#ZuJCP
Moja wychowawczyni nie wiedziała, że pływam aż tak źle, więc kazała mi wskoczyć z grubej rury na główkę, ale spadłam na klasycznego szczupaka... (oj, bolało). Zachłysnęłam się wodą, ale jakoś wyszłam z basenu.
Przez tę wodę skupioną w pęcherzu zachciało mi się siku... Moja pani musiała wyjść na chwile, więc zostałam sama z 6 innymi dzieciakami. Nie mogłam sama wyjść z hali, a mapy do łazienki nie otrzymałam, więc... załatwiłam się przed basenem koło mojej koleżanki...
Ona nie wiedziała, o co chodzi, ale zaczęła się dziwnie gapić, więc powiedziałam: To tylko woda z basenu!
Od kiedy na basenach (tych ogólnych) pozwala, a tu zachęca się do skakania do wody? Jeszcze dzieci.