#cBRS0

Podwoziłam dziś teścia na spotkanie (ze względu na wiek i stan zdrowia nie może sam jeździć), trasa około 3 godzin w jedną stronę.
Rozstaliśmy się na parkingu i pomyślałam, że skoczę do sklepu (centrum handlowego), żeby dokupić rzeczy na obiad. Przy okazji chciałam skorzystać z toalety.
Jak chciałam, tak zrobiłam, tylko że zupełnie zapomniałam, że nie jestem w domu (od jakiegoś czasu pracuję zdalnie i rzadko jestem na zewnątrz kilka godzin) i nie zamknęłam drzwi kabiny (w domu nie zamykam, mieszkam tylko z mężem).
Pozycja na Małysza i nagle drzwi się otwierają.
Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony, ja czy ta pani ;).
Retiro Odpowiedz

Uwaga, bo dla niektórych czytelników tej strony takie sytuacje są bardzo pikantne xD

Duszycien Odpowiedz

Wyślij to do Chwili dla Ciebie

3481

XDDDDD parsk

Vito857 Odpowiedz

To wyznanie z gatunku takich, po których przeczytaniu masz takie "No i ch*j?".

WendyWu Odpowiedz

Śmiechem nie było końca

gofunny34 Odpowiedz

wszyscy śmiali się i dokazywali...

Vemonis Odpowiedz

A może ten krecik który właśnie wysunął nosek i już miał wyskoczyć?

Dogo Odpowiedz

a wszyscy śmiali się i dokazywali

Bomrz Odpowiedz

Hm ;))))

owocowyczwartek Odpowiedz

Zrobiłaś mi dzień, a myślałam, ze dzisiaj się nie uśmiechnę. Dziękuje

Dodaj anonimowe wyznanie