#bxNCt

Miałem sąsiada, który posiadał agresywnego, ujadającego cały czas psa. Pies często robił podkopy pod siatką, uciekał na ulicę i terroryzował ludzi. Jedną osobę nawet ugryzł, ale skończyło się na mandacie. Z sąsiadem byłem na wojennej ścieżce z tego powodu. Bydlę ujadało cały czas, nie można było się wyspać, reszta domowników tak samo.
Prośby, groźby, nasyłanie policji, a nawet animalsów nic nie dawało, był to emerytowany milicjant i miał wszystkich gdzieś. Sprawę rozwiązał dopiero mój dziadek, jak nie wyspał się podczas imprezy rodzinnej. Po opisaniu dziadkowi całej sytuacji z psem i sąsiadem dziadek powiedział, że sprawę załatwi tak, że sobaka zniknie, tylko muszę się uzbroi uzbroić w cierpliwość.
Natychmiast zaprotestowałem, że o żadnym truciu nie ma mowy, bo weterynarz od razu znajdzie przyczynę, a ja będę pierwszym podejrzanym i będę miał kłopoty. Ta informacja dotarła do dziadka, ale powiedział, żebym dał sobie miesiąc.

I rzeczywiście ujadające bydlę po kilku dniach trochę zmarniało. Przestało samo z siebie jeść, a jak coś zjadło, to wymiotowało. Sąsiad zabrał je do weterynarza, ten nie mógł stwierdzić co się stało, ale wykluczył otrucie. Podłączył kroplówkę i piesek na dwa dni odżył, ale potem znowu zmarniał. Kilka razy podłączano mu kroplówkę, ale nadal nic nie jadł. Po kilku tygodniach wyglądał jak żywy szkielet i trzeba było go uśpić.

O szczęście niepojęte, już jak bydlę marniało i nie miało siły szczekać spałem jak młody Bóg. Jedyne co nie dawało mi spokoju, to jak dziadek dał sobie z tym radę, Ewidentnie nie było to otrucie, wyglądało na chorobę, tylko nikt nie mógł jej zdiagnozować.

Sprawa okazała się banalna, wystarczyła gąbka nasączona tłuszczem z boczku. Pies ja zeżarł, a ta zapchała mu przewód pokarmowy. Teraz pewnie by odratowali psa, bo w takich przypadkach robi się USG, ale wtedy nikt nie myślał o takich rzeczach. A całe zakończenie sprawy nie powiem, ucieszyło mnie. Potem jeszcze udawałem, że współczuję sąsiadowi straty takiego pięknego psa, a był to owczarek niemiecki, gdy w duchu cieszyłem się, że nikt nie będzie mnie budził po nocy.
ad13 Odpowiedz

Zdumiewające jest jak często za głupotę właściciela płaci życiem zwierzę. To powinno dawać do myślenia, niestety wielu posiadaczy zwierząt jest za głupich, by pojąć tę analogię.

PoraNaPiwo

No niestety za głupotę właścicieli cierpią zwierzęta. Tylko czędto jest tak, że tacy ludzie są tak głupi i bezmyślni, że nie są w stanie pojąć, że to przez ich zachowanie.

Dragomir

Aha, czyli za wybryki przestępców powinni być karani ich rodzice albo opiekunowie? Niektórzy ludzie są źli i niektóre zwierzęta też. Nie ma jednego szablonu.

ad13

Dragomir, jeśli już koniecznie szukać analogii, to prędzej z ludźmi ubezwłasnowolnionymi - za nich odpowiadają opiekunowie.
Jednym z obowiązków właściciela zwierzęcia, jest kontrolowanie jego zachowania i od strony prawnej to właśnie on (przynajmniej teoretycznie) ponosi konsekwencje w przypadku wyrządzonych przez nie szkód. Można mieć agresywnego psa, ale jeżeli jest się w stanie go w pełni kontrolować i dopilnować by nikomu krzywdy nie robił, nie ma to tak naprawdę wielkiego znaczenia dla osób postronnych, czy jest on "dobry" czy "zły". Nie obchodzi mnie jakie są zwierzęta moich sąsiadów, dopóki realnie nie zagrażają otoczeniu, nie są uciążliwe i nie wymagają interwencji TOZ.
Żyjemy wśród ludzi i jakich zwierząt byśmy nie byli właścicielami, to nasza odpowiedzialność pilnować, by w tym środowisku funkcjonowały w sposób akceptowalny. A jeżeli kogoś to przerasta - cóż, posiadanie zwierzęcia przymusowe nie jest.

Remirelka Odpowiedz

Brak słów....brzydzę się takimi ludźmi.

Imaginarium

No, ale autor teraz "śpi jak młody bóg", a to najważniejsze...😛

Corazwiecejpustki

Zasadniczo ja tez. Choc dla niektorych ludzi zrobilbym wyjatek. Ewentualnie zmienil kategorie.

Arina Odpowiedz

No bo to przecież wina psa że właściciel miał gdzieś jego wychowanie i to pies musiał tak dużym i długim cierpieniem zapłacić za błędy właściciela, a Ty jeszcze się z tego cieszysz... brak słów.

