#ejHiN

Kilka lat temu byłam w Anglii na wakacjach u siostry. Z racji tego, że nie miałam co robić, wybrałam się do sklepu po chipsy. W tym sklepie, była kasa w której samemu kasuje się towary. Dość długa była kolejka do zwykłej kasy, więc postanowiłam pójść do samoobsługowej. Niestety gdy do niej podeszłam coś się zepsuło i kasjer kazał mi przejść do normalnej kasy. Gdy pewna kobieta pozwoliła mi wejść przed siebie, inna powiedziała po polsku:
- Ja szmaty nie puszczę. Niech sobie gnojara postoi.
Byłam w szoku. Nie chciałam, żeby uszło jej to na sucho, więc powiedziałam:
- Ja pani też nie znam, ale od szmat nie wyzywam.
Od razu na jej twarzy pojawił się burak. Odłożyła koszyk z zakupami i szybko wyszła ze sklepu.

Byłam z siebie dumna jak nigdy w życiu :)
Januszekpierdziuszek Odpowiedz

Bo Polacy w Anglii czują, że mogą mówić co chcą o kim chcą no bo przecież i tak nikt nie zrozumie. Chyba nie wiedzą ilu jest tam Polaków

rozdrazniona

W Holandii to samo...

zjemcikota

Uwaga, a co jak wam powiem, że w każdej narodowości zdarzają się takie buraki, a nie tylko w Polsce?

Niko1206

W Niemczech to samo...

rozmarynowana

W każdej narodowości są takie buraki, to prawda. Ale Polacy słyną już z takiego zachowania, tak samo jak z kwiecistej mowy.

upalnelato

mi się zdarzyła taka sytuacja w Barcelonie w knajpie, bynajmniej nie w centrum, tylko w małej, osiedlowej pizzerii. tylko, że to ja powiedziałam na głos o jakimś chłopaku "mam nadzieję, że pamięta, że jesteśmy przed nim w kolejce" a on mi po polsku odpowiedział "pamiętam, pamiętam" z pobłażliwym uśmiechem

zjemcikota

Rozmarynowa, ale wiesz, że, np. Anglicy słyną z tego, że "zawsze" chodzą nawaleni i robią rozróby wokół siebie? I co, mam teraz każdego Anglika tak oceniać i wszędzie tak pisać? No nie.

CookieLyon

Nie tylko w Anglii takie cuda sie dzieją. Mieszkam w Holandii ale bardzo często bywam we Francji i Belgii i często natykam sie na naszych rodaków zachowujących sie w ten sposób..

Lagata

Mimo, że nie obrażam ludzi, to też często muszę się pilnować, aby czegoś głupiego nie palnąć po polsku. Nawet w osiedlowym sklepie nie trudno o rodaka jak się mieszka w najpopularniejszej części Norwegii. 😹

Vissallenna

Dzisiaj spotkalam na basenie w Niemczech nieznajomego Polaka

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Dobra postawa, na chamstwo trzeba reagować

NigdyNieUlegne Odpowiedz

W Anglii jest od cholery i ciut ciut ludzi, którzy albo są Polakami, albo mają kogoś z rodziny w Polsce, więc naprawdę trzeba uważać, co się po polsku mówi, bo nigdy nie wiesz, kiedy trafisz na osobę znającą nasz piękny język. :D

Kochammajonez Odpowiedz

A to wredne babsko. Niestety przekonałem się na własnej skórze, że od takich osobników roi się za granicami naszego kraju :/

Zaczarowanabell Odpowiedz

Ja bym powiedziała: niestety, od Pani przykładu nie biorę XD

alphabetgirl Odpowiedz

Nie cierpię gdy Polacy w innych krajach pozwalają sobie mówić takie rzeczy, bo myślą, że nikt tego nie rozumie... No bo co, jak są w innym kraju to mogą. Przecież nikogo tam na pewno nie ma:))

Lewkonja Odpowiedz

Właśnie dlatego należy myśleć, zanim się coś powie. Tamta kobieta nie pomyślała.

zpesteksliwki Odpowiedz

Miałam podobną sytuacją haha :D

Rafikk222 Odpowiedz

Aż mi się przypomniało jak dwie ciotki moje były na wakacjach w Bułgarii i ciotka jedna zaczęła drzeć się na wujka "ty kut ty deb" itd. połowa ludzi na plaży się na nią patrzyło i śmiało

Lupek Odpowiedz

Mój kolega wyzywa każdego prawie, po Mandaryńsku... Mówię mu, żeby przestał,bo ktoś może znać ten język :D Ale on mówi, że to tylko "dla jaj"...😃

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie