#ayTZB
Ostatnio między nami nie układało się dobrze, nie mogliśmy się dogadać i ciągle się kłóciliśmy. Kilka razy myślałam nawet, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć i lepiej się rozstać, lecz nie potrafiłam z niego zrezygnować. Gdzieś w środku cały czas widziałam w nim wspaniałego faceta, którego poznałam kilka lat temu. Aż do pewnego weekendu.
Marcin powiedział, że jedzie na kilka dni do rodzinnego domu, odwiedzić rodziców. Jakież było moje zdziwienie, gdy po jego powrocie okazało się, że weekend spędził nie w domu swoich rodziców, lecz u koleżanki z pracy. W dodatku koleżanki, za którą podobno specjalnie nie przepada. Wtedy dotarło do mnie, że mój wspaniały facet wcale nie jest taki wspaniały. Spakowałam swoje rzeczy i wyprowadziłam się.
Od tego zdarzenia minęło kilka miesięcy. Pozbierałam się do kupy, zaangażowałam się w dodatkową działalność na studiach. Wspomogłam nawet kilka akcji charytatywnych, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Odnowiłam stare kontakty, które z czasem trochę się przykurzyły, poznałam też mnóstwo nowych ludzi. Dotarło do mnie, że mój kilkuletni związek, który kiedyś był całym moim życiem, jedynie mnie ograniczał. Zgubiłam w nim siebie i swoją radość z życia, goniąc za kimś, kto tak naprawdę nie był dla mnie.
Teraz nie ma dnia, aby na mojej twarzy nie pojawił się uśmiech. Żyję prawdziwą pełnią życia, biorąc z niego ile się da. A Marcina na pewno nigdy nie zapomnę. W końcu nauczył mnie, jak ważne jest, aby w wirze codzienności i miłości pamiętać, żeby nie zgubić siebie.
Mam nadzieje ze znajdziesz odpowiedniego chlopaka :)
Ale... Po co?
Jak widać po wyznaniu to nie jest wyznacznik szczęścia.
ZAWSZE będę pro-single.
Pociesze Cie ze tez jestem szczesliwym singlem ale gdyby nie bylo to dla niej w jakis sposob wazne, nie starala by sie tak byc z tym chlopakiem.
Coś z tymi Marcinami jest nie tak... trafiłam na dwóch i obaj okazali się skończonymi palantami.
Pozdrawiam wszystkich normalnych Marcinów ;)
@derp, głowa do góry! ;) nie każdy Marcin jest draniem, a raczej nie każdy facet o popularnym imieniu to drań ;)
ja też trafiłam na Marcina-palanta... chyba nie należy tak nazywać synów :D
Mój ukochany tata ma na imię Marcin, mama na niego nie narzeka :D
Ja jeszcze nigdy nie poznalam żadnego Marcina XD pozdro ;D
Nie bądź kretynem! Nie bądź jak Marcin ;)
Masz całe życie przed sobą :) Żyj pełnią życia :)
Z Twojego wyznania można wyciągnąć wniosek, że każdy związek jest ograniczeniem, bo w zasadzie faceta kochałas prawdziwie, sercem, a wywinal Ci podły numer. W życiu zarówno potrzeba miłości, kogoś do kochania, ale to nie oznacza ograniczenia i zagubienia swojej osobowości. Trzeba rozróżniać miłość od zapatrzenia w drugą osobę.
Najważniejsze, by z każdej lekcji wyciągnąć jakieś wnioski. Tak miało po prostu być :)
jej ! znalazłam chyba Cię jako "siostrę bliźniaczkę", no wypisz, wymaluj identyczna historia jak u mnie !
Juz mnie nudza opowiadania o zlamanych sercach/nieudanych zwiazkach itd Ani to pouczajace ani szmieszne za to mega smutne i przygnebiajace.
Przykro mi, ale nikt nie będzie specjalnie dla Ciebie pisał wyznań o zabawnych rzeczach "bo Ciebie nudzi ten smutek"
Haha prosze cie ja nie mowie ze opowiadania maja byc mega wesole tylko po co mi wyzanie o tym ze ktos byl w zwiazku a poten sie rozstal a teraz jest szczesliwy?
Pamiętajcie, chłopaki. Bawienie się uczuciami dziewczyn jest serio słabe . ☺
No, i to jest przesłanie :)
Nie zgubić siebie, to najwazniejsze
Życze powodzenia w realizacji siebie ;)