#awUOy
Chciałabym opowiedzieć Wam historię, która przydarzyła się mi całkiem niedawno w drodze ze szkoły.
A więc idę sobie do domu, zmęczona po całym dniu nauki i przede mną idą również ze szkoły dwie dziewczynki na oko 3 klasa podstawówki. Nagle podjeżdża do nich czarny samochód i mężczyzna w środku (łysy, czarna koszulka, czapka z daszkiem i guma w ustach) pyta, czy je nie podwieźć. Dziewczynki zastanawiały się przy otwartym oknie samochodu. Cóż, ominęłam je, ale ciągle bacznie obserwując zaistniałą sytuację. W końcu się wróciłam.
Podeszłam do dziewczynek, które nadal nie mogły się namyśleć, czy skorzystać z podwózki i zapytałam, czy znają tego pana. Ja już spanikowana, tworząca różne scenariusze w głowie, ale pewna swego czekam na odpowiedź dziewczynek. Obie patrzyły na mnie, gdy jedna z nich powiedziała jakby z obrzydzeniem "To jest mój tata...".
Także ten... Nie powiem, trochę się zawstydziłam, no ale wiem, że gdy następnym razem spotkam się z podobną sytuacją muszę zareagować bez względu na to, czy dziecko zna człowieka w samochodzie, czy nie. Was proszę o to samo. Reagując możecie uratować niewinne dziecko przed jakimś pedofilem.
Jak dla mnie to nie powód do wstydu, jakbym była rodzicem (chociażby w tym samochodzie) jeszcze bym Ci podziękowała za zainteresowanie sytuacją i życzyła miłego dnia. Ot, taki ludzki odruch gdy facet proponuje podwózkę dziewczynkom. Lepiej zareagować raz za dużo niż o ten raz za mało.
Naprawdę dziękuję za wyrozumiałość i zrozumienie. :)
Tylko to obrzydzenie było zastanawiające. ;)
Nie potrafiłam znaleźć odpowiedniego słowa określającego minę mówiącej dziewczynki, więc napisałam "jakby z obrzydzeniem". To było coś między strachem, przerażeniem i rozbawieniem... Jakaś taka dziwna ta mina była. xD
Duuuuuuuuuuuuuuży PLUS za reakcję :)
:) zgadzam się
Najgorsze jest to że dużo dzieci nie jest w żadnym stopniu uświadomione przez rodziców.
Śmiejemy się z ukrytej prawdy itp,a czasami nawet takie gówno w tv oprócz zdrad i rozwodów pokazuje że z obcymi się nie wybieramy na wycieczki :P
Jak by to była baba to nikt nie zareaguje
Ja tam mam chyba coś z psychiką bo chcę żebym miał okazję przechodzić obok takiej sytuacji
Ee, ja tam chciałabym, żeby mnie auto przejechało. Ale chcę żyć i być zdrowa oraz w stu procentach dobrze funkcjonować. Naprawdę nie mam bladego pojęcia, czemu chciałabym mieć wypadek. :|
A jej ojciec nic nie powiedział?
On mojego pytania chyba nie słyszał. Leciała muzyka w samochodzie, co mogło zagłuszyć mój głos. Poza tym nie patrzyłam na niego, tylko na dziewczynki. :)
A no to chyba ze tak :)
Czemu ja nigdy nie trafiałam na osoby które by mi pomogły??!! Tylko ja mał głupia 12- latka.
Anonimowe powinny zmienić nazwe na ,,Pomogłam komuś i muszę to opisać"
Powinnaś zmienić nick na "Głupio komentuję, więc może zamknę ryj"
Aha..?
Ten apel mnie naprawdę oświecił! Od teraz moje życie będzie zupełnie inne! Kto by się spodziewał, że trzeba reagować... :|
Dziwny ojciec. Pyta się czy je podwieźć skoro sam jedzie do domu?
Dziewczynki mogły być przyjaciółkami i mieszkać niedaleko, może wolałaby pójść na pieszo i pogadać po drodze?
A co w tym dziwnego? Może dziewczyny nie chciały wracać prostu do domu.
Tak jakby po własne dziecko nie mógł zajechać. :/
Może jechał Matizem
Kondzio102 nie, on nie jechał Matizem. xDD