Kilka miesięcy temu kupiłem papugę i regularnie ją tresuję.
Co w tym anonimowego? Uczę papugę używać wulgaryzmów i obraźliwych słów, żeby mogła je mówić innym, bo ja jestem zbyt miły dla otoczenia i każdy to wykorzystuje.
Umie już mówić "Ty ch**u" na zawołanie. Często poprawia mi humor.
Naucz ją "kaiser idiot"
Próbowałem tak zrobić z papugą ciotki, teraz na mój widok skrzeczy "idiot"
Na zawołanie czy na twój widok?
Masz wreszcie partnera do rozmowy, który umie się do ciebie właściwie odezwać? Gratulacje.
I to go cieszy nawet
Naucz ją mówić, "kobieto przynieś mi piwo".
To dobrze.
Dopóki nie zacznie mówić jak w pewnym serialu komediowym "Stary Zieliński ma kochankę" to pół biedy,
Lubisz jak Cię wyzywa? Spoko, nie rozumiem ale szanuję.
I tak zamierzasz przez całe życie być pipką, bez swojego zdania, stanowczości i brakiem asertywności?
I mówi ci tak nad głową zamiast im xD
To, że ją tego nauczyłeś mówi o tobie