#cBRS0
Rozstaliśmy się na parkingu i pomyślałam, że skoczę do sklepu (centrum handlowego), żeby dokupić rzeczy na obiad. Przy okazji chciałam skorzystać z toalety.
Jak chciałam, tak zrobiłam, tylko że zupełnie zapomniałam, że nie jestem w domu (od jakiegoś czasu pracuję zdalnie i rzadko jestem na zewnątrz kilka godzin) i nie zamknęłam drzwi kabiny (w domu nie zamykam, mieszkam tylko z mężem).
Pozycja na Małysza i nagle drzwi się otwierają.
Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony, ja czy ta pani ;).
Widok osoby siedzącej na sedesie w toalecie zszokowałby najtęższe umysły.
Takie sytuacje pozwalają bardziej utrwalić sobie koncentrację.