#erZ6L

Sytuacja miała miejsce 13 lat temu, miałam jakieś 8 lat. Mój tata bez większych pieniędzy ale zawsze podróżnik stwierdził, że jedziemy do Chorwacji, ale własnym autem. Mama bez prawa jazdy, więc całą ponad 24 h jazdę kierował mój tata.

Godzina 4-5 w nocy, po przekroczeniu malowniczej granicy Chorwacji, wszędzie pełno kamienistych gór i iglastych drzew. Powiedziałam, że muszę na "siusiu". Droga ładna, ale zatoczki żeby zaparkować nie ma, no to na poboczu. Oczywiście pytanie czy dam sobie sama radę (w końcu ciemno, cisza, obcy kraj) - pewnie, no bo jak to, ja nie dam rady? Taka duża?

Po załatwieniu swojej potrzeby, rozglądam się wokół, kilka ładnych drzew a pod nimi wielkie (u nas takich nie ma) szyszki. Stwierdziłam, że kilka pozbieram jako pamiątkę. Zbieram sobie spokojnie do podwiniętej bluzy, w myślach tylko żeby się pośpieszyć, bo tata się może zdenerwować, co ja tyle tu robię. Nagle słyszę dźwięk odpalanego silnika. Wiedziałam, że to nasz, no bo kogo innego. Szok! "Zostawiliby mnie tu samą?" wypadam na jezdnię, bo byłam od niej dosłownie parę kroków i widzę nasze auto, które już ruszyło i odjechało parę metrów. A ja na drodze jak ten zostawiony w lesie pies, co zdążył tylko zobaczyć tył samochodu, z rozdziawionymi ustami i szyszkami w rękach. 

Byłam w taki szoku, że nic nie zrobiłam. Chwała Bogu tata się obrócił do tyłu, bo coś chciał do mnie powiedzieć i stwierdził moją nieobecność. Pizd po hamulcach i na wsteczny, a w lusterku moja drobna postać. Rodzice oboje jak jeden mąż najpierw totalna dezorientacja i czy nic mi nie jest a potem w śmiech. Mówią, że widok mojej twarzy niczym porzucone szczenię i nieme pytanie: "No ale jak to...?" były zbyt wymowne. Okazało się, że wiatr zamknął drzwi od mojej strony i pomyśleli, że wsiadłam i możemy ruszać.

Od tamtej pory jak jesteśmy na zakupach w jakimś dużym markecie, to tata zapala silnik i odjeżdża kawałek beze mnie (bo oczywiście to ja odprowadzam wózek) i patrzy jak biegnę - działało jak miałam 10 lat. Teraz spokojnie idę w jego stronę :) Ale żart bawi go po dziś dzień.
Icanfly Odpowiedz

Cały czas myślałam, że te szyszki okażą się czymś innym :)

Mojito

Ja tak samo. Xd i myślałam, że w wyznaniu będzie chodziło o to. Xd

KarILina

Ja myślałam, że to będzie psia kupa xD

Anusia69

Tez tak myslalam :D

adenozynodifosforan

ja myślałam, że to będą jeże ;>

Daniox222

Ja tez hahahaha

badziebadlakalafijor

ja też, piona ✋??

R16

ja pomysłałam, że zaczepi ją jakiś dziwny facet xd

agathe

A ja pomyślałam o mrówkach :D

qwerty91 Odpowiedz

Jak jak byłam niemowlakiem mama o mało nie zapomniała mnie od babci zabrać Byliśmy u niej, mama pakowała owoce i warzywa, a tata ją pospieszał. W końcu wsiedli do samochodu, tata ma ruszać, a mama mówi, że czegoś chyba jej brakuje.. Nagle krzyczy "Boże kochany przecież qwerty nie ma" :P A ja spokojnie leżałam na rękach u babci :D oczywiście mama zganiała winę na tatę, bo ją pospieszał, a tata na mamę, bo jak o swoim dziecku mogła zapomnieć :P

powiemCinauszko

rodzice serio mówią do Ciebie qwerta?! ojaaaaa

BleBle

A babci to odpowiadalo, bo mogla sobie zatrzymac dziecie na jakis czas? :D

qwerty91

Taaak, już wtedy wiedzieli, że układ qwerty będzie popularny:P

JestemCukier Odpowiedz

Mój dziadek zostawił na stacji benzynowej moje 2 ciocie w Zakopanym oddalonym ode mnie o 300 km. Zorientował się pod bramą. W tamtych czasach nie było komórek i nie mógł się skontaktować więc zawrócił po nie no i się minęli bo one wracały pociągiem. Dodam że miały wtedy 20 i 10 lat ?

Monicze Odpowiedz

Myslalam ze obsikalas szyszki zanim zaczelas je zbierac ;)

Zakamuflowana Odpowiedz

Została byś ale nie tak całkiem sama. ? były z tobą szyszki. ?

marczin Odpowiedz

miałem podobna sytuacje tez na chrwacjii ?. Zatrzymaliśmy się na parkingu, tato tankowal paliwo ja poszedłem do sklepiku coś sobie kupić, kiedy wyszedłem nigdzie nie mogłem znaleźć auta wiec jak to 8 letni dzieciak pomyślałem ze mnie zostawili, obszedlem do około stacje i zobaczyłem ze stoi na końcu parkingu ;_; (byłem bliski płaczu hahaha)

ForeverYoung Odpowiedz

Kiedyś odstawiałam koszyk pod marketem i mama po prostu o mnie zapomniała :')

Nevii Odpowiedz

Jakie szczęście ze szybko sie zorientowali :o

Olausia Odpowiedz

A mnie mój ojciec zapomniał ze stacji benzynowej i zaczął odjeżdżać ja biegnę za nim, wymachując rękami i krzycząc ,,Tato jesze ja" :D

mikson Odpowiedz

Jak można zbierać... Szyszki?! Po co?!

qwerty91

Jak byłam w Włoszech, to tam znalazłam takie wielkie szychy :D i też z siostrą zebrałyśmy po jednej do dekoracji :)

julia333

nigdy nie byłaś dzieckiem?

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie