Są dwa rodzaje ludzi – ci, którzy widzą niemowlaki i mówią, jakie to one urocze, oraz ci, którzy na ich widok zastanawiają się, jakim cudem ktoś może powiedzieć, że płaczące, rzygające dziecko jest urocze.
Ja za to jak widzę niemowlaka i każdy się nim zachwyca, wyobrażam sobie, że za kilkanaście lat będzie ono nastolatkiem ukrywającym się w pokoju, by się pomasturbować.
Dodaj anonimowe wyznanie
Czyli jesteś jakimś trzecim rodzajem poza dwoma, które wymieniłaś. Do tego seksualizujesz niemowlęta.
Ta osoba tylko myśli o przyszłości, w odróżnieniu od niektórych, którzy zdają się myśleć, że dziecko przez całe życie będzie w tych pieluchach i uważają, że "zagrzebanie się w pieluchach", to jakieś nieszczęście i jedyne, co czeka ich w związku z rodzicielstwem.
Jak ja napisałem, że córka kukolda Umbriaka BĘDZIE jebliwa to zostałem pedofilem. Podwójne standardy?
PeggyBrown
Nie, ktoś zrównoważony widząc niemowlaka nie myśli o nim jako masturbującym się nastolatku.
Nie no, już nie popadajmy w skrajności. Jakby sobie wyobrażał że ten niemowlak sobie jakoś dogadza i by go to jarało, to by było mega chore. A tak to zwykła myśl. Tak samo jak zobaczę jakąś starszą babcię czy dziadka i pomyślę, że mogli się w przeszłości tentegować. Sama taka myśl, bez głębszego znaczenia o niczym nie świadczy.
Jasne, każdy albo się niemowlakiem zachwyca, albo widzi w nim tylko kupę i wymioty. Zdradzę Ci sekret: istnieje sporą grupa ludzi, która nie myśli nic szczególnego. Ot, jest sobie niemowlak.