#8cHKg
Miałam jakieś 12 lat, siostra jest młodsza o 5. Spałyśmy w jednym łóżku. A raczej miałyśmy spać, bo było już naprawdę późno. Idąc pewnie tym tokiem rozumowania, moi rodzice oddali się miłosnym uniesieniom, co niestety dobrze słyszały dwa dzieciaki za ścianą. Ja, jako starsza, byłam świadoma, co wyprawia się w pokoju obok i nie było to dla mnie dziwne, traumy też nie mam. Ale siostra... Była zaciekawiona niesamowicie. Wiedziała coś niecoś o seksie, jednak dla pewności wyszeptała do mnie:
- Siostro... Czy rodzice się seksują?
Iskierki złośliwości z moich oczu powinny rozświetlić cały pokój.
- Oj, nie wiem... Idź sprawdź. Powiedz, że idziesz siku.
Siostra kierowana dziecięcą ciekawością przystała na tę propozycję i wyruszyła do toalety, do której droga prowadzi przez pokój rodziców.
Mam mieszane uczucia, więc nie napiszę, że chciałabym widzieć minę ojca, kiedy dzieciak stanął w drzwiach, ale atmosfera zakłopotania dotarła aż do mnie. Zrobiło się cicho. Rodzice chyba myśleli, co powiedzieć... Jedyne co przyszło ojcu do głowy to:
- Chcesz w łeb?!
Przeraża mnie, że jedyne co przyszło do głowy waszemu ojcu, to grożenie 7-letniemu przemocą.
*dziecku
Jak się ma dzieci i nie zamyka drzwi, to zawsze istnieje ryzyko, że dziecko przyjdzie. Ale żeby grozić uderzeniem, bo przyszło?