Zwykle to kobiety narzekają, że ich partnerzy są mało romantyczni w łóżku.
Cóż... Swego czasu moja dziewczyna z rozwartymi nogami wołała do mnie z łóżka: „ANON, CHODŹ, ZAKISISZ!”.
Ależ dlaczego? Przecież to Wasz, męski język. To Wy wymyślacie te teksty o rżnięciu, waleniu, grzmoceniu, dymaniu, pieprzeniu, kiszeniu, ruchaniu, zapinaniu etc. I używacie ich rozmawiając z kobietami.
Więc skąd potem to zniesmaczenie, święte oburzenie, niechęć?
Co zasiejesz, to zbierasz.
NieChceLoginu
Czaroit mężczyźni nie mają umysłu roju i to, że jeden używa takiego języka nie znaczy, że drugiego nie zniesmacza.
Frog
@NieChceLoginu
"umysł roju"
Dzięki za podsunięcie mi zajęcia na zakatarzony dzień 🐸
Dragomir
No niby tak mówimy, ale co wolno wojewodzie... 😄 u kobiet jest to jakieś takie rażące, bo kobieta ma być zmysłowa, delikatna jak kwiatuszek a nie grubociosana jak jakiś sękaty pniok. Jeden taki tekst i cały nastrój pryska.
Czaroit
NieChceLoginu
Nie, nie mają umysłu roju. Ale wszystkie te wyrazy pochodzą od mężczyzn, ponieważ wyrażają dominację seksualną. I sam nasz Drago wielokrotnie pojechał tu takim tekstem, również zwracając się bezpośrednio do kobiet, że mi z wrażenia kapciuszki spadły...
Zatem przydałoby się trochę konsekwencji, Drodzy Panowie.
Skoro chcecie mieć kobiety-kwiatuszki, to zwracajcie się do kobiet z szacunkiem i mówicie do nas ładnym językiem. W przeciwnym wypadku, możecie sobie schować swoje zniesmaczenie w zadki.
Ponownie: co zasiejesz, to zbierasz.
To jest naprawdę bardzo proste, wystarczy parę neuronów w mózgownicy, by to pojąć. Chyba, że ktoś bardzo chce udawać głupiego. Wtedy nijak nie połączy przyczyny ze skutkiem.
Dragomir
No wiadomo, inaczej się mówi do kumpli a inaczej do tej jedynej.
I choć "zerżnij mnie" wyszeptane przez kobietę do ucha w chwili uniesienia potrafi być bardzo miłe, tak "zakiś we mnie ogóra" już w żaden sposób nie wpisuje się w ten kanon.
Dla Ciebie nawet kolory mają dźwięki, więc tym bardziej powinnaś rozumieć tę różnicę;)
NieChceLoginu
I dalej uogólnienia. To, że Drago zwraca się chamsko do kobiet nie znaczy, że ja jestem odpowiedzialny za chamskie teksty kobiet. To, że Drago chce delikatnego kwiatuszka nie znaczy, że ja również, mi do związku potrzebny normalny, kulturalny człowiek. Również dobrze mogę napisać "nie dziwcie się drogie panie, że Drago się do Was tak odnosi, skoro klniecie, palicie i awanturujecie się". I co? Takie udogodnienia są już fajne?
Proponuję postrzegać ludzi przez pryzmat tego, co sami reprezentują a nie podgrupki z którymi jedyne co ich łączy to płeć.
NieChceLoginu
Poza tym to trzeba mieć tupet, żeby zarzucać komuś, że jest głupi, bo nie zgadza się z seksizmem XD Naprawdę, wystarczy parę połączeń neuronowych żeby pojąć, że ludzie nie są odpowiedzialni za postępowanie innych poprzez przynależność do tej samej płci, rasy czy orientacji XD
Czaroit
Dragomir
No cóż, ja akurat nie widzę różnicy między "zerżnij mnie" a "zakiś we mnie ogóra". Jedno i drugie równie wulgarne i obleśne. A już zwłaszcza w sytuacji intymnej. Ale co tam kto lubi.
