#A7fTW

Miałam trudne dzieciństwo – mieszkałam z mamą, następnie z tatą i tak w kółko. Skakałam z domu na dom z powodu niezaakceptowania mnie ze strony drugich połówek rodziców i przez podejście rodziców do mnie. Myślałam, że coś się zmieni, ale byłam w błędzie. Byłam dla nich problemem, dalej jestem. Mam 17 lat i nie mieszkam z żadnym z nich, mieszkam z wujkami.

Byłam dla rodziców elementem wzbogacenia się, z powodu mojej osoby wyciągali od siebie jak najwięcej pieniędzy. Znęcali się nade mną psychicznie i fizycznie. Sprawa trafiła na policję, ale została odrzucona przez brak dowodów. Mimo tego, jacy byli, czasami odczuwam brak bliskości i tę pustkę, że z nimi nie mieszkam. Popadłam w depresję, ale zbagatelizowali to. Z wujkami mieszka mi się dobrze, czuję się jak w normalnej rodzinie.

Nie potrafię do końca opisać tego, co przeżyłam, bo jest mi po prostu wstyd. Przez brak wsparcia, bliskości, wtedy ciągłe upokarzanie mnie i brak wiary we mnie oraz odrzucenie od strony najbliższych na ten moment nie potrafię zaufać ludziom. Jestem bardzo wrażliwa i zamknięta w sobie, nic do mnie nie dociera, boję wielu prostych rzeczy, nie mam ambicji ani zainteresowań. Ciężko mi z tym, bo nie mogę się przełamać, czuję, że to taka wewnętrzna bariera w głowie. Mimo tego jak było w minionych latach, staram się tego nie pokazywać. Teraz mam chłopaka, z którym jestem szczęśliwa, mam też przyjaciół. Jestem w szkole takim „śmieszkiem”, dużo ludzi ma we mnie ogromne wsparcie i darzą mnie zaufaniem. Każdego stawiam ponad siebie i czuję satysfakcję, kiedy komuś pomogę – to jedyne cechy, które w sobie lubię.
karlitoska Odpowiedz

Masz dziadowskich rodziców, którzy na Ciebie nie zasłużyli, nie kara się za to i naucz się stawiać siebie na 1szym miejscu. Zasługujesz na to, tak jest zdrowo. Jak będziesz kiedyś miała taką możliwość przerób to na terapii. Powodzenia autorko :)

Dodaj anonimowe wyznanie