#7vPRj

Mam 23 lata  i wstydzę się swojej rok starszej siostry. I szczerze mówiąc, nie wiem, czy to dobrze czy źle.

Moja siostra od gimnazjum była patologiczna. W liceum/technikum (których nie skończyła i zrobiła szkołę dla dorosłych) ciągnęło ją do różnego rodzaju osób z tzw. patologii. Później zaczęły się narkotyki, alkohol, bale do rana przez cały tydzień. Nawet tatuaż sobie u kogoś po alkoholu walnęła.

Ze 3 lata temu przestała brać i nadużywać alkoholu, ale dalej dla mnie jest beznadziejnym człowiekiem. Ze względu na swój wygląd wyrywa chłopaków jak leci (potrafi mieć trzech naraz), byleby ją zaspokoił emocjonalnie, fizycznie, a jak jeszcze materialnie, to ma szansę z nią być nawet z 5 miesięcy.

Pracuję z nią razem w jednym miejscu i często muszę słuchać, jak ludzie się z niej tu naśmiewają albo obgadują (czasem sami mówią, że nie wierzą, że to moja siostra albo że to córka naszego taty). Ona z nikim nie ma dobrych relacji (jedynie ze mną może w ogóle porozmawiać), od każdego czuje się lepsza, mimo że kompletnie nic nie potrafi i po prostu jakoś się w tej pracy utrzymuje. Każdy ma o niej złą opinię, a jeszcze ma taką, że jest do wynajęcia na wieczór (nie wiem, czy tak robi, ale też bym się nie zdziwił).

Już kilka razy zdarzyło mi się zaprzeczyć, że to moja siostra. Z jednej strony bardzo się jej wstydzę, ale z drugiej strony to moja siostra i też się słabo z tym czuję, że kilka razy się jej wyparłem. Jak byliśmy dziećmi, byliśmy zgranym duetem, w gimnazjum ona się odmieniła zupełnie.
vylarr Odpowiedz

Dla własnego dobra jedna z was powinna poszukać sobie innej pracy.

JMoriarty Odpowiedz

Jeśli pracujecie w tym samym miejscu to nie jesteś aż tak od niej lepszy jak się uważasz xD

Dragomir

Wygląda na rodzinną firmę.

Czaroit Odpowiedz

Nie wypieraj się siostry. Prawda i tak wcześniej czy później wyjdzie na jaw, a wówczas będzie Ci jeszcze bardziej głupio.

Mów prosto, z godnością, i krótko. Coś w stylu: tak, to moja siostra, która kompletnie straciła nad sobą kontrolę.
Tyle. I ucinaj natychmiast wszelkie rozmowy na jej temat. Żadnego tłumaczenia, wyjaśnień, pokazywania, że Ty taki nie jesteś... Daruj to sobie, bo zachowując się w ten sposób, obniżasz swoją wartość w oczach innych ludzi.

Gdy ktoś obgaduje siostrę przy Tobie, powiedz spokojnie ale zdecydowanie: to moja siostra, z którą rodzina ma problem, uszanujcie to, i darujcie sobie komentarze na jej temat przy mnie.

W ten sposób pokażesz światu swoją siłę i zyskasz szacunek. Natomiast wypierając się siostry, pokazujesz słabość i tchórzostwo.

Twój wstyd jest zrozumiały. Masz do niego prawo. Ale masz też wybór, jak chcesz się z nim obchodzić. Możesz mu ulegać i pokazywać go światu, wypierając się siostry. A możesz go czuć, a równocześnie wznieść się ponad niego. Zachowując się z szacunkiem dla siebie i swojej rodziny. Takiej, jaka jest.

ohlala Odpowiedz

No to nieźle Twoi rodzice zaniedbali siostrę.

thor1908 Odpowiedz

U mnie w pracy pracują 2 siostry. Często się wyzywają i kłócą o byle co.

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Siostry nie zmienisz. Ja też wstydzę się niektórych osób z rodziny, albo raczej ich zachowania, chociaż wiem, że to nie ja powinnam się wstydzić, tylko te osoby. Mam np. taką kuzynkę, w dodatku najbliższą. Młodsza ode mnie o kilka lat, na szczęście nie jesteśmy podobne, ani nie mamy tego samego nazwiska. Z opisu trochę jak Twoja siostra, choć ta moja kuzynka nie jest jakaś specjalnie ładna. Jest ładna, ale bez szału i nie wiem, ilu jest na nią chętnych, bo nie rozmawiam ani z nią, ani z jej rodzicami. Mieszkamy w jednej miejscowości, bardzo blisko od siebie, ale nie utrzymujemy żadnych kontaktów. To już więcej wspólnego mam z dalszym kuzynostwem - i dużo lepszy kontakt. Zabawne, że dużo osób myśli, że z racji bliskiego pokrewieństwa, ja i tak kuzynka mamy bliski kontakt. Twoja siostra może kiedyś coś zrozumie, ale to niekoniecznie. Uważam, że najgorzej jest pracować w jednym zakładzie pracy z takim patologicznym krewnym, bo może Ci narobić problemów. Też nie za dobrze mieszkać w tej samej miejscowości, jeśli jest mała.

Dodaj anonimowe wyznanie