#SprJQ

Dwa lata temu ukończyłam technikum ekonomiczne, znalazłam pracę w biurze rachunkowości. Harowałam pięć lat, odbywałam praktyki, zdobyłam dwie kwalifikacje zawodowe, napisałam maturę z wybitnym wynikiem i matematykę rozszerzoną na około 70% oraz historię na 40%, studiuję zaocznie. 
Mam młodszą kuzynkę o dwa lata, która właśnie ukończyła liceum o profilu humanistyczno-językowym, nie wybrała się na studia. Moja kuzynka, po szkole nastawionej stricte na napisanie matury, którą napisała, ledwo zdając, rozszerzając angielski, dostała pracę w ubezpieczalni. Dziewucha pracuje w moim zawodzie, bez kwalifikacji, po liceum pcha się do rozliczeń. 
Jestem zdenerwowana. Rozpiera mnie ze złości! To niesprawiedliwe!
Notaka Odpowiedz

Ale ty też tam składałaś CV i cie nie wzieli? Czy sami powinni cię znaleźć, żebyś łaskawie dała się zatrudnić?

KurzaStopa Odpowiedz

Czekaj, czekaj, pod "praca w ubezpieczalni" może się kryć wszystko, nawet obsługa klienta w PZU. W takich miejscach biorą każdego bez kwalifikacji i robią szybkie przeszkolenie. Ty się zorientuj najpierw, co ona tam naprawdę robi i w jakiej atmosferze, bo może wcale nie ma czego zazdrościć.

LubieBzy Odpowiedz

Życie nigdy nie jest fair, a i potrafi się układać doć nieprzewidywalnie. Ja akurat studia skończyłam, nawet z 5, ale typowo humanistyczne. I pracuję w rachunkowości bankowej, bo tak się życie ułożyło. Czasami brakuje mi wiedzy, ale uczę się od innych, bo na rynku niestety ciężko znaleźć wartościowe szkolenia z tego zakresu, większość albo dotyczy klasycznej rachunkowości przedsiębiorstw, albo omawia moje poletko mocno po łebkach. Natomiast bądźmy szczere, dopóki sama nie tworzysz schematów księgowych dla nowych kont itp. to na takim entry levelu robota jest prosta. Masz schemat, procedurę pracy, i działasz zgodnie z tym. Zabawa się zaczyna przy analizie zapisów księgowych albo wdrażaniu nowych rozwiązań.
Rozumiem Twoje poczucie niesprawiedliwości, ale masz coś, czego Twojej kuzynce ciężko będzie nadrobić - wiedzę i doświadczenie. Mam nadzieję, że to wyznanie pomogło Ci zrzucić żal, więc teraz głowa do góry i wykorzystaj to co masz. W niejednym korpo przyjmą Cię z otwartymi ramionami, nawet jeżeli na juniora, to szybko wbijesz kolejne poziomy i pensja będzie bardzo przyjemna. A Twoja kuzynka, jeżeli nie będzie chciała poszerzać wiedzy, to utknie na tym samym stanowisku lub zmieni obszar pracy. Więc nie oglądaj się na nią czy na innych, chyba że chcesz wiedzieć czy Twoja pensja jest "rynkowa", rób swoje, rozwijaj się, awansuj.

worm Odpowiedz

wszechświatowi to wisi czy coś jest czy nie jest sprawiedliwe. Wszechświat sobie jest. W tym wszechświecie zaś jest planeta, na której żyjemy my, ludzie i budujemy takie, a nie inne społeczeństwo, zawody i cała cywilizację. Na żadnym z tych etapów nie ma jakiegoś wielkiego planu "ale dowalimy autorce, żeby jej było źle". Po prostu życie sobie się toczy i tyle.
Możesz być o to zła, albo skupić się na sobie i to olać. Z czasem może się okazać, że Twoja wiedza, doświadczenie i uprawnienia będą do czegoś potrzebne, albo może okazać się, że były na gwizdek (przynajmniej w tej branży). Życie.

HansVanDanz Odpowiedz

Jakby technikum czy liceum dawało jakiekolwiek kwalifikacje zawodowe.
Zajmij się może swoją pracą, a nie będziesz mieć za złe że ktoś inny pracuje.

Dodaj anonimowe wyznanie