#cBRS0
Rozstaliśmy się na parkingu i pomyślałam, że skoczę do sklepu (centrum handlowego), żeby dokupić rzeczy na obiad. Przy okazji chciałam skorzystać z toalety.
Jak chciałam, tak zrobiłam, tylko że zupełnie zapomniałam, że nie jestem w domu (od jakiegoś czasu pracuję zdalnie i rzadko jestem na zewnątrz kilka godzin) i nie zamknęłam drzwi kabiny (w domu nie zamykam, mieszkam tylko z mężem).
Pozycja na Małysza i nagle drzwi się otwierają.
Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony, ja czy ta pani ;).
Uwaga, bo dla niektórych czytelników tej strony takie sytuacje są bardzo pikantne xD
Wyślij to do Chwili dla Ciebie
XDDDDD parsk
To wyznanie z gatunku takich, po których przeczytaniu masz takie "No i ch*j?".
Śmiechem nie było końca
wszyscy śmiali się i dokazywali...
A może ten krecik który właśnie wysunął nosek i już miał wyskoczyć?
a wszyscy śmiali się i dokazywali
Hm ;))))
Zrobiłaś mi dzień, a myślałam, ze dzisiaj się nie uśmiechnę. Dziękuje