Moja samoocena jest na tak niskim poziomie, że kiedy tylko nadarza się okazja, pożyczam znajomym różne rzeczy. To daje mi (jako tako) gwarancję, że spotkam się z nimi jeszcze przynajmniej raz.
Wszyscy myślą, że jestem taki altruistyczny, a tak naprawdę pobudki mam czysto egoistyczne.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie daje to żadnej gwarancji, a jak chcesz kogoś spotkać/pogadać można zawsze zaprosić na kawę.
Jeżeli zaproszenia nie będą odwzajemnione, to będziesz wiedział ile znaczysz dla otoczenia.
Przypomniał mi się odcinek Friends, jak Joey udowadniał Phoebe, że altruizm nie istnieje:)
Ziomek, może spróbuj czegoś nowego w życiu, jakaś grupa kolarska, szachowa, gamerska na FB. Poznaj nowych ludzików, jak z tymi coś nie bangla. Fresh start.