Nic nadzwyczajnego. Ja mojego wysłałam po 3 cytryny, a wrócił z napojem, który nazwa się 3 cytryny. Herbatę pił tego wieczora bez cytryny. Ot zwykłe nieporozumienie. 😊
rudzia
Mnie kiedyś mama wysłała do sklepu po grzebień (drożdżówka), wróciłam z plastikowym grzebieniem do czesania włosów...
RoseWatson
To nie było nieporozumienie. Geniusz po prostu pomyślał, że jak się doda dwie śmietany 18% to wyjdzie 36%. Zwykła matematyka 😂
czekoladowamuffinka
@RoseWatson może faktycznie nie, że nieporozumienie, a nieogarnięcie / zaćmienie 😊 ale nadal nic nadzwyczajnego 😊
Byłam kiedyś z mężem, restauracja, szwedzki stół. Usiadłam, ale nagle pomyślałam, że zjadłabym jeszcze młode ziemniaki, proszę go, żeby mi przyniósł, bo siedzi bliżej.
Facet starszy o 20 lat, oczytany, ale jednak facet to facet - przyniósł mi kluski śląskie. Na mój śmiech się oburzył, że identyczne XD
Ja raz wysłałam swojego chłopaka po czerwone galaretki. Nie kupił żadnych, bo ,,w sklepie były tylko truskawkowe i wiśniowe..."
Inteligent:D
Mój brat wysłany do sklepu po szampon dla psa, wrócił do domu z takim do wszystkich rodzajów włosów ;)
Mój kiedyś jak go wysłałam po "dosłownie kilka" jajek do ciasta wrócił z TRZYDZIESTOMA.
Przezorny ubezpieczony...ja też kiedyś potrzebowałam kilku do ciast...okazało się, że musiałam zużyć duużo więcej XD
Może myślał, że zrobisz sękacza? 😋 XD
Ja poprosilam kiedys mojego meza o kupno kilku skrzydelek na zupe. Kupil kilka, 5, tyle ze...indyczych : O:-)
Dobrze, że nie kupił 30 a następnie nie rozbił większości jak było w innym wyznaniu
Może chciał ze ys zrobiła większe ciasto.
Nic nadzwyczajnego. Ja mojego wysłałam po 3 cytryny, a wrócił z napojem, który nazwa się 3 cytryny. Herbatę pił tego wieczora bez cytryny. Ot zwykłe nieporozumienie. 😊
Mnie kiedyś mama wysłała do sklepu po grzebień (drożdżówka), wróciłam z plastikowym grzebieniem do czesania włosów...
To nie było nieporozumienie. Geniusz po prostu pomyślał, że jak się doda dwie śmietany 18% to wyjdzie 36%. Zwykła matematyka 😂
@RoseWatson może faktycznie nie, że nieporozumienie, a nieogarnięcie / zaćmienie 😊 ale nadal nic nadzwyczajnego 😊
Byłam kiedyś z mężem, restauracja, szwedzki stół. Usiadłam, ale nagle pomyślałam, że zjadłabym jeszcze młode ziemniaki, proszę go, żeby mi przyniósł, bo siedzi bliżej.
Facet starszy o 20 lat, oczytany, ale jednak facet to facet - przyniósł mi kluski śląskie. Na mój śmiech się oburzył, że identyczne XD
% się zgadzają!
Jak byłam mała to mama zrobiła mi psikus i wysłała po skrzydełka wołowe. Śmiechu było mnóstwo i do tej pory mi to wypomina :)
A jak wysyłasz go do apteki po prezerwatywy i nie ma, to co, kupuje woreczki śniadaniowe? 😅
Za duże. Kupuje pewnie gumę do żucia albo dwie mniejsze prezerwatywy jak są :D
Nie śmieszne
Po prostu mnie to nie bawi i już muszą być minusy jak tak to nie dawajcie ani tego ani teho
Cóż jeszcze możemy dla Ciebie zrobić, paniczu? Herbatkę, miętusa?
Spadaj
to ja kiedyś zostałem wysłany po paprykę do leczo,
potem mnie uświadomiono że jedna to zdecydowanie za mało..
nie że cebula, po prostu nie wiedziałem xD
Kiedyś mama poprosiła mnie żebym przyniosła jej cebulę do sałatki z piwnicy. Przyniosłam- CEBULKI TULIPANÓW. #sałatka wiosenna
Sałatka z piwnicy XD jak smakuje? :D
Mizeria też dobra(:
najlepsza do schabowego z ziemniaczkami i koperkiem <3
Mizeria latem do schabowego jest konieczna!
Do mielonych. <3
Do mielonych to buraczki najlepsze! <3