#c07Pv
Jakiś czas temu umówiłam się na Tinderze z świetnym chłopakiem, że wyjdziemy na miasto i do baru. To było jeszcze przed tą epidemią. Umówiłam się z nim tydzień wcześniej, później nie pisaliśmy.
W dniu spotkania napisała do mnie stara i dobra znajoma, że akurat przyjechała do miasta na weekend i czy chcę się spotkać. No to dawaj. Spotkałyśmy się jakoś po południu. Ona miała wynajęty na weekend pokój. Poszłyśmy tam obie. Ja na luzie - w dresie, włosy nieogarnięte. Najpierw wspominałyśmy stare czasy; później poszłyśmy do sklepu po coś mocniejszego. Skończyło się tak, że wypiłyśmy 0,7 i 4 piwa. Paliłyśmy na balkonie i mówiłyśmy, jak to kiedyś było. Co najlepsze - to wszystko było przed 20:00. A ja na śmierć zapomniałam o tym chłopaku i spotkaniu. Do czasu... O 19:40 napisał do mnie, że się już zbiera. Wpadłam w szał! Powiedziałam koleżance o sytuacji, a ona na to, że umalujemy mnie i wsiądę w tramwaj, na rynek blisko.
I tym sposobem pojechałam, byłam 10 minut spóźniona. Kompletnie pijana, acz umalowana. W dresie, starej bluzce z nadrukiem i w butach sportowych, bez stanika. Ale wtedy nie myślałam o tym. Chłopak mnie zobaczył, coś pod nosem powiedział i poszliśmy na spacer po deptaku. Za 10 minut ten chłopak tak jakby powiedział, że wychodzi do kibla do jakiegoś baru i już nie wrócił, a czekałam. Później wróciłam do koleżanki i upiłam się jeszcze bardziej, śmiejąc się z sytuacji.
A nazajutrz rano masakra... Otwieram telefon, a tam wiadomość od niego. Że nie tak sobie mnie wyobrażał, że na Tinderze byłam spoko, ale że on nie umawia się z grubymi alkoholiczkami, tylko z pięknymi kobietami. I żebym na następny raz użyła perfumy.
Porażka, takiego wstydu nigdy nie miałam.
Aż sobie wyobrażam jego minę jak podbija rozczochrana, pijaniutka panna w wyciągniętym dresie. Ten tekst, że on się umawia tylko z pięknymi mega słaby, jeśli mógł mieć o coś pretensje to tylko o to, że byłaś pijana. Ale zazdroszczę odwagi! :D
Po alkoholu latwiej jest byc odwaznym 😁
Pewnie, że nie mógł mieć pretensji o to, że śmierdzi, że ukrywała wagę, że się spóźniła.
Najwyraźniej nie wyglądała tak, jak na swoim profilowym, więc jak najbardziej mógł się tego czepiać.
nie wiemy, czy zdjecie nie bylo w miare aktualne
poza tym da sie zrobic prawie kazdemu korzystne zdjecie ;p
(kazdemu procz mnie, ale coz ;) )
serio mogl sie zachowac na poziomie i spytac, co sie stalo chociaz...
inna rzecz, ze wymowilabym sie np. nagla biegunka i jednak przelozyla to spotkanie...
Nawet osoba o fajnych kształtach w grubym, wyciągniętym dresie fajnie wyglądać nie będzie. Ubranie potrafi odjąć i dodać kg. Nie wiemy czy skłamała odnośnie wagi a to, że są panowie gustujący w paniach tylko w pełnym makijażu i po poprawkach medycyny estetycznej to inna bajka ale może ten miał właśnie taki gust.
Ja mu sie nie dziwię
ale serio chamskie teksty moglby sobie odpuscic
widocznie nie byl taki fajny, na jakiego pozowal
Od kiedy bycie szczerym to chamstwo ? Ja też bym poczol się nie fajnie gdyby jakaś kobieta mnie olała i nie dość że spóźniona to jeszcze uchlana i śmierdząca
Ja mu się w ogóle nie dziwię. Pomyśl o odwrotnej sytuacji. Na spotkanie z tobą przychodzi jakiś pijany chłopak ubrany jak menel i śmierdzący papierosami. Byłabyś zachwycona?
spytalabym czy on tak zawsze czy cos sie stalo
też bym nie chciał mieć nic do czynienia z laską która przychodzi na pierwsze spotkanie kompletnie najebana
A nie łatwiej było po prostu przesunąć spotkanie, powiedzieć że się źle poczułaś?
Trochę sztywny typ, w sensie wiadomo, byłaś pijana i to akurat nie jest w porządku, ale pojechał Ci moim zdaniem za bardzo.
zależy jak by się zachowywał, czasem niektórzy ludzie ze stresu przed randką piją przed. Jeśli nie chciał z nią rozmawiać to spoko, ale po co od razu obrażać ją ze względu na wagę? To już żałosne
nie wiem, spytalabym, skad ten stan?
jesli przepraszalby i wytlumaczyl sytuacja jak autorka to coz kazdemu moze sie zdarzyc
jesli gralby chojraka i udawal, ze przeciez to normalne, to nara
Ciekawi mnie, czy faktycznie byłaś umalowana, czy tak Ci się tylko wydawało. Tak czy inaczej, uwielbiam to wyznanie. Powodzenia następnym razem.
no jesli malowala ja rownie pijana kolezanka, to moglo byc grubo ;)
No cóż, sama jesteś sobie winna. Zapomniałaś o spotkaniu, przyszłaś na nie upita I w ubraniach roboczych, więc co miał sobie pomyśleć ten facet?
Mogłaś mu napisać, ze zapomniałaś o spotkaniu, a pzt skoro nie odzywał się do ciebie przez tydzień, to logiczne, ze mógł napisać kilka h wcześniej czy dzień przed czy spotkanie nadal aktualne i przypomnieć się.
Dlatego jak ja się z kimś umawiam to jeszcze tego samego dnia przypominam się... Ludzie serio zapominają o spotkaniach xD
Szczególnie kobiety :P