NieChceLoginu
W mojej wypowiedzi chodzi o "podgrupkę", którą łączy właśnie płeć. Żeńska. Bo tak się składa, że to do kobiet wyrażane są pretensje o język, który nam jako kobietom "nie przystoi". A jako przedstawicielka tychże, od dziecka słyszałam dyrektywy, jak wolno mi się wypowiadać. I dziwnym trafem nie wygłaszały ich kobiety, ale zawsze panowie. Dokładnie ci sami, którzy nie mieli najmniejszego problemu z ordynarnym słownictwem i zachowaniem w stosunku do kobiet. Tak jak Drago, który powyżej daje do zrozumienia, że kulturalnie to jedynie do własnej kobiety. Pozostałe zaś można traktować jak psy, czemu dał tutaj wyraz nie raz.
I o tym właśnie piszę. A co Ty widzisz w moich komentarzach, to już Twoja broszka. Skoro widzisz seksizm, to mnie nic do tego.
NieChceLoginu
Boże, tutaj nikt poza Drago, który jest jaki jest, nie napisał, że taki język jest niesmaczny ze względu na to, że użyła go kobieta. To Ty w pierwszym swoim ataku to założyłaś. Taki syndrom oblężonej twierdzy atakowanej przez wyimaginowanego wroga to widziałem tylko na grupkach z manosfery. I owszem, to, że tego nie widzisz nie znaczy, że z Twoich wypowiedzi strumieniami nie wylewa się seksizm.
O matko no i co chodzi. Ja też tak mówię w łóżku i jakoś mój chłopak nie ma z tym problemu. Czasem po prostu kobietę najdzie ochota, a nie zawsze chce się bawić w romantyczne podchody
HansVanDanz
To raczej kwestia "zainteresowanych" jakiego języka używają w sferze łóżkowej.
Jedni wolą subtelnie i delikatnie, drudzy pikantnie i sprośnie.
To tutaj było prostackie.
Dragomir
Tak samo prostackie jest prymitywne trollowanie i udawanie onlufansiary, kiedy w gaciach dynda dzyndzoł.
wyzwolonaa
@HansVanDanz byłoby prostackie gdyby powiedział to facet. Zresztą dokładnie tak to wyglądało przed połową xx wieku i jakoś kobiety musiały wytrzymać. Co do @Dragomir no cóż, twoje chamskie odzywki świadczą tylko o tobie. Jestem onlyfansiarą, nie wstydzę się tego i mogłabym się założyć, że mnie oglądasz
Zniesmaczyło mnie to jakoś.
Ależ dlaczego? Przecież to Wasz, męski język. To Wy wymyślacie te teksty o rżnięciu, waleniu, grzmoceniu, dymaniu, pieprzeniu, kiszeniu, ruchaniu, zapinaniu etc. I używacie ich rozmawiając z kobietami.
Więc skąd potem to zniesmaczenie, święte oburzenie, niechęć?
Co zasiejesz, to zbierasz.
Czaroit mężczyźni nie mają umysłu roju i to, że jeden używa takiego języka nie znaczy, że drugiego nie zniesmacza.
@NieChceLoginu
"umysł roju"
Dzięki za podsunięcie mi zajęcia na zakatarzony dzień 🐸
No niby tak mówimy, ale co wolno wojewodzie... 😄 u kobiet jest to jakieś takie rażące, bo kobieta ma być zmysłowa, delikatna jak kwiatuszek a nie grubociosana jak jakiś sękaty pniok. Jeden taki tekst i cały nastrój pryska.
NieChceLoginu
Nie, nie mają umysłu roju. Ale wszystkie te wyrazy pochodzą od mężczyzn, ponieważ wyrażają dominację seksualną. I sam nasz Drago wielokrotnie pojechał tu takim tekstem, również zwracając się bezpośrednio do kobiet, że mi z wrażenia kapciuszki spadły...
Zatem przydałoby się trochę konsekwencji, Drodzy Panowie.
Skoro chcecie mieć kobiety-kwiatuszki, to zwracajcie się do kobiet z szacunkiem i mówicie do nas ładnym językiem. W przeciwnym wypadku, możecie sobie schować swoje zniesmaczenie w zadki.
Ponownie: co zasiejesz, to zbierasz.
To jest naprawdę bardzo proste, wystarczy parę neuronów w mózgownicy, by to pojąć. Chyba, że ktoś bardzo chce udawać głupiego. Wtedy nijak nie połączy przyczyny ze skutkiem.
