#Z2e2e

Na kilka miesięcy przed swoją śmiercią mój ojciec zdradził mi, że nie jest moim ojcem, ponieważ od urodzenia jest bezpłodny, o czym matka nie wiedziała. Nie wiedział, kto jest moim biologicznym ojcem, ponieważ go to nie obchodziło. Powiedział, że tak naprawdę nie ma znaczenia, kto jest ojcem biologicznym. A jakby matce powiedział, że wie, to pewnie skończyłoby się rozwodem, mnie musiałaby wychować sama, nikomu by to nie służyło. 

Dało mi to wiele do myślenia. Czy dziecko musi być „moje”? Niekoniecznie, jak widać.

Po jego pogrzebie matka chciała mi powiedzieć prawdę i była w szoku, że już wiem. Gdy jej opowiedziałem powyższe, stwierdziła: „Twój ojciec to zawsze był prosty, ale przynajmniej dobry człowiek”. A mój biologiczny ojciec to „skończony idiota, co zwiał za granicę, gdy tylko dowiedział się o ciąży”.
coztegoze2 Odpowiedz

Twój ojciec to człowiek, który naprawdę umiał kochać. Piękna pamięć o człowieku.

Dodaj anonimowe wyznanie