#cU3DM

Historia zdarzyła się, jak miałem jakieś 10 lat. Mama kazała mi poodkurzać mieszkanie, więc z niezwykłym mozołem i niechęcią musiałem to zrobić, zanim ona wróci z pracy. Muszę nadmienić, że byłem fanem bajki "Wojownicze Żółwie Ninja". Zacząłem odkurzanie od łazienki, kończąc na dużym pokoju. Zanim zabrałem się za ostateczne starcie z owym pokojem, postanowiłem odczepić rurę od odkurzacza i powymachiwać nią trochę, jak Leonardo. Wymachy, jakieś kręciołki, wir nad głową... i nagle słyszę jak coś roztrzaskuje się na podłodze... Abażur od lampy.

Wystraszony, nie wiedziałem co począć, bo przecież jak mama się dowie, że ja jestem sprawcą zniszczeń, będzie krzyczeć, więc wpadłem na okropnie szatański plan. A mianowicie, koło naszego bloku, całkiem niedaleko, był park, a w parku mnóstwo wron. Udałem się tam bardzo szybko i pozbierałem kilka piór. Wróciłem do mieszkania, które było nawiasem mówiąc mieszkaniem na poddaszu, zawinąłem odkurzacz do szafy, otworzyłem okno dachowe dosyć szeroko i porozrzucałem pióra po podłodze. Po pięknie zastawionej scenie zbrodni zamknąłem mieszkanie i poszedłem na podwórko. 

Dzwoni telefon: "Wracaj szybko do domu!". No to pożegnałem się z kolegami, zawijam do domu, a tam matula stoi wielce zdziwiona i mówi, że chyba ptak wpadł do pokoju przez okno i rozbił abażur. Ja z jeszcze większym niedowierzaniem pytam "Naprawdę?". :)
wmw Odpowiedz

Grunt to kreatywność 😂

KlaraBarbara Odpowiedz

Wait, ale Bo staff należał do Donatello, choć to prawda, w większości generacji Leonardo był równie dobry używając tych samych broni co bracia

Lubiesztucznerzesy Odpowiedz

Sprytnie 😂

Ciastozrabarbarem Odpowiedz

Brawa za pomysł 😂

NicOsobistego Odpowiedz

Było kilka lat temu

Selevan1 Odpowiedz

Nieźle :D

Dodaj anonimowe wyznanie