Jestem marynarzem. Jedna pasażerka strasznie dawała nam w kość. Skomentowałem to kumplowi podczas służby na trapie, jak nas minęła, i nazwałem ją głupią dziwką.
Obok nas stał pierwszy oficer. Okazało się, że to była jego żona...
Dodaj anonimowe wyznanie
Idź do niego z flaszką i polewając, powiedz mu że jesteś tu z dwóch powodów i oba są równie ważne. Jeden to przeprosiny, a drugi współczucie.
Łoo, dobre. :)
Może na przyszłość się nauczysz, żeby nie oceniać kobiet pochopnie
Nie ocenił pochopnie, tylko skierował do nieodpowiedniej osoby.
A niby do kogo powinien tak powiedzieć?
do Ciebie wyzwolona pasuje jak ulał, upierdliwa mitomanka
Mitomania to patologiczna skłonność do kłamania. Ja piszę w komentarzach wyłącznie prawdę, nawet jeśli nie wszystkim się podoba