#e75bD

Mam 23 lata, jestem niepełnosprawna od urodzenia, chodzę o kulach i żeby nie ograniczać swojego życia do rehabilitacji, książek i weekendowej policealki załatwiłam sobie z projektu unijnego Asystentkę osoby niepełnosprawnej. 

Trafia mi się Weronika, moja rówieśniczka i to z nią zaczęłam chodzić do kina, kawiarni, biblioteki, na basen, wcześniej takie przyjemności były mi obce bo nie mam żadnych znajomych. Dość szybko się zakumplowałyśmy się, widywałyśmy się więcej niż przepisowe dwa razy w tygodniu. Pewnego dnia poznałam jej chłopaka – Igora. I wtedy mnie trafiło, moja pierwsza miłość. 

Mamy te same pasje, dokańczamy sobie nawzajem zdania, lubimy te same jedzenie, ogólnie dobrze się dogadujemy i od tamtej pory często widywaliśmy się we trójkę, w pewnym momencie nawet pomyślałam że Weronika nam przeszkadza, nie rozumiała naszych żartów, nie podzielała pasji, czasami wręcz drażniła mnie sama jej obecność na spotkaniach, niechęć do niej, mieszała mi się z wyrzutami sumienia, że lubię Igora.

Byliśmy z Igorem coraz bliżej, zwierzaliśmy sobie nawzajem (głównie przez neta), chociaż nigdy złego słowa o Weronice nie powiedział to czułam że bardziej by pasował do mnie, i na ziemię chwilowo tylko sprowadzały mnie teksty typu „jesteś moją najlepszą przyjaciółką” nie przeszkadzało mi to jednak snuć romantycznych scenariuszy na jego temat.

No i stało się, jesienią zeszłego roku Werka zachorowała na anginę ropną. Dwa tygodnie w domu przeleżała, a w tym czasie Igor ją zastąpił, nie zapomnę tych godzin przegadanych w bibliotece czy zwierzeń w parku. Dwie sprawy z tego okresu mi zapadły w pamięć, raz gdy wracaliśmy z biblioteki to nagle stanął przede mną TUŻ przede mną oparł jego czoło o moje, myślałam że mnie pocałuje,ale nic się nie stało,albo zaprosił mnie na ognisko, bo na żadnym nigdy nie byłam (mieszka z rodzicami za miastem ) pół nocy siedzieliśmy pod kocem przytuleni, ale nadal nic, nawet spaliśmy w osobnych pokojach. 

Nie potrafiłabym Werce odbić faceta, z drugiej strony gdyby był chętny do bycia ze mną to bym się długo nie wahała, bo co, w ramach moralności miałby być z kimś kogo nie kocha?
Werka wróciła, czar prysł, oboje się jakby ode mnie zdystansowali. Werka przychodzi zazwyczaj sama, Igor coraz rzadziej pisze, i dostałam niedawno zaproszenie na ich ślub.

Załamałam się...
A byłam pewna, że coś do mnie czuje, coraz częściej fantazjuje o ich rozstaniu albo rozwodzie. Tylko te fantazje sprawiają że nie wpadam w smutny, płaczliwy z lekka nastrój.

I nie zrozumcie mnie źle, nie mam zamiaru odbijać Werce Igora, chociaż podświadomie czekałam na jego ruch, wiem że on mnie nigdy nie pokocha chociaż bardzo lubi i dlatego żadne z nich nie dowie się o moich uczuciach.
Madhu Odpowiedz

Znowu to samo? Nadal twierdzę, że to wszystko sobie ubzduralaś (to całe dogadywanie się, dokańczanie za siebie zdań) i zachowujesz się podle myśląc o tym, że mogłabyś odbić faceta osobie, która ci pomaga. Żenada. Facet poświęcił ci chwilę uwagi, a ty od razu wielkie zakochanie. Zejdź na ziemię i się ogarnij dziewucho.

antonizelazo Odpowiedz

Skoro byłaś wycofana społecznie to nie miałaś okazji spotykać się z rówieśnikami płci przeciwnej. Najprawdopodobniej zauroczyła się w nim bo poprostu był obok. Musisz to przezwyciężyć i spróbować nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Wiem ze w twojej sytuacji może być to trudne, ale nie warto dużyć się w kimś kto nie podziela twojego zainteresowania

Ekoniks Odpowiedz

Ja myślę, że to było tak:
-Dla Werki byłaś projektem/stażem/pracą/ praktyką, może koleżanką, z którą dobrze się rozmawiało
- przedstawiła Cię Igorowi, bo chciała dzielić się z nim, tym, co robi w ramach pracy itp.
- Igor był miły, bo nie miał za dużego wyboru, może faktycznie mieliście podobne zainteresowania
-Gdy Werka zachorowała, musiał przejąć jej obowiązki, może nie wiedział jak dokładnie postępować z takimi osobami jak Ty(niektórzy czują się onieśmieleni przy niepełnosprawnych) , więc improwizował, możliwe, że było mu Cię szkoda i chciał byś czuła się dobrze podczas jego wart
-Zauważył jak na niego reagujesz(nie da się tego jie zauważyć, serio) , powiedział to Werce, co spowodowało, że oboje się zdystansowali i Igor przestał się pojawiać.

