#d1CiF
Jak wiadomo, były tam też liczne konta fikcyjne gwiazd, postaci z filmów itd. Razem z moim małym głupiutkim rozumkiem wymyśliłam, że napiszę do samej Rihanny, na której konto trafiłam (wtedy jeszcze nie było dopisku, że konto jest fikcyjne) i nieco łamanym angielskim napisałam, że jest cudowna i bardzo lubię jej piosenki (których znałam wtedy ze cztery... :D). I wiecie co? ODPISAŁA! Nawet dwa razy! Oczywiście też po angielsku, ale na tyle prosto, że zrozumiałam bez problemów. Jakiś rok później był czas, że sama stałam się dumną posiadaczką kont fikcyjnych i dopiero wtedy zrozumiałam, jak się dałam wkręcić. :D
Niemniej: jeśli czytasz to, „Rihanno”, to wiedz, że dałaś dużo radochy małej, głupiutkiej dziewczynce :)
Gargal nie miał z kim pisać bo miał indywidualny tok nauczania i był w klasie jeden.
Co trzeba mieć w głowie żeby podszywać się pod kogoś, zwłaszcza pod celebrytę
Wydaje mi się, że to musiała być jakaś zakompleksiona przyszła feministka. One mają takie pomysły
Jeżeli znasz feministki tylko z redpillowych postów to może tak. Ale prawdziwe feministki nie mają kompleksów, bo nie przejmują się co ludzie powiedzą. Byłabym szczęśliwa, gdyby wszystkie kobiety poszły moim śladem