#b1fuV

Historia krótka, acz konkretna. Do dzisiaj wypominają mi ją czasami przy rodzinnych obiadach, albo jak przyprowadzę znajomych do domu...

Miałam nieco ponad roczek, ale mówiłam już dosyć dobrze, szybko też nauczyłam się chodzić. Któregoś dnia wesoło sobie hasałam po domu w moich czerwonych rajstopkach, nagle... stanęłam jak wryta.
- Oj, zesrałam się!
Moja mama z przerażeniem w oczach spojrzała na mnie i w drodze edukacji tłumaczy:
- Nie mówi się "zesrałam", tylko "pierdnęłam".
Na co ja zagrzebałam sobie rączką w rajstopkach i z szerokim uśmiechem odpowiedziałam:
- Nie, zesrałam się! :)
jankostanko33 Odpowiedz

Dobrze mówiące roczne dziecko to takie, które potrafi ze zrozumieniem powiedzieć "mama am."

Waniliowabeza

1,5 roku mialo moje dziecko jak mowiła pelnymi zdaniami ( po dzieciecemu) . Autorka raczej mogla powiedziec " zesjalam sie" ale wolala napisac poprawnie :)

jankostanko33

W przypadku tak małego dziecka rok, a 1,5 roku to olbrzymia różnica. Roczne dziecko, nawet najgenialniejsze, nie wymówi słowa dłuższego niż dwusylabowe. Mogła co najwyżej powiedzieć "siałam się", a to i tak trudne jak na roczniaka. Nie mówiąc już o tym, że roczne dziecko nie ogarnia potrzeb fizjologicznych i nie uwierzę, że rozumie róznicę mięcy kupą a pierdem.

Waniliowabeza

Kazde dziecko rozwija sie inaczej, sa dzieci co nie maja roku i korzystaja z nocnika, sa dzieci ktore nie raczkuja tylko "wstaja i ida". Tak samo jest z mową i dostrzeganiem różnic miedzy kupa a pierdem. Jesli korzystala juz z nocnika ( a wydaje mi sie, ze tak skoro nic o pieluszce nie mowi) to tak mogla znac różnice. I sa dzieci ktore potrafia powiedziec " Mama cie siku, Mama daj mi eść"
Nauczcie sie, ze sa przypadki ktore nie sa ksiazkowe i takie jak większość :)

diq1

Nie wszyscy mają "trzydziestodwumiesięczne" czy "czternastomiesieczne" dzieci i autorki "nieco ponad roczek" może spokojnie oznaczać przedział między rokiem a półtora, bo więcej pewnie zaokrągliła by do "niecałych dwóch".
Ja mówiłam pełnymi zdaniami na długo zanim łaskawie podniosłam dupę i zaczęłam chodzić, co z resztą wprawiało w konsternację wszystkich lekarzy.
Teraz pewnie by mi orzekli jakieś zaburzenie ze spektrum autyzmu, bo czasem się to objawia przedwczesnym rozwojem mowy.

matriarchat

Jankostanko33 - skąd te informacje? Syn brata mojego faceta ma rok i miesiąc i mówi "kompresor" oczywiście po "dziecięcemu", ale mówi. Wymawia też dużo innych skomplikowanych słów, a to przez to, że "szwagier" przy każdej możliwej okazji uczy go przeróżnych słów, w kółko powtarza, wałkuje, a dzieciak chłonie jak gąbka.

Seven777 Odpowiedz

Mhm, nieco ponad roczek...

19941995 Odpowiedz

Mysle ze ze 3 lata musialas miec, bo roczne dziecko to zbyt wiele nie powie .. no i samo tak nie polata raczej na dwóch nogach :D

muszkawa

Roczne może zazwyczaj za dużo nie powie, ale przed drugim rokiem życia już tak. I roczne dzieci potrafią chodzić na dwóch nogach. Czasami nawet wcześniej :D

Alexiu

@19941995 moja córka zaczęła chodzić mając 14miesiecy, a syn 9. Tak więc rozbieżność jest spora. Z rozwojem mowy jest podobnie.

Exvivo

Chodziłam na 2 nogach jak miałam 7 miesięcy. Ku zadziwieniu rodziny xd

bajkopisarz Odpowiedz

Nieco ponad roczek i bez pieluchy - to jak za dinozaurów, teraz dzieci biegają zabezpieczone nawet starsze.

Ebubu Odpowiedz

Do trzeciego roku się raczej niczego nie pamięta, więc bazując na słowach rodziców było to między 1 a 3 rokiem życia...

QueOlka Odpowiedz

Tak było, nie zmyślam.

Dodaj anonimowe wyznanie