HowDeepIsYourLove

Tu nawet nie chodzi o brak wychowania, bo autorowi głównie chodziło o szczekanie. Owczarek niemiecki to pies stróżujący, który ma za zadanie pilnować i odstraszać, jest bardzo terytorialny i został tak skonstruowany przez czlowieka. To, że uciekal i gryzł to wina właściciela, bo go nie upilnowal i nie poskromił w nim instynktów, które wcześniej ludzie wydobyli w tej rasie.

Kornowl Odpowiedz

Brak mi słów na Twojego dziadka. Gnida, której życzę również takiej śmierci. A uwierz, że istnieje coś takiego, jak stopery do uszu. Fuj na Ciebie i Twojego dziadka.

karinuredo

Za czasów jego dziadka zapewne podtruwanie, topienie w misce/rzece, czy porzucanie gdzieś na odludziu niepotrzebnych nikomu zwierząt było normalne. Każdy tak robił, ale nikt się nie przyznawał. Ogólnie akceptowany temat taboo, o którym nikt nie mówił. Teraz to ludzi oburza, ale wtedy to nie było nic niezwykłego, zwłaszcza u katolików co żyli w zgodzie z biblia, gdzie zwierzyna ma być dla człowieka i ich zabijanie było wybaczane.

Kornowl

Tak, codziennie śpię w stoperach. Mieszkam w bloku i zamiast narzekać, że sąsiad robi remont, a dzeciaki z góry biegają, a do tego inni wypuszczają psa na balkon, to po prostu wkładam stopery i nic mi nie wypada i niczego nie słyszę. A serio, mogę spać tylko w ciszy.

Kornowl

Może nie wkładasz ich odpowiednio. Ja śpię w zwykłych piankowych. Po prostu mocno je wpycham do uszu i same się formują. Kiedyś próbowałam takich jak by z plasteliny, ale one nie przemieszczają powietrza, więc wolałam nie ryzykować jakimś zapaleniem. Bez stoperów bym nie wytrzymała. Może nie wyciszają idealnie, ale różnica z nimi jest ogromna.

tewu

Kaeinuredo w Biblii nie ma nic o usprawiedliwianiu okrucieństwa wobec zwierząt.
Myślisz, że jak ktoś nie był katolikiem to postępował inaczej?
I topienie, trucie i strzelanie nadal jest dużo bardziej litościwe niż to, co zrobił dziadek.

nataszaavery Odpowiedz

To ciekawe, jaki hejt spowodowałby ten wpis, gdyby psa zamienić na dziecko. Tak samo bezbronne, drące ryja, bo ząbki czy coś. Jakby jemu do buźki włożyć gąbkę, żeby powoli umierało. Co? Ciężko się czyta takie rzeczy? Pies nie jest winien głupoty właściciela. Wiem, że próbowałeś wszystkiego, ale otrucie psa powinno być dla mnie tak samo karalne jak człowieka.

Smutnabula Odpowiedz

A przed chwilą było wyznanie o truciu gołębi i zostawianiu kotów i psów w samopas. Ludzie ogarnijcie się bo za głupotę ludzi płacą niczemu winne zwierzęta i to ogromnym cierpieniem. Bo komuś coś przeszkadza. I zamiast pomyśleć nad sensownym rozwiązaniem (np zainteresować się warunkami życia psa i wezwać toz - skoro szczekał ciągle to musiał być na dworze najpewniej w średnich warunkach) to ludzie krzywdzą.
Poważnie uważam że albo trzeba lepiej edukować dzieci pod tym względem albo zacząć wbijać młotkiem do tych pustych łbów że zwierzę jakie by nie było odczuwa identycznie ból jak człowiek.

LordFiction Odpowiedz

Takimi sprawami zajmie się prokuratura
Anonimowi może jesteście lecz IP już nie

sunflower1233

Halo, policja? Prosze przyjechac na anonimowe. Zgłaszam do prokuratury to wyznanie! Och, wyczuwam rozprawe w dniu jutrzejszym, sąd karny wjedzie na pełnym

Kris2020

@sunflower1233 Antyterroryści już wysłani

ohlala

@sunflower1233

Ale wiesz, że to serio łatwo sprawdzić i policja/prokuratura jak najbardziej się takim czymś zajmują? Oczywiście nie dzieje się to szybko, ale jakby ktoś się uparł, to może narobić autorowi-debilowi kłopotów.

bazienka

jasne, po latach, juz to widze

GrubyKotlet Odpowiedz

Jestem za tym, by usunąć to wyznanie. Po co jakiś psychol ma się zainspirować historią?

DarkMinion Odpowiedz

Uwaga anonimowi, sprawdźcie to: #B3om5. Komentarz boruty. Odszukajcie analogii. To było jakiś miesiąc temu.

awupka

To całkiem możliwe, że mamy autora

DarkMinion

Albo ktoś go brał za inspirację. Nie wiadomo.

TheDarkestLarrie Odpowiedz

Z całego serca życzę dziadkowi, aby zdechł w takich samych męczarniach. I tobie autorze również.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie