#etRD8

Od urodzenia nie słyszę. Głęboki obustronny niedosłuch. Moi rodzice byli bardzo młodzi (młodsi ode mnie obecnie) jak się urodziłam. Szok i niedowierzanie w rodzinie. Pewnie myślicie, że trafiłam do specjalnych placówek? Otóż nie.

Do przedszkola mnie zaprowadzili normalnego jak i do szkoły podstawowej masowej. Przeżyłam tam wiele załamań i przykrości ze strony rówieśników, którzy nie rozumieli jak można nie słyszeć albo nosić małe urządzenie na uszach. Przetrwałam. Poszłam do gimnazjum również masowego, powtórka z podstawówki, a nawet gorsza. Przetrwałam. Liceum. Również masowe, ale już było o wiele lepiej, w końcu dojrzalsi ludzie, już nikt mnie nie dokuczał. Mam wielu przyjaciół, znajomych, na studia chodzę. Każdy się dziwi jak taka niesłysząca dziewczyna normalnie mówi, normalnie przebywa wśród słyszących. Znajomych takich jak ja z implantem ślimakowym czy aparatami słuchowymi mam bardzo mało. Większość osób niesłyszących jest zamknięta w swoim migowym świecie i ciszy. Ja nawet migowego nie umiem, co było wielkim oburzeniem wśród nauczycieli jak i innych ludzi.

Dlatego chcę bardzo podziękować swoim rodzicom, którzy się nie poddali w długiej, ciężkiej pracy nade mną, którzy wychowali mnie na normalnie funkcjonującego człowieka.

Rodzice! Jeśli Wasze dziecko się urodzi niesłyszące - nie krzywdźcie go posyłając do specjalnych szkółek, gdzie góruje tylko migowy i ograniczenie rozwojowe.
grzejniczek Odpowiedz

Mam nadzieję że zdążę pred hejterami i napiszę:
Wspanialy morał!

Lelel

zgadzam się, tutaj akurat morał pasuje 😜

PannaLukrecja Odpowiedz

Mój brat ma identyczną sytuację jak ty. Jest teraz z w gimnazjum, większość równieśników przyzwyczaiło się do implantów ślimakowych, ale nie wszyscy. Też przeżywa gorsze dni, nie za dobrze radzi sobie w szkole. Ma za to mnóstwo innych talentów i zainteresowań, a mimo to czuje się gorszy i wyalienowany z grupy rówieśniczej. Boli mnie, gdy widzę jak nowo poznane osoby traktują go z dystansem. Dla mnie zawsze był (bo przecież jest!) normalnym chłopcem, kochanym młodszym braciszkiem, z którym zawsze świetnie się dogadywałam (nawet gdy wyłączał implanty. A w domu też nikt nie zna migowego, więc my- jako zaradne dzieci, już od najmłodszych lat wymyślaliśmy własne gesty zrozumiałe tylko dla nas 😉)

Gratuluję ci twojej postawy i wytrwałości, oby tak dalej! Podziwiam cię!

78FS

Ja mam w klasie 2 niedosłyszące siostry. Bardzo je lubię i są dość sympatyczne, ale jestem bardzo nieśmiała i bez powodu cały czas się boję, że uszkodzę im te aparaty, acz nikt nikt im nie dokucza i mają przyjaciółkę.

nieslyszaca21

Pytanie do tej osoby ->78FS co masz na myslisz ze uszkodzisz im aparaty ? Jak będziesz chciała z nimi pogadać to przecież nic im nie zrobisz ;) a te siostry ile mają lat ?

brzoskwinka Odpowiedz

Ale dzięki temu implantowi słyszysz normalnie, czy nie?

Taminamina

Tak, implant pomaga przy głębokim niedosłuchu :)

ashinga5

Tak, bardzo, mimo wszystko, nie zastepuje normalnego słuchu

herlak

prawie normalnie, osoby z aparatami nigdy nie będą słyszeć jak słyszący, ale dzięki temu, można normalnie funkcjonować w społeczeństwie ;)

Lorenzo Odpowiedz

Mam znajomego, który też zawsze z aparatem na uszach czy implantem do masówek chodził. Migowego się nauczył sam, ale porozumiewa się jak każdy inny, jednakże czasem niewyraźnie mówi, ale mówi. Czyli autorka ma rację. Lepiej nie zamykać dziecka pod kloszem. Takie dziecko może się rozwijać i nawet dobrze sobie radzić ze swoją wadą w życiu.

Tabasco Odpowiedz

Bardzo dobrze Twoi rodzice postąpili, tylko pogratulować :)

ameleczkaa Odpowiedz

Mam indetyczną sytuację, też mam niedosłuch, nie jesteś sama :D

rogalikzdzemem Odpowiedz

Doskonale cie rozumiem, autorko! Ja tez mam gleboki niedosluch i slysze dzieki implantom, a i nie znam migowego (znajomi sie dziwia jak nielsyszaca moze nie znać jezyka migowego :D) Do szkoly poszłam normalnej, ale nie spotkałam sie aż takim debilizmem i przykrościami jak ty. I jestem równiez bardzo rodzicom wdzięczna że nie wyslali mnie do specjalnej placówki i ze sie postarali żebym choć trochę słyszała :)

VWb3 Odpowiedz

Fajne wyznanie i świetny morał - w końcu nie powtarzający się w stylu "doceniajcie swoich rodziców", bo jak ktoś nie ceni swoich rodziców teraz to serio, po przeczytaniu wyznania na anonimowych napisanego przez obcą osobę na pewno nastawienia do nich nie zmieni ;)

Nieslyszaca Odpowiedz

Tez mam taką podobną sytuację jak ty ;)) też noszę implant, to dzięki rodzicom normalnie mówię i funkcjonuje tak samo jak inni i rodzice zawsze walczyli z wiceprezydentem, zebym chodzila do normalnej szkoly, bo ona chciała mnie wysłać do szkoły dla niesłyszących, gdzie tam jest tylko 3 osób w klasie i migaja.

pielegniara Odpowiedz

Poruszyło mnie Twoje wyznanie, ponieważ moje obie najukochańsze siostrzenice są niesłyszące od urodzenia.Starsza ma lżejszy niedosłuch i nosi aparaty, jednak młodsza z większym niedosłuchem jako kilkumiesięczne dziecko przeszła wszczepienie implantu.Do tego momentu nie słyszała nic...Teraz ma 4 latka i świetnie się rozwija, natomiast starsza jest najlepszą uczennicą w klasie.Moja siostra jest wspaniałą osobą, ćwiczy z dziećmi, i dzięki niej dziewczynki wyrastają na mądre i świetne kobietki, tak jak Ty.pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie