Byłem w układzie z kobietą, miała to być tylko przygoda, sama postawiła sprawę jasno, że szuka tylko przygody. Po kilku miesiącach zakochaliśmy się w sobie. Problem polegał na tym, że ona ma trójkę dzieci z dwoma innymi mężczyznami. Serce podpowiadało, że to ta jedyna, zdrowy rozsądek kazał uciekać. Zdrowy rozsadek wygrał. Piszę to w pełnej świadomości jako facet, ryczę jak dziecko i wiem, że mogę kiedyś żałować. Charakter idealny, ciało zadbane, uwielbia bliskość, seks, a jednak z jakichś powodów jest dwukrotną rozwódką z trójką dzieci. Wiem, że ona też bardzo cierpi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Złowiła Cie na przygode żebyś ją lepiej poznał, zaprezentowała sie tak zebyś pomyślał, że lepszej nie znajdziesz, a jakby Cię już miała to mogłaby w końcu zacząć być sobą xD Ale byś sie wrypał xD
Nie pomyślałem, że to moglabyć pułapka.
To bardzo prawdopodobne. Ma jakiś ukryty defekt, a zaprezentowała Ci wersję demo. Daleko byś nie zajechał, potem wchodzi subskrypcja.
@Dragomir
"potem wchodzi subskrypcja"
🤪
You made my day 🤗
Laski są naprawdę cwane i dobrze manipulują xD Nie ma co wierzyć i trzeba analizować ich słowa i czyny na chłodno xD
Uniknąłeś kuli. Dokładnie to co mówisz wszystko wskazuję, że była by samotną matką z kolejnym dzieckiem, ty byłbyś kolejnym tatusiem.
Chcesz to płacz, ale decyzji nie zmieniaj. Bądź silny bracie
Zabawne, powiedziala mi, że jest gotowa dać mi dziecko :)
Wachu jak jeszcze jej się kolejnego bombelka zachciało to podjąłeś słuszną decyzję wiejąc z tego układu.
Z samego wyznania nie da się tego wywnioskować, ale twoje komentarze dają trochę konkekstu- laska nie pracuje, żyje na socjalu, produkuje bombelki z kolejnymi facetami i mimo, że nie ma warunków to chciała zrobić kolejnego z tobą. Powinieneś dziękować losowi, że cię to ominęło zamiast ryczeć. Typowa pijawka
Właśnie w pierwszym odruchu pomyślałam "i co z tego, że ma dzieci od dwóch ojców, po prostu dwa razy jej związek nie wyszedł- pewnie nie jednej tutaj osobie". Jednak lampka mi się zapala gdy czytam, że na tak wczesnym etapie, gdzie nie mieszkają nawet w tym samym kraju, ta kobieta chce sobie robić z nim kolejne dziecko.
Takie sytuacje nie są ani proste, ani 0-1. Jeżeli z jakiegoś powodu czułeś, że nie dasz rady utrzymać tego związku, to lepiej że zakończyłeś to wcześniej niż później. Daj sobie przestrzeń i czas na cierpienie, za jakiś czas poczujesz się lepiej.
No i w czym jest problem? Z perspektywy kogoś kto wszedł w związek z osobą z dzieckiem z poprzedniego małżeństwa nie żałuję. Chociaż spróbuj zanim ją skreślisz
Ona ma trójkę dzieci, nie jedno, do tego z róznymi mężczyznami. Jest po dwóch rozwodach. Nie pracuje, żyje z niemieckiego socjalu i alimentów (mieszkam przy granicy, ona po drugiej stronie). Ojcówie tych dzieci zawsze bedą obecni w moim życiu, a ja chciałem stworzyć własną rodzinę od początku. Bałem się jakby to sie mogło skonczyć i jak naprawdę wygladałoby codzienne życie, nie tylko to weekendowe jakie prowadziliśmy.
