#DFm0F
Gdy zawitałam w ich domu, to chwilę posiedziałam z nimi ucinając miłą pogawędkę, a potem mój chłopak pożyczył samochód taty (swojego jeszcze się nie dorobił) i pojechaliśmy. Mój ukochany ledwo co odjechał spod swojego domu i już zaczął sugerować, żeby przystanąć na chwilę przyjemności. Co prawda miałam pewne obawy, bo dopiero się ściemniało, ale on zapewnił, że zna dobre miejsce, gdzie nikt nas nie nakryje. Poza tym nie musiał mnie do tego zbyt długo namawiać, a samochód jego ojca ze względu na to, że jest spory, nadawał się wręcz idealnie. Więc zatrzymaliśmy się niedaleko jego domu w krzakach, poczyniliśmy nierząd i zadowoleni pojechaliśmy do kina.
Po powrocie teściowa zaproponowała kolację. Gdy tylko wyszła do kuchni tata mojego chłopaka zaczął opowiadać "niezwykle ciekawą historię". Powiedział, że kiedy wyszedł na spacer dzisiaj wieczorem, to natknął się na parkę w samochodzie. Mi już zrobiło się gorąco, ale liczyłam, że może mówi o kimś innym. Jednak tak dokładnie opisał, gdzie to było, że już byłam pewna, że to o nas chodzi.
Później historia brzmiała mniej więcej tak: "Niewiele widziałem, ale samochód był bardzo podobny do mojego, a dziewczyna ruszała się tak dynamicznie jakby chciała zepsuć amortyzatory" i zaczął się śmiać. Ja spaliłam buraka i modliłam się, żeby nie ciągnął dalej tego tematu. Na szczęścia zakończył to i zszedł na temat moich włosów. Dostałam parę komplementów, jakie to są długie i zadbane po czym dodał "A ta dziewczyna z samochodu miała zupełnie takie same". W tym momencie chciałam zapaść się pod ziemię, a mój chłopak wraz ze swoim ojcem zaczęli się śmiać.
Na szczęście teść jest niesamowicie wyluzowanym człowiekiem i napomknął tylko o tym, jak cudownie jest być młodym i nigdy nie poruszył już tego tematu. Skończyło się tym, że mój teściu lubi mnie jeszcze bardziej, bo "dbam o jego syna", a chłopak do dzisiaj śmieje się, że niszczę amortyzatory, ale wstydu, którego się wtedy najadłam, nie zapomnę.
To conajmniej drugi raz już tutaj.
Seks rzeczą ludzką. Zastanawiam się nad jednym. Wielokrotnie w takich opowiastkach przewija się jedna rzecz. Rodzice pary, która opisuje zdarzenia są najwyraźniej przekonani, ze ich pociecha robi to tylko po bożemu albo w ogóle... Czy rodzinka jest aż tak pobożna? Jeśli nie to jaki problem? Widział coś więcej oprócz dziewczyny psującej amortyzatory? Jakieś części ciała, których widzieć nie powinien? To czego robisz z Siebie taką cnotkę niewydymkę? Skoro robicie to w aucie, nawet na jakiś zadupiu to musicie być świadomi, że jednak ktoś to zobaczy. Więc jeśli tka cię to krępuje, nie rób tego więcej publicznie. A jeśli robisz to publicznie, nie bądź skrępowana. Najwyżej dostaniecie mandat. A już na pewno, skoro tak Cię krępuję rodzice chłopaka, to znajdźcie większe zdaupie z dala od domu
Niby jak robi z siebie cnotkę niewydymkę? Było jej po prostu głupio, że ktoś zobaczył ją w bardzo intymnym momencie, podczas gdy chłopak zapewniał że nikt ich tam nie znajdzie