#erZ6L
Godzina 4-5 w nocy, po przekroczeniu malowniczej granicy Chorwacji, wszędzie pełno kamienistych gór i iglastych drzew. Powiedziałam, że muszę na "siusiu". Droga ładna, ale zatoczki żeby zaparkować nie ma, no to na poboczu. Oczywiście pytanie czy dam sobie sama radę (w końcu ciemno, cisza, obcy kraj) - pewnie, no bo jak to, ja nie dam rady? Taka duża?
Po załatwieniu swojej potrzeby, rozglądam się wokół, kilka ładnych drzew a pod nimi wielkie (u nas takich nie ma) szyszki. Stwierdziłam, że kilka pozbieram jako pamiątkę. Zbieram sobie spokojnie do podwiniętej bluzy, w myślach tylko żeby się pośpieszyć, bo tata się może zdenerwować, co ja tyle tu robię. Nagle słyszę dźwięk odpalanego silnika. Wiedziałam, że to nasz, no bo kogo innego. Szok! "Zostawiliby mnie tu samą?" wypadam na jezdnię, bo byłam od niej dosłownie parę kroków i widzę nasze auto, które już ruszyło i odjechało parę metrów. A ja na drodze jak ten zostawiony w lesie pies, co zdążył tylko zobaczyć tył samochodu, z rozdziawionymi ustami i szyszkami w rękach.
Byłam w taki szoku, że nic nie zrobiłam. Chwała Bogu tata się obrócił do tyłu, bo coś chciał do mnie powiedzieć i stwierdził moją nieobecność. Pizd po hamulcach i na wsteczny, a w lusterku moja drobna postać. Rodzice oboje jak jeden mąż najpierw totalna dezorientacja i czy nic mi nie jest a potem w śmiech. Mówią, że widok mojej twarzy niczym porzucone szczenię i nieme pytanie: "No ale jak to...?" były zbyt wymowne. Okazało się, że wiatr zamknął drzwi od mojej strony i pomyśleli, że wsiadłam i możemy ruszać.
Od tamtej pory jak jesteśmy na zakupach w jakimś dużym markecie, to tata zapala silnik i odjeżdża kawałek beze mnie (bo oczywiście to ja odprowadzam wózek) i patrzy jak biegnę - działało jak miałam 10 lat. Teraz spokojnie idę w jego stronę :) Ale żart bawi go po dziś dzień.
Cały czas myślałam, że te szyszki okażą się czymś innym :)
Ja tak samo. Xd i myślałam, że w wyznaniu będzie chodziło o to. Xd
Ja myślałam, że to będzie psia kupa xD
Tez tak myslalam :D
ja myślałam, że to będą jeże ;>
Ja tez hahahaha
ja też, piona ✋??
ja pomysłałam, że zaczepi ją jakiś dziwny facet xd
A ja pomyślałam o mrówkach :D
Jak jak byłam niemowlakiem mama o mało nie zapomniała mnie od babci zabrać Byliśmy u niej, mama pakowała owoce i warzywa, a tata ją pospieszał. W końcu wsiedli do samochodu, tata ma ruszać, a mama mówi, że czegoś chyba jej brakuje.. Nagle krzyczy "Boże kochany przecież qwerty nie ma" :P A ja spokojnie leżałam na rękach u babci :D oczywiście mama zganiała winę na tatę, bo ją pospieszał, a tata na mamę, bo jak o swoim dziecku mogła zapomnieć :P
rodzice serio mówią do Ciebie qwerta?! ojaaaaa
A babci to odpowiadalo, bo mogla sobie zatrzymac dziecie na jakis czas? :D
Taaak, już wtedy wiedzieli, że układ qwerty będzie popularny:P
Mój dziadek zostawił na stacji benzynowej moje 2 ciocie w Zakopanym oddalonym ode mnie o 300 km. Zorientował się pod bramą. W tamtych czasach nie było komórek i nie mógł się skontaktować więc zawrócił po nie no i się minęli bo one wracały pociągiem. Dodam że miały wtedy 20 i 10 lat ?
Myslalam ze obsikalas szyszki zanim zaczelas je zbierac ;)
Została byś ale nie tak całkiem sama. ? były z tobą szyszki. ?
miałem podobna sytuacje tez na chrwacjii ?. Zatrzymaliśmy się na parkingu, tato tankowal paliwo ja poszedłem do sklepiku coś sobie kupić, kiedy wyszedłem nigdzie nie mogłem znaleźć auta wiec jak to 8 letni dzieciak pomyślałem ze mnie zostawili, obszedlem do około stacje i zobaczyłem ze stoi na końcu parkingu ;_; (byłem bliski płaczu hahaha)
Kiedyś odstawiałam koszyk pod marketem i mama po prostu o mnie zapomniała :')
Jakie szczęście ze szybko sie zorientowali :o
A mnie mój ojciec zapomniał ze stacji benzynowej i zaczął odjeżdżać ja biegnę za nim, wymachując rękami i krzycząc ,,Tato jesze ja" :D
Jak można zbierać... Szyszki?! Po co?!
Jak byłam w Włoszech, to tam znalazłam takie wielkie szychy :D i też z siostrą zebrałyśmy po jednej do dekoracji :)
nigdy nie byłaś dzieckiem?