#d7cZA
Komornik zawsze wysyła żądanie udzielenia wyjaśnień, w którym jest zawarte kilka pytań. Duża część dłużników nie odpisuje na to pismo. I koszty egzekucyjne rosną, bo skąd komornik ma wiedzieć gdzie wysyłać listy? Wysyła wszędzie tam gdzie odnajdzie jakiś adres dłużnika. Więc sprawy gdzie jest 5 adresów takich delikwentów, nie są wielką rzadkością. Każdy list to 5 zł. Przez swoje olewające podejście dłużnicy często mają po 10 i więcej spraw (powinni spłacić chociaż te mniejsze sprawy, wtedy mniej korespondencji by szło i mniej odsetek by się naliczało). Komornik przy każdej czynności jakiej dokonuje musi powiadomić dłużnika (w każdej sprawie oddzielnie) często na samą korespondencje - idą setki zł wyłącznie przez niedbalstwo zadłużonych. Oni nawet nie wiedzą, że mają 15 czynnych spraw egzekucyjnych. Bo komornik i sąd nie wiedzą gdzie dłużnik przebywa.
Druga strona medalu to rząd. Przepisy na podstawie, których działa komornik zmieniają się co roku. I po kilku latach obserwacji tych zmian dochodzi się do wniosku, że rząd tylko udaje, że coś robi. Te zmiany nie są nikomu potrzebne, nic nie wnoszą. Zdarza się że zmieniają dany przepis by po roku znów go zmienić przywracając go do pierwotnej formy. Trochę szlag trafia człowieka jak sobie pomyśli jakie to jest marnotrawstwo pieniędzy (za które można by np. naprawić dogi - droga przed moim domem od 30 lat jest łatana, w ten sposób, że jest 5 dziur, przyjeżdża ekipa i łata 2, za rok znowu jest 5 dziur i znowu łatają 2 - taka dygresja).
Parę lat temu pis triumfalnie ogłosił w Wiadomościach, że obniża opłatę egzekucyjną z egzekucji z nieruchomości. Zapomnieli tylko dodać, że w tym samym czasie podwyższył tą samą opłatę z egzekucji z emerytury. Nie ma to jak dojechać emerytów, żeby zadłużeni właściciele mieszkań mieli trochę lżej. Przy wprowadzeniu epuapu też było fajnie. Jeżeli ktoś nie wie, jest to system do elektronicznego przesyłania dokumentów. Ponoć nasz kraj dostał na to dotację i sklecili coś na szybko. W teorii ten system powinien skrócić nam pracę. Tyle, że nie był przystosowany do przesyłania większej ilości pism. Gdy masz 150 zajęć do wysłania i każde trzeba podpinać ręcznie, już szybciej by było wysyłać tradycyjnym listem, ale nie masz wyboru wszystko musi iść tym cudem techniki, do którego jest potrzebna specjalna karta, która jest tylko 1 na całą kancelarię. Chociaż urzędy skarbowe miały ponoć jeszcze gorzej niż my z tym epuapem.
Naprawde sa ludzie, ktorzy mysla, ze jak beda ignorowac komornika, to ten odpusci im dlugi?
Tak. Są też tacy którzy po prostu to ignorują i kompletnie o tym nie myślą.
cos jak z niepojsciem do lekarza, bo jeszcze chorobe wykryje ( to nic, z eboli), poki nie pojde to chory nie jestem
Znam osobiście taki przypadek. Jak to mówią głupota nie boli.
Naprawdę jeszcze wierzysz w to, że głupota ma jakieś granice?
Boruta, komornik nie może "nie chwycić" sprawy, bo nie może odmówić wszczęcia egzekucji, jeśli we wniosku nie ma braków.
Co wam wszystkim się wzięło na pisanie o zawodach od drugiej strony? Nikogo to nie interesuje 🙄
Mów za siebie
Czasem warto tak dla odmiany wyznania kogoś bardziej inteligentnego poczytać
Ale to nie jest wyznanie "inteligentne", tylko opisuje konkretny zawód od środka.
Nie mylcie inteligencji z wiedzą na dany temat.
Nie miałeś sprawy związanej z komornikiem, więc Cię to nie obchodzi.
Moim zdaniem warto wiedzieć dla samej ciekawości :)
Ten wpis chociaż jest bliżej prawdy od tego który pisał biedny asesor komorniczy ;)
Też mnie to już męczy. Ileż można...
Jak się zadłużysz albo ktoś Ci nie zapłaci to zaczniesz się interesować :D
Hahah, no wtedy może tak :p
Mnie interesuje...
Przecież nie napisała nic, czego można by się nie spodziewać.
A mnie to zainteresowało. Czy nie możesz takich refleksji upublicznić? Trzeba to nagłośnić, niech ludzie zaczną widzieć na oczy co nasz rząd (ten ale po nie lepsze) odpierdala.
Jak to powiedział mój profesor. Jeśli państwo jest państwem urzędniczym to będzie upadać.
Epuap jeszcze nigdy niczego mi w życiu nie ułatwił. A próbowałam.
U mnie w ogóle się okazało, że dokumenty nie dotarły, mimo że w systemie nie wyskoczył żaden błąd i było zatwierdzone. Dobrze, że musiałam coś innego załatwić osobiście i na miejscu się dowiedziałam, że nic nie dostali.
No właśnie ja też i cieszyłam się, że nie będę musiała latać. Ale skoro już mi wyskoczyło w systemie, że wszystko jest ok i dostarczone, a nie było, to jak mam temu zaufać? Nie ma głupich, bo po dupie później dostanę ja.
To nie jest anonimowe
Mi komornicy nigdy nie pomogli,prawo jest jakieś przejebane i łatwo można uciec wyrokowi.Mój ojciec wobec mnie i siostry ma 30 tys zadłużenia,bo nie płaci alimentów,pracuje se na czarno,żadne mieszkanie nie jest na niego przepisane,nie ma niczego(oczywiście teoretycznie:))Od niedawna raz na jakiś czas wpłaca 200 złotych,które idą do kogo?No na pewno nie do nas,jak widać łatwo można uciec egzekucji,wystarczy praca na czarno i jest tak jakby się długów nigdy nie miało :)
Ale to nie wina komornika tylko przepisów, które faworyzują dłużników. PiS uznał, że dłużnik jest ważniejszy niż wierzyciel, któremu dłużnik nakradł kasę, więc zmienił przepisy tak, by dłużnik miał lepiej. A wierzyciel niech żre gruz.
Pewnie przygotowuja sie na czas gdy przegraja wybory.
Jak jedna karta na cały urząd? Podpis elektroniczny powinien mieć każdy wysyłający pismo, przecież to jest Twój podpis.
To jest podpis komornika, dlatego jest tylko jeden na kancelarie. Potem może opiszę "starcie" komornika z policją.