Kiedy miałam 13 lat, w trakcie kąpieli wsadziłam sobie piłeczkę kauczukową w typowo damski otwór ciała... Jak się pewnie domyślacie, nie mogłam jej wyjąć, bo nie dało się wsadzić tam nawet połowy palca. Panika nie do opisania, ale nagle wpadłam na pomysł, że "urodzę" tą piłkę.
Podziałało, moja pierwsza piłeczka przychodziła na świat jakieś 20 minut.
Dodaj anonimowe wyznanie
Cieszę się, że wzięłaś odpowiedzialność za swoje czyny i urodziłaś tą piłeczkę a nie wyskrobałaś. ;)
Co to za ideologia pro-ball? :O
@MrsMarvel haha padłam :D
Można dodawać komentarze do ulubionych?
Twoja pierwsza piłeczka? Rozumiem, że Ci się spodobał poród, i było ich więcej?
Błagam, było to na tej stronie. Nie wystarczy wpisać wysokiego numerka strony i skopiować wyznanie. To tylko bezmyślne kopiowanie wyznań. To tak jak ze starymi memami wrzucanymi po raz n-ty.
Potwierdzam, też już gdzieś to czytałem.
Scenariusz gdyby się nie udało: szłam po świeżo umytej podłodze i tak się nieszczęśliwie pośliznęłam... weszła na 5 centymetrów, nie mogłam już tam sięgnąć palcami.
no kauczukowa, to sie i odbila i poleciala glebiej niz trzeba ;p
Oh, jakie urocze, zabawne i pozytywne anonimowe wyznanie :D. Pozdrów ode mnie piłeczkę.
Pewnie już duża pannica z piłeczki 🤣🤣
pierwsza? o.O
Wyznanie ledwo co wstawione do poczekalni i już główna? Aha...
Ja je skomentowałam jak było jeszcze w niezweryfikowanych :v I z tego co widziałam, było tam dość długo. So...
Było.