#ZPEEq
Początek nowego wieku, czerwiec, koniec lekcji, ostatnie minuty religii. Czymś się zatrułam, poczułam, że muszę zwymiotować. O sytuacji informuję księdza, błagam żeby wyjść do toalety. Ksiądz podejmuje decyzję. "Nie możesz, bo jeszcze trzeba się pomodlić na koniec lekcji i wyjdziesz dopiero jak skończymy".
Skończył z obrzyganą sutanną.
W takiej sytuacji nie należy się pytać bo to jest mało wiarygodne tylko zachowac się bardziej ekspresyjnie. Trzeba zakryć usta i podbiec do drzei , wtedy nawet najwiekszy służbista cię wypuści.
To wymodlił.
Trochę mnie denerwuje takie zachowanie u dzieci. Umieją pyskować, wyzywać, rzucać krzesłami i zachowywać się jak zwierzęta ale jak muszą to kibla to wola zrobić w gacie niż pójść pomimo zakazu 🙄
Jednak nie kazde dziecko pyskuje i zachowuje sie jak zwierze, a zwykle jednak te dzieci, ktore robia w gacie sa wlasnie ciche i za niesmiale, zeby tak po prostu zignorowac polecenie nauczyciela.
@Raz23babajagapatrzy Dzieci to są zwierzęta, tak jak wszyscy ludzie.
Historia jak 10 innych z różnymi nauczycielami i dolegliwościami na tej stronie.
Należało mu się.