Odkąd miałem 10 lat jeździłem z siostrą, jej znajomymi oraz rodziną do Chorwacji. Co roku przez chyba 5 lat. Jeździł z nami również kolega którego ksywą jest "Kogut". Wszystko było w jak najlepszym porządku. Chodziliśmy na plażę i jak się łatwo domyśleć krzyczeliśmy wtedy na niego po tej ksywie. On reagował, ale nie tylko on... Połowa ludzi na plaży dziwnie na nas patrzyła.
Na początku nie zwracaliśmy na to uwagi, ale w końcu nas to zaintrygowało i postanowiliśmy sprawdzić na tłumaczu co to znaczy "Kogut" po chorwacku. Jak się później okazało "Kogut" to po chorwacku ... penis. Tak, penis. Wyobraźcie sobie minę ludzi którzy na nas patrzyli jak krzyczymy na cały głos "penis", jak 10 letnie dziecko krzyczy "penis", ich miny za każdym razem były bezcenne.
Dodaj anonimowe wyznanie
chorwacki to w ogóle bardzo śmieszny język :D
xD
XD
Skisłam! :D
XD
Zapewne ksywka była &*%$-wa =)