#aU7KA

Mam ze sobą szereg problemów i dlatego chodzę na terapię. Ostatnio miałam wyjątkowy przypływ szczerości i wyrzuciłam z siebie, jaka straszna potrafię być dla swojego partnera. Dla kontrastu opowiedziałam, jaki on jest cierpliwy, cudowny i kochany.
Moja terapeutka spojrzała na mnie w pewnym momencie bardzo uważnie i zapytała, czy mój ukochany istnieje naprawdę, czy jest tylko wytworem mojej wyobraźni.

Zawsze wiedziałam, że ładna nie jestem, ale że aż tak?
jaijuz Odpowiedz

A to nie tak, że terapeutka wyraziła taką wątpliwość, ponieważ ideały (a tak zdaje się opisywałaś partnera) nie istnieją? W ogóle nie skojarzyłam, że powodem takiego komentarza mógłby być rzekomy brak urody. W każdym razie, jeśli użyła dokładnie takiego sformułowania, to jest to trochę dziwne i nie na miejscu - przynajmniej moim zdaniem

HansVanDanz Odpowiedz

A od kiedy terapeuta ocenia i wdaje się w podważanie wyznań pacjenta?

Dodaj anonimowe wyznanie