Dziś moja 15-letnia bratanica przyszła do domu z płaczem i powiedziała, że jest w ciąży. Ojcem jest jej rówieśnik. Tyle dobrego, że zamierza angażować się w wychowanie. Ja będąc 8 lat starsza, wciąż jestem dziewicą (nie chcę tego robić z byle kim). Co za po*ebany świat...
Dodaj anonimowe wyznanie
Gargal , woźny w szkole dla ułomów z liści cię wygrabił.
Jeśli ma 15 lat i jest w ciąży to mogło dojść do zapłodnienia gdy miała 14. Podejrzana sprawa.
Tobie jak zwykle coś gra, ale nie wiadomo, w którym kościele - jeśli ojciec dziecka jest w tym samym wieku, to nie ma żadnych „podejrzanych spraw” nawet jeśli w momencie zajścia w ciążę miałaby 14 czy nawet 13.
Oczywiście że jest. Wtedy to się nazywa demoralizacja.
Wnioskujesz to po tym że ciąża trea 9 miesięcy? xD
Jeśli ojciec dziecka w chwili zapłodnienia miał lat 14 a ona 15, to dziewczyna może mieć spore kłopoty.
No i super. Wiek to tylko liczba. Liczy sie tylko to ze dziewczyna jest wyzwolona.
Wyzwoliła się z możliwości przeżywania wieku nastoletniego jak zwykła nastolatka. Chodzić do średniej szkoły mając niemowlę, to dopiero musi być wolność.