#cJb9K

To było wczoraj. Impreza firmowa. Miałam iść tam na godzinę, bo „wypada się pokazać”, a w pracy jestem stosunkowo nowa, to i dobrze trochę się zintegrować z załogą... Taaaaak...
Podsumowując: nachlałam się okrutnie w barze, w którym sama pracuję, wyszłam z niego, nie płacąc rachunku i zrzygałam się w Uberze podczas drogi powrotnej.
Właściwie to nie do końca, bo zanim mogłam otworzyć drzwi, aby wypuścić z siebie tego barwnego pawia mojej porażki, nie chcąc zafajdać tapicerki samochodu, po prostu... połknęłam swoje wymiociny. Dwukrotnie...

Z tego miejsca chciałabym serdecznie pozdrowić i przeprosić kierowcę Ubera, pana Roberta, który z ogromnym profesjonalizmem dowiózł mnie do celu i z uśmiechem na ustach pożegnał mnie słowami: „Dziękuję, że pani połknęła”.
Dragomir Odpowiedz

- Jak impreza?
- Wyzwolona.

upadlygzyms

Jak wyzwolona skoro połknęła? I to dwukrotnie!

Dragomir

Ale straciła kontrolę, więc się wyzwoliła spod kontroli. Tak jak wyzwolona się wyzwoliła spod władzy mężczyzn, uzalezniając swoje dochody od tego, ilu z nich ją ogląda i jej płaci. To wyższy poziom logiki.

Frog

@Dragomir
"To wyższy poziom logiki."
Nareszcie dokładnie nam wytłumaczyłeś, osooochoziii z tym wyzwoleniem ;)

wyzwolonaa Odpowiedz

To normalne, każda z nas czasem zrobi coś głupiego i nie ma co się wstydzić. To że przez tysiąclecia kobiety nie miały praw i musiały przestrzegać rygorystycznych zasad upoważnia nas do większej swobody. Jesteśmy wolnymi ludźmi i nikt nam nie będzie mówił jak mamy żyć

Dodaj anonimowe wyznanie