Żaden związek nie jest idealny. Ja bym nie skreślała tak jak napisałam i spróbowałabym mimo wszystko, jeśli faktycznie czujesz, że to jest to. Ale to już Twój wybór. Warto może się zastanowić czego będziesz potencjalnie bardziej żałować w przyszłości i na tej podstawie podjąć decyzję
Obrzydliwe, kobieta się w tobie zakochała a ty ją odtrąciłeś tylko dlatego, że ma dzieci. Widocznie w przeszłości źle trafiała ale gdybyś był prawdziwym mężczyzną to wychowałbyś te dzieci jak własne. Znałam kiedyś faceta który po rozwodzie płacił alimenty na córkę byłej żony z poprzedniego małżeństwa. No ale większość z was nie potrafi wziąć odpowiedzialności
"Bo prawdziwy mezczyzna", "gdybyś był prawdziwym mężczyzną" xD Ile razy ja slyszałem tą tanią psychologiczną gadkę mającą zmanipulować i zmusić faceta do określonych zachowań, a dalej łamie mi to nadgarstki Xd Szkoda tylko jak przypominam w drugą stronę co powinna prawdziwa kobieta to od razu jestem nazywany poje.....em, szowinistą, świnią, mizogoniem, seksitą, itp xD
Poczuj się jak uciskane przez tysiąclecia kobiety. Teraz role się odwróciły, to wy musicie się o nas starać incelku
Kto musi ten musi, niektóre laski same pchają mi sie na bolca, wiec za bardzo nic nie musze, ale zdarzały sie też jeb.... księżniczki i pierd.... mi takie kocopoły jak a Ty xD
"Niektóre laski" - gościu jak idziesz do prostytutki to ona tylko udaje zainteresowanie tobą. Jak nie potrafisz zaakceptować że mamy XXI wiek to żadna cię nie będzie chciała. Plus mogę się założyć że żebrzesz o zdjęcia modelek z OnlyFansa, być może nawet moje
@wyzwolonaa nie ma takiej opcji żeby sąd zasądził alimenty na dziecko z poprzedniego związku. Ludzie się mogli dobrowolnie umówić na to, że facet się dokładał do utrzymania, bo brał udział w wychowywaniu, ale to nie spełnia definicji alimentów.
@coztegoze2 ale nie czepiajmy się szczegółów, nie chodzi o formalne nazewnictwo tylko sam fakt że mój znajomy jest prawdziwym mężczyzną w przeciwieństwie do autora. Przeszłość drugiej osoby nie ma znaczenia, jeśli się kogoś kocha
Nienawidzę gadania co to prawdziwy mężczyzna powinien robić. Nie płakać, zajmować się wszystkimi, dawać kasę, mieć mieszkanie/ samochód/ być prezesem, mieć odpowiedni wzrost, wagę i sprzęt itd. Serio? W życiu bym synowi nie powiedziała, że jak chce być mężczyzną to musi akceptować wszystko, niezależnie od tego czy to jest niezgodne z jego wartościami. Dobrze, szacunek do innych jest ważny i rozstać można się bez obrażania kogokolwiek i myślę, że tu jednak autor zachował się uczciwie i wobec kobiety i wobec siebie. Jak się później dowiadujemy, informacja o dzieciach to nie jedyny powód czemu autor ma złe przeczucia. Ma do tego prawo. Nie wiemy jaki stosunek mają ojcowie do swojej byłej partnerki. Może by się wiązało to z ciągłymi awanturami i stresem. Czy musi chcieć tego? Nie, może dać sobie szansę na rodzinę bez zbędnych afer. Czy kobieta z dziećmi przez fakt posiadania dzieci jest czymś gorszym? Też nie. Po prostu jej nie wyszło i szuka związku w którym będzie się dobrze czuła. Też ma do tego prawo i pewnie jej się to uda.
@Szwedacz ale skoro obiecywał jej wspólne życie to chyba powinien się wywiązać
@wyzwolonaa ale w sumie nic jej nie obiecywał: "Byłem w układzie z kobietą, miała to być tylko przygoda, sama postawiła sprawę jasno, że szuka tylko przygody". Po prostu się w sobie zakochali. No i w komentarzach autora jest sporo red alert. Oni nie mieli ślubu, nawet się z nią nie zaręczył. To był dobry moment by się zastanowić czy to ma przyszłość czy nie.
No i było tam po drodze dwóch którzy jej "przed ołtarzem" obiecywali że spędzą z nią resztę życia. Jak już kogoś się czepiać to ich. Ale to wciąż prawdziwi mężczyźni. Po prostu im związek nie wyszedł.
I naprawdę jak słyszę to hasło, już widzę te zastępy kobiet decydujące kto jest prawdziwym mężczyzną, biegające po mieście z małą gilotynką i ucinające nieszczęśnikom ptaszki, za to że nie otworzyli partnerce drzwi, lub nie niosą za nią zakupów 😒