajomości doszedł do stopnia sierżanta. Dość szybko przenieśli go do pracy biurowej gdzie i tak w większości się nie pojawiał. Mimo to wyrobił wymagany staż i przed czterdziestką, na przełomie ustrojów przeszedł na emeryturę.

W latach 90 wujek założył akwizytornię z badziewnymi chińskimi długopisami - typowy januszeks gdzie przez kilkanaście lat nikt nie zobaczył umowy. Koszty były zerowe - towar za półdarmo od znajomego, a ludzie w systemie prowizyjnym, wiecznie na darmowym okresie próbnym. Oczywiście przez cały ten czas nikt go za rękę nie złapał, a do pracy zawsze miał dziesiątki chętnych.

Około 2010 firma zaczęła podupadać, ale wujek i tym razem spadł na cztery łapy. Jako jedynak odziedziczył po rodzicach kilka hektarów pod Poznaniem, które znajdowały się akurat na terenie budowy autostrady, więc oczywiście sprzedał je państwu za niebagatelną sumę. Od tamtej pory żyje już tylko z majątku - w samej Warszawie ma ze 20 KUPIONYCH ZA GOTÓWKĘ mieszkań, oprócz tego jakieś domki letniskowe nad morzem - wszystko oczywiście wynajmuje za horrendalne kwoty.

Jeżeli chodzi o jego charakter, myślę że macie już częściowy obraz. Wujek oczywiście cały czas narzeka na tą "dzisiejszą młodzież" która niby ma w życiu dużo łatwiej niż on. Oprócz tego pomimo braku wiedzy uważa się za eksperta w każdej dziedzinie; kilka lat temu odkrył internet i spamuje wulgarnymi komentarzami na każdy możliwy temat, od polityki do szczepionek i zdrowia psychicznego. Na jego profilu filmiki z płaską Ziemią przeplatają się ze zdjęciami jakichś internetowych prostytutek. Co do poglądów - przez całe życie był zagorzałym komunistą, ale parę lat temu powiedział że "SLD już nie ma bo przyjęli Biedronia" i zaczął popierać... Konfederację. Twierdzi że tylko oni nie chcą go okradać z pieniędzy które uczciwie (!) zarobił.
W domu nie robi absolutnie nic - mówi że od takich rzeczy są kobiety. Ciocia która nigdy nie pracowała zawodowo nie jest w stanie od niego odejść - zresztą jak był młodszy to wielokrotnie ją zdradzał i nawet to nie dało jej motywacji. Te wszystkie szczegóły znam od jego córki, która czasem go odwiedza. Jest jego jedynym dzieckiem a i tak on jej ciągle grozi wydziedziczeniem jeżeli nie wyjdzie za mąż (moja kuzynka nie ma odwagi mu powiedzieć że jest lesbijką). I tak się to życie kręci...
Frog Odpowiedz

A Ty serio nie masz niczego innego do roboty, tylko tracić życie na opowiadanie światu tych wszystkich pierdoletów o jakimś Badziewiaku??

Zapomnij i żyj własnym, kolorowym życiem.
Naprawdę warto ☀️

Czterystatrzydziesty

Mnie się te historia podobała, niesamowite jak niektórzy mają lekko w zyciu, chociaż są głąbami.

GeddyLee Odpowiedz

fajna bajeczka, tu się nic kupy nie trzyma

Livarot Odpowiedz

Chyba jednak córka jeśli nie jest postacią fikcyjną nie do końca opowiedziała wszystko zgodnie z prawdą. W wojsku w PRLu panował olbrzymi bałagan i korupcja. Syn partyjniaków mieszkających w Warszawie nigdy by nie trafił do wojska , chyba że sam by chciał. A już wtedy nikt nie chciał. No i z kilku hektarów pod Poznaniem można kupić jedno mieszkanie w Warszawie A nie 20.

@ Livarot

Z tym wojskiem nie dam sobie ręki uciąć, ale służbą w milicji on się od zawsze chwalił. Ostatnio wymyślił sobie że leniąc się w pracy "rozsadzał system od środka" więc na dobrą sprawę był opozycjonistą 🤦
A te kilka hektarów leżało tam gdzie teraz przebiega autostrada więc wytargował podobno parę milionów. No i to było 15 lat temu, kiedy ceny mieszkań nie były aż tak wywalone w kosmos jak dziś. Moja kuzynka twierdzi też, że niektóre z nich przejął w nie do końca etyczny sposób (nomen omen w drugiej turze głosował na batyra)

Frog

@ABCDXYZ
Jakby podsumować te wszystkie "nie dam sobie ręki uciąć" czy też "podobno", "wymyślił" i tak dalej, to wyjdzie nam jak z tymi samochodami z Placu Czerwonego...

"Czy to prawda, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają samochody?
Radio Erewań odpowiada: Tak, to prawda.
Ale nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego.
I nie samochody, tylko rowery.
I nie rozdają, tylko kradną."

zdystansowany Odpowiedz

SLD naprawdę już nie ma. Dokształć się. No nie chcą bo nie chcą podatków. Ale ciekawe czy będzie taki zadowolony gdy za przejechanie każdej drogi będzie płacił bo będzie prywatna.

Dodaj anonimowe wyznanie