#dBqqE

Mam 24 lata i jestem nimfomanką. Wiem, co sobie myślicie, ale nie jestem łatwa. Mam wieloletniego chłopaka, nigdy go nie zdradziłam i nie zdradzę. Przed nim miałam raptem dwóch i to były raczej nieudane związki, nie dopasowaliśmy się. Mam po prostu bardzo wysokie libido, MUSZĘ dojść minimum trzy razy dziennie. Mojemu chłopakowi się to podoba, no ale on też ma swoje limity albo czasem zwyczajnie nie ma ochoty. Dlatego stale używam wibratora, oprócz tego noszę w torebce kilka sztucznych członków. W pracy i na uczelni codziennie idę do toalety i zaspokajam się, inaczej nie mogłabym się na niczym skupić. Jestem też stałą odwiedzającą na stronach dla dorosłych.

Trwa to od jakichś 8 lat i szczerze coraz bardziej zaczyna mi przeszkadzać. Nie potrafię tak po prostu posiedzieć z moim chłopakiem, zawsze musi się skończyć łóżkiem. Przez to praktycznie nie ma u nas romantyzmu, żadnej gry wstępnej, bo ja od razu naciskam na finał. Przyłapuję się na myśleniu o nim instrumentalnie, jako o kimś, kto musi tylko dać mi rozkosz, a jego przyjemność schodzi na dalszy plan. Do tego podnieca mnie właściwie każdy przystojny facet, nawet jeśli tylko widzę go przelotnie na ulicy. Zaznaczam, że nigdy nie wyszło to poza patrzenie. Nie toleruję zdrady, mimo że czasem fantazjuję o innych. Zawsze mam wtedy wyrzuty sumienia. Wiem, że pewnie nie uznacie tego za realny problem, ale ja już naprawdę mam dość.
Toudi227 Odpowiedz

To forma seksoholizmu, uzależniona od wysokiego libido i od mechanizmów rozładowywania stresów i emocji poprzez orgazm.

karlitoska Odpowiedz

To się profesjonalnie nazywa hiperseksualność. Terapeuta na pewno pomoże. Doraźnie powinnaś sobie uświadomić, że takie zachowania pomagają ci regulować emocje - wytworzyłaś taki mechanizm albo masz zaburzenia kompulsywno-obsesyjne. Na pewno z pomocą specjalisty będzie ci łatwiej to ogarnąć.

JhinSimp Odpowiedz

Idź może do jakiegoś psychoterapeuty z tym, może ci coś doradzi?

coztegoze2

Do seksuologa trzeba iść.

tramwajowe Odpowiedz

Jesli przeszkadza Ci to w życiu, funkcjonowaniu, w relacji, to szukaj pomocy.

monzStanu Odpowiedz

coś dziwnego w dziecinstwi się stalo? czasem mamy rany, ktore przydaloby sie uleczyc

coztegoze2 Odpowiedz

Szczerze mówiąc to mnie zastanawia, że Ci życia nie szkoda na to żeby się zaspokajać ciągle zamiast ludzi na uczelni poznać, pomyśleć o jakiś opcjach życiowych, rozwinąć się. Im szybciej zaczniesz leczenie tym lepiej.

Anonimka90 Odpowiedz

Tak ma więcej kobiet niż się powszechnie uważa.

Anonimka90 Odpowiedz

Weź chłopa, który ci się oświadczy, weź ślub i zajdź w ciążę.

Empiror

i w czym to pomoże? tu trzeba seksuologa

Anonimka90

Karmienie piersią gasi u wielu kobiet popęd.

Frog

@Anonimka90
Za to u innych kobiet (33-50%) karmienie może wywoływać podniecenie (dzięki oksytocynie i stymulacji sutków).

Poza tym to "gaszenie popędu" jest odwracalne - ustępuje po zakończeniu karmienia.

coztegoze2

Rada jak pierwszego lepszego kiepskiego lekarza: bez znaczenia co jest kobiecie to jak sobie dzieciaka zrobi to ma jej przejść.

Dodaj anonimowe wyznanie