#8iI5S

O tym, że głupi jednak nie zawsze ma szczęście.

Pewnego letniego wieczoru rodzice pozwolili nam spać u kuzyna w namiocie pod domem, pod warunkiem, że będę pilnować młodszego brata. Dla 11-latki to niezła frajda.

Tak więc w trójkę: ja, kuzyn i brat (3 lata młodszy) całą noc biegaliśmy, opowiadaliśmy straszne historie i tego typu rzeczy. Na następny dzień rano zauważyłam, że wypadł jeden śledź z namiotu. Kuzyn zwinął młotek z garażu i już chcę wbić śledzia z powrotem, a tu mój braciszek siedzący w namiocie nacisnął ręką na ścianę namiotu tak, że była ona na linii mojego uderzenia. Ale nie. Nie dostał. Pięć razy chciałam uderzyć i choć darłam się, żeby tej ręki nie wystawiał, on ciągle to robił. W końcu podjęłam decyzję i po krzyknięciu: "teraz naprawdę uderzę!" wzięłam zamach i uderzyłam. Szkoda tylko, że w głowę mojego "mądrego" brata, który stwierdził, że pewnie znowu nie uderzę i spróbował szczęścia wystawiając głowę. Zawsze miał chore pomysły...
Krew zaczęła tryskać po całym namiocie, brat płakał wniebogłosy, a ja bałam się chyba bardziej od niego. Uciekłam do szopy i siedziałam tam zapłakana, póki mnie nie znalazła ciocia, pielęgniarka, która opatrzyła brata i zapewniła mnie, że Marcin nie umrze.
Skończyło się na mega guzie i trzech szwach.

Brat nie mógł mi tego wybaczyć, ale z biegiem czasu stwierdził, że w sumie to dobrze, bo blizna na brwi dodaje mu uroku.


PS Przez tego gamonia miałam szlaban na wychodzenie przez miesiąc, a on był traktowany jak książę.
Ale już nigdy więcej mnie nie prowokował.
Ekoniks Odpowiedz

To wina brata, nie wiem czemu tylko Ty mialaś szlaban.

ohlala

Niestety rodzice rzadko kiedy są sprawiedliwi.

ohlala

@Postac

Czyżby? Chcesz powiedzieć, że rodzice w ogóle nie znają swoich dzieci? Bo tylko wtedy byłoby to możliwe. Chociaż może i masz rację, skoro z góry założyli, że autorka specjalnie* walnęła brata młotkiem w głowę.

*karanie wypadków jest jeszcze bardziej idiotyczne

kL4m4 Odpowiedz

Bardzo zachęcająco brzmi to, że brat nie będzie już prowokować...

Dodaj anonimowe wyznanie