No wiadomo, inaczej się mówi do kumpli a inaczej do tej jedynej.
I choć "zerżnij mnie" wyszeptane przez kobietę do ucha w chwili uniesienia potrafi być bardzo miłe, tak "zakiś we mnie ogóra" już w żaden sposób nie wpisuje się w ten kanon.
Dla Ciebie nawet kolory mają dźwięki, więc tym bardziej powinnaś rozumieć tę różnicę;)
I dalej uogólnienia. To, że Drago zwraca się chamsko do kobiet nie znaczy, że ja jestem odpowiedzialny za chamskie teksty kobiet. To, że Drago chce delikatnego kwiatuszka nie znaczy, że ja również, mi do związku potrzebny normalny, kulturalny człowiek. Również dobrze mogę napisać "nie dziwcie się drogie panie, że Drago się do Was tak odnosi, skoro klniecie, palicie i awanturujecie się". I co? Takie udogodnienia są już fajne?
Proponuję postrzegać ludzi przez pryzmat tego, co sami reprezentują a nie podgrupki z którymi jedyne co ich łączy to płeć.
Poza tym to trzeba mieć tupet, żeby zarzucać komuś, że jest głupi, bo nie zgadza się z seksizmem XD Naprawdę, wystarczy parę połączeń neuronowych żeby pojąć, że ludzie nie są odpowiedzialni za postępowanie innych poprzez przynależność do tej samej płci, rasy czy orientacji XD
Dragomir
No cóż, ja akurat nie widzę różnicy między "zerżnij mnie" a "zakiś we mnie ogóra". Jedno i drugie równie wulgarne i obleśne. A już zwłaszcza w sytuacji intymnej. Ale co tam kto lubi.
NieChceLoginu
W mojej wypowiedzi chodzi o "podgrupkę", którą łączy właśnie płeć. Żeńska. Bo tak się składa, że to do kobiet wyrażane są pretensje o język, który nam jako kobietom "nie przystoi". A jako przedstawicielka tychże, od dziecka słyszałam dyrektywy, jak wolno mi się wypowiadać. I dziwnym trafem nie wygłaszały ich kobiety, ale zawsze panowie. Dokładnie ci sami, którzy nie mieli najmniejszego problemu z ordynarnym słownictwem i zachowaniem w stosunku do kobiet. Tak jak Drago, który powyżej daje do zrozumienia, że kulturalnie to jedynie do własnej kobiety. Pozostałe zaś można traktować jak psy, czemu dał tutaj wyraz nie raz.
I o tym właśnie piszę. A co Ty widzisz w moich komentarzach, to już Twoja broszka. Skoro widzisz seksizm, to mnie nic do tego.
Boże, tutaj nikt poza Drago, który jest jaki jest, nie napisał, że taki język jest niesmaczny ze względu na to, że użyła go kobieta. To Ty w pierwszym swoim ataku to założyłaś. Taki syndrom oblężonej twierdzy atakowanej przez wyimaginowanego wroga to widziałem tylko na grupkach z manosfery. I owszem, to, że tego nie widzisz nie znaczy, że z Twoich wypowiedzi strumieniami nie wylewa się seksizm.
O matko no i co chodzi. Ja też tak mówię w łóżku i jakoś mój chłopak nie ma z tym problemu. Czasem po prostu kobietę najdzie ochota, a nie zawsze chce się bawić w romantyczne podchody
To raczej kwestia "zainteresowanych" jakiego języka używają w sferze łóżkowej.
Jedni wolą subtelnie i delikatnie, drudzy pikantnie i sprośnie.
To tutaj było prostackie.
Tak samo prostackie jest prymitywne trollowanie i udawanie onlufansiary, kiedy w gaciach dynda dzyndzoł.
@HansVanDanz byłoby prostackie gdyby powiedział to facet. Zresztą dokładnie tak to wyglądało przed połową xx wieku i jakoś kobiety musiały wytrzymać. Co do @Dragomir no cóż, twoje chamskie odzywki świadczą tylko o tobie. Jestem onlyfansiarą, nie wstydzę się tego i mogłabym się założyć, że mnie oglądasz