bazienka

tez tak mysle, ze robil to po prostu by byc milym i z litosci
nie zrozumcie mnie zle, moja najlepsza przyjaciolka porusza sie na wozku i ma meza, jestem jak najbardziej za tym, by osoby z niepelnosprawnoscia budowaly zwiazki
ale tu jest jedno wielkie urojenie plus proby odbicia faceta i zarzekanie sie ze sie tego nie chce

agonka9 Odpowiedz

„Nie potrafiłabym odbić werce faceta, z drugiej strony gdyby był chętny do bycia ze mną to bym się długo nie wahała” ty dziewczyno w jednym zdaniu sama sobie zaprzeczyłas. Myśle, potrafiłabyś a nawet więcej ty nie wahalabys się w ogóle...

Freezerx

No bo to chodzi o to, ze nie potrafiłaby odbić, czyli celowo cos knuć. Ale gdyby tak przejrzał na oczy i sam się odbił... :)

Roslinozernaroslina Odpowiedz

Gdyby Igor chciał być z Tobą, to by był. Skoro został z Weroniką, znaczy, że byłaś tylko koleżanką, może się zadurzył, ale wybrał inną. Nie ma co się oszukiwać.

KlaraBarbara Odpowiedz

Wyznanie dodane po raz drugi, dalej nie uważam, że jesteś dobrą osobą autorko, powinnaś przestać pielęgnować niezdrowe uczucie

Kurina3 Odpowiedz

Ale z ciebie szuja. Pewnie, że się zdystansowali, nie dziwię się. Może oboje zobaczyli co jest grane. Igor też krystalicznie czysty w tym wszystkim nie jest.

Ekoniks

Gdy sprawy zaszły za daleko się wycofał. Myślę, że u niego to było współczucie i nieumiejętność zachowania się przy chorej osobie.

ohlala

A ja się chyba zgodzę z innymi, że autorka wiele sobie dopowiada, bo dla niej to cos zupełnie nowego, nie ma doświadczenia i chce wierzyć, że cos między nimi było.

karlitoska

Nie trzeba dziewczyny wyzywać od razu od szuj. Nic nie zrobiła, oprócz fantazjowania. Skoro nie miała w życiu za bardzo znajomych, to też nic dziwnego, że zakochała się w chłopaku, który się pojawił. Mam nadzieję, że autorka znajdzie swoją miłość bez rozbijania innym związku, a z Werką i Igorem będą się przyjaźnić. Może kiedyś nawet zaśmieje się z tego pierwszego zauroczenia :)

bazienka

anonima, nic nie robila? siedzenie pol nocy pod kocem z CUDZYM chlopakiem to nic?
moim zdaniem ona bardzo chciala go "odbic" tylko nie miala odwagi na cos wiecej
bylaby w porzadku jakby wyhamowala a nie prowokowala kolejne takie sytuacje albo ich nie ucinala by podsycac swoje fantazje
i jeszcze wielkie zdziwienie, ze chlop sie wycofal- no od poczatku nie chcial niczego wiecej
i moglo nie chodzic o niepelnosprawnosc, a o jej desperacje widoczna z kilometra i przyklejanie sie do niego

bazienka

karlitoska, jakby tobie kolezanka kleila sie do chlopaka to jak bys ja nazwala?

Kurina3

Właśnie, ja jestem z Bazienką. Mi by się nie podobało, gdyby mój chłopak siedział z jakąś laską pod kocem.
A szuja, tak, jak najbardziej. Zauroczyć się można, owszem, ale jeśli jest się lojalnym wobec koleżanki to się w takie rzeczy nie brnie. A autorka brnęła, póki chłopak się nie zdystansował. To nie jest okay.
Będę nazywała rzeczy po imieniu, a nie, że ona taka biedna, niepełnosprawna i samotna.

Freezerx

Chwila, chyba go pod tym kocem siłą nie trzymała. Na ognisko też z własnej inicjatywy zaprosił, dalej też to "przytulanie czoła".
Myślę, że był zadowolony z siebie i pochlebiało mu takie uczucie ze strony dziewczyny.

Margharita Odpowiedz

Nie będę cię negatywnie oceniać, zauroczyłaś się w niewłaściwym facecie. Pomyśl o Weronice i bądź wobec niej w porządku. Dzięki niej wyszłaś do ludzi, kontynuuj to, a poznasz wolnego faceta, którego pokochasz.

bazienka Odpowiedz

podajcie mi powod wrzucania tych samych wyznan kilkukrotnie w malym odstepie czasu
ze co, ze za malo lajkow? serio doroslych ludzi obchodza lajki na niszowej stronce? ktos do nich fapie czy co? jest jakis ranking? dafuk...

bazienka Odpowiedz

TO SAMO jedzenie

palebomusze

Dzięki za ten komentarz, może jestem zbyt czepialski ale te błędy zawsze sprawiają, że gorzej mi się czyta.

bazienka

no mnie niestety wali po oczach, wiec rozumiem twoj bol :)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie