Gdy pracowałam w aptece zarabiałam tak mało, że gdy pacjenci przynosili nam przeterminowane leki to pomimo, że nie mieliśmy na nie pojemnika, brałam je, deklarując wywóz gdzie pojemniki są. Potem w domu wszystkie dokładnie przeglądałam, i te które mogły mi się przydać zostawiałam, reszta faktycznie trafiała we właściwe miejsce.
Tak oto moja apteczka była pełna przeterminowanych leków na przeziębienie, ból, czy zgagę. Korzystałam z nich tylko ja. Bałam się je dać komuś bliskiemu.
Ot, taka tam historia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kiedyś, gdy pracowałem w takiej jednej firmie kazano mi zrobić przegląd apteczki - jedyny "lek" nie przeterminowany to bandaż, reszta była sporo po terminie - nawet 5 lat.
Magister farmacji by czegoś takiego nie zrobił bo wie czym to grozi. Na przykład lek mógł sobie poleżeć na słońcu w 50 stopniach bo i tak był do wyrzucenia. No i magister nawet w aptece kokosów może nie zarabia ale nie jest to pensja minimalna. Z tego wniosek że jesteś technikiem farmacji. Niektórzy właściciele zatrudniają technikow żeby oszczędzic na pensjach.
Skoro już jesteś taki zajebiście mądry to nie ma takiego zawodu jak technik farmacji. Jest technik farmaceutyczny.
Może od samych pacjentów też bym leków nie brała, ale przeterminowane z apteki to nie problem. Leki były dobrze przechowywane, a po roku od daty ważności może się w nich rozłożyć max 10% substancji i to na nieszkodliwe związki.
Po co te dywagacje, czy magister czy technik? Przecież autorka nie napisała, co robiła w aptece, a tylko, że pracowała w aptece. Może po prostu sprzątała.
Właśnie udowodniłeś jak mało wiesz na temat leków.
W praktyce jest tak, że termin ważności to coś w rodzaju gwarancji - do tej daty mają działać tak jak opisano, minięcie daty nie oznacza jednak, że działać przestają, czy że zwiększa się ryzyko skutków ubocznych.
W przypadku leków po terminie są tak naprawdę dwa główne kryteria na które należy zwrócić uwagę - opakowanie - czy nie jest dziurawe, otworzone itp. (przy czym chodzi nie o kartonik, tylko o to czy miejsca np. tabletek nadal są hermetyczne) oraz wygląd, wraz z konsystencją samego leku - jeśli widać że np. coś się wytrąciło, tabletka wyblakła itp. itd. istnieje ryzyko, że zaszła jakaś reakcja chemiczna. Jeśli jednak wygląd w żaden sposób sie nie zmienił - to co najwyżej może nieco słabiej działać niż powinien (zależnie od zawartych substancji).
Jeśli chodzi o ryzyko, że lek sobie gdzieś leżał "w 50 stopniach" , czy też wielokrotnie był zamrażany i odmrażany (choćby walajac sie po samochodzie) - to jeśli mu to zaszkodziło - będzie to widać. Przy czym istotne jest, że trzeba wiedziec jak dany lek powinien wyglądać.
Co jest z tą polską że ludzie pracujący nie mają pieniędzy na życie...
Technik farmaceutyczny zarabia więcej niż najniższa krajowa, można brać dodatkowe dyżury w swojej lub innej aptece tej samej sieci, można chodzić na inwentaryzację itp np za dodatkową sobotę mam 200zl. A kupno leków? Mamy zniżki pracownicze, 10szt paracetamolu około 1zl
Nie wiedzialem ze apteki przyjmuja wolontariuszy
Już dużo dobrych lekarzy jak i farmaceutów mówili, że leki można brać do 5 lat po przeterminowaniu ;) ta data na lekach jest ustawowa a działa wszystko dalej . ;)