#cwhvo
Liceum się skończyło i na jednej z imprez pożegnalnych pod wpływem wypitego alkoholu powiedziałem jej, że ją kocham. Po fali pytań typu "Czy ty wiesz co mówisz?" i stwierdzeń "Pogadajmy lepiej na trzeźwo" zrozumiałem, że nic z tego nie będzie. Napisałem jej wiadomość, w której opisałem jak bardzo ją przepraszam za to, co się stało. Po tym nasze drogi się rozeszły.
Spotkaliśmy się w tym roku w maju. Porozmawialiśmy szczerze wspominając stare czasy i wtedy usłyszałem od niej, że ona też wtedy się we mnie zakochała i wciąż czasem o mnie myśli. Szkoda, że usłyszałem to po moich święceniach kapłańskich...
Nikt na siłę Cię tam nie trzyma a w imię prawdziwej miłości nawet bossu Ci wybaczy
bossu jak na miłościwego ziomka na jakiego się kreuję strasznie się podobno czepia i jest super pamiętliwy
Jahwe to zazdrosne bóstwo, więc nie wiem czy zgodzi się na trójkąt
Sam Bóg też jest Bogiem zazdrosnym.
kreuje*
Jeśli mówiła że czasem o tobie myśli to może też równie dobrze znaczyć że nie traktuje Cię jakoś super poważnie a może prędzej że może by z Tobą wyszło a może nie, jeśli kościół to twoje powołanie to bym nie ryzykował ale jeśli nie do końca to twoje powołanie to co ci w sumie szkodzi spróbować śmielej się zabrać za tą relacje? Na to pytanie sam sobie odpowiedz i zrobisz jak uważasz
Shit happens
Jeb suke na łep, Deus Vult
Dałeś ciała, proszę księdza.
Pewnie specjalnie tak powiedziala, żeby Ci głupio nie było...