#bj8Dh

Pracowałam na jednym ze stadionów w Poznaniu. Nie kupujcie tam jedzenia. Jedzenie, które spada na podłogę, jest podawane klientom, a po podłodze wcześniej biegały myszy oraz chodzili pracownicy.
mobikenobi Odpowiedz

I myślisz, że takie rzeczy tylko tam się dzieją?
Weź ty lepiej zobacz w jakich warunkach produkuje się prawdziwe oscypki, to ta podłoga na stadionie wcale taka zła nie jest.

Apatia Odpowiedz

Część mojej kariery z dawnych, studenckich czasów to właśnie gastronomia. I może to zbieg okoliczności, ale sieciówki z szybkim żarciem wypadały lepiej niż knajpy z kelnerami i obrusami na stołach.

madorka2020 Odpowiedz

To może chociaż napisz, co to za stadion?

Dodaj anonimowe wyznanie