#bMQfK

Moja historia zaczęła się około 3 lata temu. Znajomy pochwalił się wygranym kuponem z zakładów bukmacherskich. Zaciekawiło mnie to i sama postanowiłam zagrać. Mecze obstawiłam totalnie losowo. Na taśmie było ich bodajże 23, do wygrania ponad 20 tysięcy. Po sprawdzeniu kuponu okazało się, że 1 mecz nie wszedł. Byłam zła i zaczęłam grać wtedy za coraz więcej i więcej. Dzień bez kuponu był dniem straconym. Wpadłam w wir uzależnienia i złudnej nadziei na wygraną. Partner zaczął straszyć, że odejdzie, gdy przegrywałam całe nasze oszczędności.

Anonimowe jest to, że wyszłam z uzależnienia dzięki terapeucie, a raczej jego podejściu do mojej sprawy. Gość prawie roześmiał mi się w twarz, jak opowiedziałam mu moją historię. Wyobraźcie sobie zapłakaną dziewczynę i terapeutę, który z politowaniem na nią patrzy i prawie się śmieje z jej problemu. Od tamtego czasu nie zagrałam ani raz. Nie chcę już nigdy oglądać tej jego śmiejącej się gęby.
GeddyLee Odpowiedz

pytanie z gatunku filozoficznych: czy to był zły terapeuta wyśmiewający klientkę, czy wybitny terapeuta który natychmiast ją wyleczył?

DanceInRain

Skuteczny w swym nieprofesjonalizmie. Prawdopodobnie miał nieziemskie szczęście, że pomógł Autorce w ten sposób.

Ostrzenozeinozyczki

Myślę, że nawet gdyby zrobił to świadomie w celu efektu końcowego który "osiągnął", nie byłby dobrym terapeutą. Zbyt duże ryzyko, że jeszcze gorzej może zgnieść pacjentkę.
Terapeuci powinni być obiektywni i profesjonalni. Od umoralniania, opieprzania czy nawet dawania plaskaczy "na odmulenie" to są koledzy a nawet oni nie powinni wyśmiewać twoich problemów.

bazienka

a co mial zrobic? glaskac po glowce? w terapii uzaleznien nie stosuje sie "podazania za pacjentem", bo skonczysz kolo takiego na lawce palac blanta na spole albo dajac sobie w zyle

DanceInRain

bazienka, kubeł zimnej wody jest dobrą strategią dla przyjaciół. Ten terapeuta absolutnie nie miał pewności, czy po czymś takim Autorka się nie załamie. Gdyby miała inny charakter, mogłaby po tym fiasku stracić zaufanie do instytucji terapeuty i siedzieć w uzależnieniu po czubek głowy do dnia dzisiejszego, bo nie szukałaby pomocy u kogoś innego. Takie zachowanie z jego strony mogło mieć tragiczne konsekwencje, a on sam nie miał raczej podstaw wnioskować o potencjalnej reakcji Autorki (wnioskuję z tego, że mówi ona o tym spotkaniu jak o pierwszej wizycie terapeutycznej). Dla mnie jest to skrajnie nieprofesjonalne i nieodpowiedzialne.

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Taka jakby terapia szokowa. Etycznie taka sobie ale skutecznosci pozazdroscic.

Ostrzenozeinozyczki

Pal diabli, że etycznie taka sobie. Ona była zła w swojej nieprzewidywalności. Gdyby dziewczyna była słabsza psychicznie to po czymś takim do hazardu doszedłby jej jeszcze alkoholizm.

Corazwiecejpustki

Zla w swojej nieprzywidywalnosci, mowisz. Hmm, moze terapeuta byl hazardzista?

Kopnietykalendarz Odpowiedz

Brzmi strasznie okrutnie. Niby fajnie, że to zadziałało i każda motywacja jest dobra, ale to wydaje mi się być po prostu złe. :/

Ssynapse Odpowiedz

To ma działać, nie wyglądać

ElizabethTheSecond Odpowiedz

Losowe obstawianie meczy za duże kwoty i liczenie na łut szczęścia, to przecież skrajny idiotyzm. Trochę jakbyś grała w pokera, nie znając żdnych zasad i rzucając na stół losowe karty. Nie rozumiem przegrywania życiowych oszczędności ze świadomością grania totalnie na "pałę" xddd

Feniks06 Odpowiedz

Lata temu też miałem podobna sytuacje. To był jeden z pierwszych kuponów jaki wytypowalem. 20 meczów i nie wszedł 1. Do wygrania ok 20 tys. No szkoda było, ojciec aż się spocił jak sprawdzał. Niech Cie szlag PSV Eindhoven :P

Przy czym po mnie to spłynęło jak po nietrafionym totolotku :D

Gaazr30 Odpowiedz

Dobry terapeuta dostosowuje się do przypadku i charakteru. Widocznie uznał, że wyśmianie takiego uzależnienia spowoduje u Autorki niechęć do grania.

glebokiepragnienie Odpowiedz

Wiecie co, mnie też kiedyś przyjaciel wyśmiał gdy zapłakana powiedziałam mu o swoim problemie (dla mnie ciągnącym się przez lata, dla innych to raczej błahy powód do problemów z psychiką). Być może nie było to miłe, ale wtedy jego śmiech naprawdę mi na chwilę pomógł, zobaczyłam jego irracjonalność z cudzej perspektywy.

plamiasta Odpowiedz

Teraz pytanie: czy ten terapeuta był tak dobry i wiedział jak zareagujesz, dlatego to zrobił, czy był aż tak głupim terapeutą, że wyśmiał problem pacjentki?

sorgina Odpowiedz

Beznadziejny terapeuta. Profesjonalny psycholog tak nie postępuje. Miałaś szczęście, że ten "zimny prysznic" pomógł ci zwalczyć nałóg, ale to jeszcze nie znaczy że to zachowanie było dobre.
Poza tym zwykle uzależnienie jest górą lodową, pod którą chowają się poważniejsze problemy, jakieś podświadome uczucia czy nawet trauma. Bez omówienia ich z przyzwoitym terapeutą nadal możesz być narażona na nawrót uzależnienia.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie