#dBrPq

Mam współlokatora, który jest totalnym dzbanem. Jakiś czas temu miałem iść na rozmowę o pracę, a ten kretyn podmienił moją wodę kolońską na whisky. Waliłem niczym jakiś „zamożny menel”, nawet po próbach zatuszowania tego zapachu dezodorantem i toną mydła. Rozmowa skończyła się po paru minutach, a mój potencjalny pracodawca dał mi do zrozumienia, że od zatrudnionych oczekuje punktualności oraz (tu spojrzał na mnie wymownie) pełnej trzeźwości.
Vito857 Odpowiedz

Jajca bym mu urwał na twoim miejscu.

Serwatka31 Odpowiedz

W sumie, w takiej sytuacji (przynajmniej, jeśli byłabym pewna, że nie uda się zatuszować zapachu), zadzwoniłbym do HRu mówiąc, że w drodze na spotkanie padłam ofiarą wybryku chuligańskiego (chyba, że ktoś zna trafniejsze określenie na to) i nie będę w stanie dotrzeć w cywilizowanym stanie. A potem poczekać na reakcję, ale dążyć do przełożenia i zrobienia z siebie (słusznie) ofiary, a nie spóźnialskiego, albo menela.
Na ofiarę też lepiej nie wychodzić, bo jednak jak pierwszy i jedyny kontakt z kimś będzie polegał na przyznaniu się do bycia ofiarą, to taka osoba, choćby podświadomie odniesie wrażenie, że się przyciąga kłopoty, co wpłynie na szansę zatrudnienia, ale lepsze to niż olewacz i menel.

bazienka

ha, pisalam z tego ostatnio test
wybryk chuliganski jest bardziej w przestepczosc stadionowa, polega na np. zaklocaniu imprezy masowej, porzadku publicznego krzykiem, halasem itp., niszczeniu mienia publicznego itp. ( art 51 KW)

jesli chodzi o np. oblanie alkoholem, to bardziej naruszenie nietykalnosci cielesnej, art 217 kk, tam jest np. rowniez naplucie, oblanie ciecza w orzecznictwie

mowie tu np. o sciemnieniu, ze ktos cie oblal alko np. w tramwaju
bo samo podmienienie plynu to bardziej debilny zart i ciezko byloby przyporzadkowac jakies przepisy kk, na upartego w podwazanie kompetencji i wizerunku itp. ale to juz bardziej kc

Serwatka31

O, dzięki.

Tylko, wydaje mi się, że wciąż szukamy odpowiedniego określenia, bo podałaś świetnie pasujące określenie prawne, ale w codzienej mowie nie-prawniczej raczej "naruszenie nietykalności cielesnej", raczej nie będzie poprawnym określeniem na oblanie alkoholem.

I prawdopodobnie może być uznane za próbę okłamania potencjalnego pracodawcy, jeśli w dalszej części rozmowy taka osoba przyzna się, że chodziło tylko o oblanie alkoholem (bo jednak wydaje mi się, że w mowie potocznej oznaczałoby to raczej coś w rodzaju pobicia), i może już zostanie przy "wybryku chuligana" będzie na razie semantycznie lepsze.

bazienka

nie no jasne, np. glupi zart tez nie brzmi profesjonalnie i bylby niewiarygodny
ja bym poszla np. w wypadek- "mialem wypadek" brzmi na tyle wieloznacznie, ze nie jest klamstwem, a budzi skojarzenia wzbudzajace wspolczucie
nawet jesli nie przelozyliby mu rozmowy to moglby brac udzial w innej rekrutacji, a tak jest juz spalony, bo szef go kojarzy

Cook Odpowiedz

Po upewnieniu się że twój współlokator nie jest chory na serce rozpuścił bym mu viagre w jakimś napoju gdyby ten szedł do pracy lub na jakieś ważne spotkanie. Myślę że mogło by go oduczyć takiego śmieszkowania. Efekt wiadomy...

bazienka Odpowiedz

1. nie czules tego?
2. trzeba bylo poprosic o badanie alkomatem i wytlumaczyc sytuacje

egzemita Odpowiedz

Przecież każdy by od razu poczuł że coś jest nie tak. A poza tym żeby do butelki z wodą kolonską wlać whisky to by musiał chyba użyć strzykawki i jeszcze zmienić kolor. Słabe opowiadanie. A po czym poznali że byłeś na rozmowie nie całkiem trzeźwy? - Bo do spodni od garnituru założyłeś mundur kolejarza.

bazienka

jak ma taki plastykowy korek to wystarczy podwazyc np. nozem i wyskakuje, wtedy lejek i lecisz
wody kolonskiej szkoda, bo pewnie do zlewu wylal...

Melancholija

No i nie wszystkie butelki są przezroczyste. A po drugie na początku niektóre perfumy pachną trochę alkoholem, a dopiero za kilka sekund ujawnia się ich prawdziwy zapach.

Miracle06 Odpowiedz

Okropne, jak tak można?

Dodaj anonimowe wyznanie